Ankieta: Którą część OT uważasz za najlepszą?
A New Hope
The Empire Strikes Back
Return of the Jedi
[Wyniki ankiety]
 
 





Star Wars: Original Trilogy (IV-VI)
Star Wars weszło do kin dokładnie 40 lat temu.

Wszystkiego najlepszego Uśmiech

Odpowiedz
A w tle forum Twin Peaks. Smutny
Chyba nigdy nie zrozumiem toku myślenia administratorów tego forum.

Odpowiedz
Juby napisał(a):A w tle forum Twin Peaks. Smutny
Chyba nigdy nie zrozumiem toku myślenia administratorów tego forum.
Call for help.


Ale takie binary sunset byłoby jak znalazł:
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Znaliście w dzieciństwie jakichś fanów "Star Wars"?

Tak pytam, bo spotkałem się ostatnio gdzieś ze stwierdzeniem, że słynny twist z "Imperium kontratakuje" już raczej nikogo nie zaskoczy, właśnie dlatego, że jest jednym z najsłynniejszych w historii kina, więc trudno o to, by potencjalny nowy widz gwiezdnej sagi nie usłyszał o nim już na długo, zanim weźmie się za obejrzenie Starej Trylogii. No i naszła mnie taka refleksja: dla mnie samego twist był mocnym zaskoczeniem. Nie miałem o nim pojęcia, kiedy pierwszy raz oglądałem "Gwiezdne Wojny", a zobaczyłem je dopiero, jak miałem jakieś piętnaście lat.

Zastanowiłem się, jak to możliwe, i zdałem sobie sprawę, że w moim dzieciństwie nikt nic nie mówił o "Gwiezdnych Wojnach". Nawet mimo tego, że przecież w '97 (jeśli źle kojarzę, to mnie poprawcie) była nowa edycja i z tej okazji były jakieś tazosy ze "Star Wars" i inne gadżety w sklepiku szkolnym. Ludzie to, owszem, zbierali (bo wtedy zbierało się wszystko, co było można), ale nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek mówił coś o samym filmie. I tak, kiedy jako piętnastolatek pierwszy raz wreszcie zobaczyłem "Gwiezdne Wojny", nie wiedziałem o nich w zasadzie nic i mogłem podejść do tych filmów z całkiem świeżym umysłem. Jestem ciekaw, czy ktoś jeszcze tak miał, czy też głęboka gwiezdnowojenna nieświadomość moich kolegów i rodziny była jakimś ewenementem.

Inna sprawa, że zaskakująca końcówka "Imperium" nie jest już zaskakująca dzięki prequelom. Kiedy ja pierwszy raz zabrałem się za "Gwiezdne Wojny", z prequeli Lucas nakręcił jedynie "Mroczne widmo". Nie mając żadnych wskazówek, oglądałem to w kolejności numerycznej i po tym, jak poznałem najpierw Anakina jako małego dzieciaka, twist z piątego epizodu był dla mnie tym mocniejszy. Myślałem wtedy nawet, że pewnie to jakaś jedna wielka ściema Uśmiech

Odpowiedz
Ktos tam zbierał jakieś figurki ale nie miałem pojęcia o fabule póki nie obejrzałem New Hope jak puścili pierwszy raz w TVP (koło 1990 roku), potem przez kilka lat nawet nie wiedziałem, że w ogóle są kolejne części, dowiedziałem się, jak obejrzałem na VHS.

Rambo, Predator, Indiana Jones, Batman'89, Akademia Policyjna, Addams Family, Ghostbusters czy nawet Żółwie Ninja były popularnym tematem rozmów o filmach na szkolnym korytarzu, o Star Warsach jakoś nikt nie gadał.

Odpowiedz
Cytat:Znaliście w dzieciństwie jakichś fanów "Star Wars"?

Nie. Jedynie mój młodszy brat, ale on się stał fanem gdyż ja go zaraziłem, więc się nie liczy. Ogólnie to wychowałem się w środowisku, gdzie filmy raczej przechodziły bez echa, a większe było skupienie na sporcie czy muzyce, na które miałem i dalej mam wyjebane.

Cytat:No i naszła mnie taka refleksja: dla mnie samego twist był mocnym zaskoczeniem.

Dla mnie niestety nie był Smutny Zawsze gdzieś mi się te filmy w jakiś sposób przewijały, czy to przez merchandising, jakiś komiks, parodię czy emisję na szwabskim kanale telewizyjnym (obejrzałem w ten sposób tonę filmów- nie rozumiejąc przy tym ani słowa). No i LEGO. Znaczy się, zestawów żadnych nie miałem, bo moich rodziców nie było stać na takie luksusy, ale ojciec zwoził mi tonę różnych katalogów z czego były tam poświęcone całe segmenty dla "Star Wars".

Chociaż pamiętam, że samo zakończenie "Imperium" zrobiło na mnie spore wrażenie, nie ze względu na twist, a Hana w karbonicie, ton i ogólny cliffhanger. Pamiętam też ze byłem zafascynowany Imperatorem pre-2004 i niesamowicie rozczarowało mnie to, że w ROTJ wyglądał inaczej Język

Odpowiedz
(14-06-2017, 19:17)Gieferg napisał(a): Rambo, Predator, Indiana Jones, Batman'89, Akademia Policyjna, Addams Family, Ghostbusters czy nawet Żółwie Ninja były popularnym tematem rozmów o filmach na szkolnym korytarzu, o Star Warsach jakoś nikt nie gadał.

No, to bardzo podobnie było w moim szkolnym środowisku. Plus jeszcze "Obcy", filmy Mela Brooksa i "Człowiek Demolka" - w tym ostatnim przypadku to z samych urywków rozmów kumpli zdołałem sobie poskładać cały film, zanim go sam wreszcie obejrzałem.

Odpowiedz
Mi Gwiezdne Wojny bracia wpajali praktycznie od urodzenia. W Podstawówce wiele dzieciaków znało temat, ale to były przede wszystkim lata "Wojen Klonów" Tartakovskiego, a każdy mając Cartoon Network nie mógł tego nie zobaczyć na Toonami. Aż mi się przypomniały czasy jak po całym dniu łażenia na podwórku wracało się do domu, żeby obejrzeć te 4 minuty kreskówki.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Ja próbowałem innych sposobów wpajania SW moim kolegom ignorantom np. kiedy zapraszałem do siebie, to nie polałem wódki dopóki nie obejrzeli ze mną finału 5 serii TCW (akurat te odcinki oglądałem bo były całkiem spoko) Duży uśmiech Skończyło się tak, że innego razu spalili mi książkę "Mroczny Lord" Duży uśmiech

Ogólnie to ja też dorastałem w otoczeniu gdzie wszyscy mają wywalone na SW, mam może z dwóch-trzech znajomych, którzy lubią te filmy Uśmiech Ale fakt faktem, te CW Tartakovsky'ego swego czasu cieszyły się jako taką popularnością z tego co pamiętam.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Jeżeli chciałeś ich przekonać za pomocą "The Clone Wars", to się nie dziwię że spalili Ci książkę. Naturalna reakcja.

Po co się cackać, od razu było trzeba puścić "Holiday Special" Język

Odpowiedz
Hahaha ale akurat to była sobota i ten odcinek wyszedł dopiero, a ja chciałem go zobaczyć bo te 4 odcinki z końca 5 serii były naprawde spoko Uśmiech
Też o ile pamiętam (bo było to dobre X lat temu) to kazałem im sie nauczyć na pamięć odp. na pytania typu 'Kim był Boba Fett?' (odp musiała być dokładnie taka: "Najlepszym Łowcą Nagród w Galaktyce i Przywódcą Mandalorian") bo też inaczej nie wyciągnąłbym wódki albo nie wyszedłbym na piwo, whatever. Ale człowiek był głupi za małolata, masakra Duży uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Dzięki za dawkę cringe'u, starczy mi już do końca roku Uśmiech

Nie potrafię powiedzieć kiedy obejrzałem SW pierwszy raz, ale są w moim życiu odkąd pamiętam. Tak po prostu.

Odpowiedz
Ja zacząłem od wizyty w kinie w 1999 roku, czyli do "Mrocznego widma" i pewnie też stąd mam też sentyment do prequeli i jeżeli chodzi o oglądanie to preferuję od I do VI, a nie jakieś dziwactwa z maczetą, czy pomijania prequeli.

A co do twistów, to przed pierwszym wypadem do kina, wiedząc, jak wielka to jest seria, zaopatrywałem się z wszystkimi możliwymi gazetami gdzie było o Gwiezdnych wojnach. I nawet w jakiś dziewczęcych czasopismach, co moja starsza siostra kupowała, były tam informacje, łącznie z całą rozpiską postaci i tak się w sumie dowiedziałem, że Anakin Skywalker to Darth Vader. A więc to mój, nienagrany krzywo trzymanym telefonem twist.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ja jako dzieciak zostałem do uniwersum wprowadzony wraz ze specjalnymi edycjami i pamiętam, że wokół mnie ludzie i dzieciaki nie mogli przestać o nich gadać (bez Tazosów z Laysów, to nawet nie istniałeś na dzielni Oczko ). Nawet expanded universe. Księgarnie bardzo szybko napęczniały od wszelkich ilustrowanych przewodników po pojazdach, postaciach, historiach od Amblera i ja z kolegami to wszystko spijaliśmy. No ale ja za dzieciaka, akurat przypadkiem byłem w środowisku, które generalnei interesowało się grami itp, a we wszelkich Secret Service'ach i CD Actionach oczywiście nie można było się uwolnić od artykułów o GW. Tak więc nawet jak wcześniej nie byłem świadom Gwiezdnych Wojen, tak od 1997, w przód, już wiedziałem, że to big, big deal i coś o czym wszyscy gadają. Przy czym oczywiście wszystko zaczęło się od reedycji oryginalnej trylogii w 97, wcześniej w Polsce raczej nie było okazji do masowego gadania o tym uniwersum. Natomiast swojej reakcji na plot twist z Vaderem, nie pamiętam.

Chociaż moje dziecięce zainteresowanie GW musiało na początku nieco dorosnąć. Pamiętam, że moja pierwsza reakcja na styczność z tymi filmami, była taka, że wydawały mi się stare i tandetne i nie bardzo wiedziałem co ci wszyscy ludzie w nich widzą. Te wszystkie śmieszne, old-schoolowe kostiumy i absurdalni kosmici. Ojciec (fan oryginalnych filmów) zabrał mnie na reedycję Nowej Nadziei i pamiętam, że gdy po opuszczeniu kina, zapytał się mnie jak mi się podobało, odpowiedziałem: "Dzień Niepodległości fajniejszy" Uśmiech
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
O kurde. Szopman byłbyś tym dzieciakem w mojej szkole, któremu na każdej przerwie kradłoby się plecak i wrzucało do właśnie zamykanej sali, a potem biedak szukałby go po całej szkole. Serio
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Cytat:Ojciec (fan oryginalnych filmów) zabrał mnie na reedycję Nowej Nadziei i pamiętam, że gdy po opuszczeniu kina, zapytał się mnie jak mi się podobało, odpowiedziałem: "Dzień Niepodległości fajniejszy" Uśmiech

I po tej kwestii w domu lanie na goły tyłek Uśmiech.

Moja przygoda z Star Warsami zaczęła się wraz z reedycją w 1997 r. Przy okazji to były moje pierwsze filmy bez dubbingu. Przy okazji moja mama po raz pierwszy w życiu poszła na OT (w PRL-u nie polazła, bo nie znosi SF) i tylko dlatego, że nie miała co ze sobą zrobić. I ku jej zaskoczeniu filmy się podobały. 

Czy w szkołach był szał na GW? Nie wiem jak z podstawówkami, musiałbym się popytać siostry. Ale u mnie w zerówce można mówić o jakiejś fascynacji GW, na balu przebierańców jeden z chłopców przebrał się za Vadera (ja też chciałem się przebrać za Vadera, ostatecznie byłem arabskim księciem, bo w domu mieliśmy stroje kupione w Tunezji).

Za to pamiętam ówczesną gadżetomanię na punkcie Star Wars. Tazosów akurat nie pamiętam (w chrupkach, które jadłem takich nie było), ale w okolicznym sklepie była dykta z chipsami, najpierw z R2D2, a potem Vaderem. I pamiętam ulotkę z zabawkami Kennera.

Jak jesteśmy przy wspominkach, to lepiej pamiętam premierę Epizodu I i wszystko co było z nim związane. Trailery, zabawki (wtedy zadebiutowały Lego Star Wars), a w pobliskim KFC była ogromna figura woskowa Dartha Maula, przy której gromadziły się oseski.

A o twiście z Vaderem poznałem się w inny sposób. Dzięki Toy Story 2 Uśmiech.

Odpowiedz
(15-06-2017, 15:11)Corn napisał(a): O kurde. Szopman byłbyś tym dzieciakem w mojej szkole, któremu na każdej przerwie kradłoby się plecak i wrzucało do właśnie zamykanej sali, a potem biedak szukałby go po całej szkole. Serio

Dokładnie. U mnie to samo. Aż dziwne, że ktoś chciał/chce się z nim kolegować Uśmiech
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Cytat:O kurde. Szopman byłbyś tym dzieciakem w mojej szkole, któremu na każdej przerwie kradłoby się plecak i wrzucało do właśnie zamykanej sali, a potem biedak szukałby go po całej szkole. Serio
Wątpie ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
U mnie w szkoke szału na SW nie było i niestety byłem z tym bardzo osamotniony Smutny Wśród uczniakow to najpierw Matrix, a potem Władca Pierścieni grały rolę. Wtedy też zaczęli się pojawiać hejterzy prequeli o małych penisach. Dlatego też ja z zamiłowaniem do Star Wars i Harry'ego Pottera byłem mocno osamotniony i wyśmiewany Smutny Czy coś się zmieniło po latach? Chyba wystarczy zerknąć na forum...
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Cytat:z zamiłowaniem do Star Wars i Harry'ego Pottera byłem mocno osamotniony i wyśmiewany

Za Pottera?

Cytat:Też o ile pamiętam (bo było to dobre X lat temu) to kazałem im sie nauczyć na pamięć odp. na pytania typu 'Kim był Boba Fett?' (odp musiała być dokładnie taka: "Najlepszym Łowcą Nagród w Galaktyce i Przywódcą Mandalorian") bo też inaczej nie wyciągnąłbym wódki albo nie wyszedłbym na piwo

Byli tacy, którym aż tak zależało? Niepojęte.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,559 432,395 09-07-2026, 00:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,715 322,611 08-07-2026, 10:34
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,871 536,151 07-07-2026, 21:08
Ostatni post: Corn
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,396 340,565 12-06-2026, 13:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,506 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,102 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 83,851 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,842 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,369 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 246,560 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości