Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
It makes Attack of the Clones look like Citizen Kane
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams
To samo Uśmiech wyszedł Wiedźmin i zapomniałem o SW.

Odpowiedz
Taka myśl...

W trakcie działania Imperium Imperator opracowuje sobie plan B i w sekrecie, gdzieś na uboczu, gromadzi flotę Niszczycieli i wojska, jednocześnie jego naukowcy pracują nad miniaturyzacją broni Gwiazdy Śmierci.

W trakcie wydarzeń z ROTJ II GŚ zostaje zniszczona, Imperium pokonane, Vader poświęca się zabijając Imperatora który JAKOŚ przeżywa, ale osłabionego i okaleczonego jego ludzie zabierają do tajnej kryjówki, gdzie wegetuje przygotowując zemstę.

Luke i Leia zakładają Akademię Jedi, Han i Leia mają dzieci, nowa Republika rozkwita itd.

Nagle, 30 lat później, flota Niszczycieli zdolnych niszczyć planety przypuszcza atak z zaskoczenia, wszyscy giną, Imperator wygrywa doprowadzając do totalnej zagłady.

The End Duży uśmiech

W kontekście ROTS powstanie First Order nie miało za grosz sensu, budowa Starkillera nie miała za grosz sensu, udawanie Snoke'a nie miało za grosz sensu, nic nie miało za grosz sensu. Nawet tysiąc komiksów nie załata dziur w tej szmacie.

Odpowiedz
Abrams w kontekście postaci Rey przyznaje, że jakiś tam plan na character arc był, ale w sumie to go nie było. 

https://www.ign.com/articles/2019/12/21/star-wars-was-reys-arc-in-the-rise-of-skywalker-part-of-jj-abrams-plan-all-along?sf114726034=1

Kennedy z Igerem za karę powinni sprzątać toalety w Disneylandzie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Bo po co tłumaczyć coś w filmie, skoro można to zrobić poza nim Uśmiech


Odpowiedz
Trzymajcie mnie, już lecę zamawiać!

Odpowiedz
Scena z głosami Jedi.

Delikatnie mówiąc przesadzili z tymi piorunami którymi strzela Imperator:


Odpowiedz
Prawidłowa reakcja:

https://twitter.com/rizeofkylo/status/1208008232461049858?s=21

[Obrazek: 9k7z.gif]


Odpowiedz
Film ogladałem już w środę, ale do tej pory mój móżg przetwarzał co tam sięodjebało.
Ten film to totalna sraka i gwałt na serii Lucasa. Chciałbym zapomnieć, że kiedykolwiek to obejrzałem. JJ, why? Jak gość, który zrobił całkiem fajne TFA, który rzekomo całe życie był uber fanem OT mógł popełnić to coś? No k.rwa jak?

Nie ma sensu wymieniać wszystkich wad tej szmiry, wszystko chyba zostało wyżej wspomniane. To co najbadziej mnie zabolało to:
Gdyby to był jakiś tam film z serii, to bym to jakoś przeżył. Ale to miał być wielki finał finałów historii zaczętej w '77. Do ROTJ czy ROTS to nie ma nawet startu. To jest jakaś kpina. Finał GoT czy Endgame to arcydzieła przy tym.

Jako oddany fan znalazłem kilka rzeczy, które mi się w filmie podobały:
Co do "głosów"/duchów to duży plus (jednocześnie minus) za
Dlaczego jest to dla mnie tak ważne? Ano dlatego, ze kiedy wyszedłem z kina to byłem uber wkurwiony na to jak e9 wysrał się na przepowiednie o the Chosen One i na całą oryginalna wizje Lucasa i historie e1-e6. Ale no ta kwestia tak jakby sugeruje, że
Ogólnie film oceniam na 3/10.

Pokornie oddaje z powrotem hołd Trylogii Thrawna. Swego czasu, zajarany genialnym TFAM ostawiłem jąna drugi plan jako "sequel trylogy drugiego sortu", ale teraz zwracam honor tej historii i dochodzę do wniosku, że Thrawn Trilogy zawse było, jest i będzie jedynymi słusznymi epizodami 7-9.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(21-12-2019, 19:31)Mierzwiak napisał(a): Scena z głosami Jedi.

Palpatine to marka Star Warsów, Rey to Disney, te głosy to KK, JJ, Johnson, Iger, generalnie cała ta ich paczka,  i w sumie wychodzi całkiem fajna wizualizacja tego jaki los spotkał tę sagę xD
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
(21-12-2019, 20:28)szopman napisał(a): Pokornie oddaje z powrotem hołd Trylogii Thrawna. Swego czasu, zajarany genialnym TFAM  ostawiłem jąna drugi plan jako "sequel trylogy drugiego sortu", ale teraz zwracam honor tej historii i dochodzę do wniosku, że Thrawn Trilogy zawse było, jest i będzie jedynymi słusznymi epizodami 7-9.

Amen to that.

Thrawn Trilogy to nie tylko dobra kontynuacja, logicznie i ciekawie rozwijająca uniwersum oraz postacie, ale również po prostu świetnie napisane space opery. To właśnie TT rozbudził ponownie zainteresowanie starwarsami, gdy na początku lat 90 zaczynano o marce zapominać.
Trylogia wprowadzała na scenę masę fajowych postaci - Mara Jade, Talon Karrde, admirał Gilad Pellaeon no i sam Thrawn - genialny strateg na usługach Imperium. Do tego kilka świetnych konceptów, jak na przykład z tymi zwierzętami, porafiącymi tworzyć wokół siebie bąbel, w którym nie było mocy... 

Ech...
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
Szacunek dla gościa który ryzykuje karierą. W Mandalorianie był co prawda słaby, ale teraz zarobił plusa

https://comicbook.com/starwars/2019/12/21/the-mandalorian-actor-jake-cannavale-trashes-star-wars-the-rise-of-skywalker/

@szopman - Twoja ocena mnie nie dziwi, bo Tobie się zawsze wszystko podoba w SW Duży uśmiech

P.S.

Taki idiota "force-sensitive"....[*]

https://www.reddit.com/r/StarWarsLeaks/comments/ednncl/jj_confirms_that_finn_is_force_sensitive/

Odpowiedz
Podobno na początku prac nad epizodem 9, Abrams współpracował z Lucasem i ten chciał by ostatni film opierał się on na tzw. "Duchach Mortis", czyli opowieści z Wojen Klonów, ale to nie podobało się ani Abramsowi, ani LucasFilm bo oni chcieli użyć postaci które zna przeciętny widz jak np. Palpatine'a i nakręcić film który będzie przypominał The Force Awakens.

Moim zdaniem popełnili błąd, bo koncept wersji Lucasa jest prosty, w duchu Star Wars i o wiele lepiej by spajał tą marną trylogię. W wielkim skrócie, "Duchy Mortis" to była historia o tym jak Anakin z Obi-Wanem i Ashoką trafili na nieznaną planetę zwaną Mortis gdzie żyło trzech nieśmiertelnych którzy symbolizowali aspekty mocy. Syn - ciemna strona, Córka - jasna strona i Ojciec czyli równowaga między nimi. Ojciec chciał by Anakin zajął jego miejsce jako strażnik ze względu na to, że by wybrańcem i trzymał w ryzach swoje dzieci które ze sobą walczyły o dominację nad Mortis która miała wpływ na równowagę mocy w galaktyce.

Każdego z nich można było zabić tylko specjalnym sztyletem i koniec końców Syn chcąc uciec z planety doprowadził do tego, że zginęła Córka, a następnie Ojciec, zaś sam został zabity przez Anakina który razem z resztą opuścił planetę.

W wersji Lucasa, Syn miał być głównym złoczyńcą filmu i symbolizować całą ciemną stronę i miał go grać Matt Smith i choć można się tylko domyślać, Kylo byłby nowym uosobieniem ciemnej strony, Rey tej jasnej, a Anakin musiałby przywrócić między nimi równowagę. Jak dla mnie brzmi to jak całkiem prosta historia, na pewno nie byłby to taki pierdolnik na jakim się skończyło.

Odpowiedz
@marsgrey - moim zdaniem też by to nie wyszło. No naprawdę mega trudno jest nie popełnić jakiejś bzdury po tym jak Dżonson ubił Snoke'a.
Nawet plot z Plagueisem byłby lepszy pod warunkiem, że Anakin robić "coś wielkiego", nawet poprzez Rey aby go załatwić. Wtedy legacy Anakina byłoby nienaruszone, a Palpi by spoczywał sobie spokojnie w grobie.

Odpowiedz
Moim zdaniem by wyszło, bo to prosty koncept.

Ciemna strona we własnej osobie chce za pośrednictwem Kylo przejąć władzę, Rey chce z nim walczyć, a Anakin chce ich ze sobą pogodzić i przywrócić równowagę i to samo w sobie by wyjaśniało na starcie dlaczego Rey jest taka silna i to kto kontrolował Snoke'a.

No i przy Lucasie nie byłoby po raz kolejny super broni rozwalających planety.

Odpowiedz
Czyli zamiast wziętego z dupy Imperatora, konceptów, wątków i macguffinów które nie pojawiły się wcześniej przez 8 filmów dostalibyśmy inne wzięte z dupy koncepty i wątki które nie pojawiły się wcześniej przez 8 filmów. Na jedno wychodzi.

Dla mnie to bez znaczenia nawet jakby sensowniej zakończyli 9, bo szkody dokonane przez TFA i TLJ były na tym etapie nieodwracalne - spierdolili Luke'a, Hana i Leię czyli najważniejsze dziedzictwo OT, a to co było nowe, nie było wcale ciekawe i oryginalne.

Nie wierzę że nie wpadli nawet na pomysł, by w finale Palpatine był zdeformowanym wrakiem, a właściwa, fizyczna walka na miecze odbyła się między Rey i Kylo a kolejnym klonem Snoke'a kontrolowanym przez Palpiego.

Odpowiedz
O ile dwa poprzednie filmy umniejszały wadzę wydarzeniom z OT, rujnowały częściowo dokonania głównych bohaterów, babrały w canonie w sposób zupełnie niepotrzebny, to PRZYNAJMNIEJ, jako filmy, były niezłe. Oglądalne, rzemieślniczo na pewno lepsze od Prequeli, próbujące oddawać ducha oryginalnej trylogii - kina nowej przygody. I choć nie lubię ich za to wszystko co zrobiły marce na której się wychowałem, to muszę to uczciwie przyznać. Gdybym nie był fanem SW, to pewnie polubiłbym je.

Tak ten film - nie dość, że babra w canonie jak jego poprzednicy (a nawet bardziej?), to jeszcze jest żenująco słaby. Brak jakiegokolwiek wyczucia tempa, napakowany akcją do jakiś absurdalnych granic, a mimo to nudny. Zupełnie nie angażujący, pomieszany, niespójny z poprzednimi dwoma filmami. Nie jestem w stanie znaleźć jakichkolwiek zalet epizodu IX. Miałem wrażenie, że oglądam jakiś film klasy z na TV4 ;v

Odpowiedz
That escalated quickly.


Odpowiedz
Kurde włączyłem kompa tylko po to, żeby tu wkleić Uśmiech
Zajebisty pitch meeting. Obejrzałem pirata, jakość obrazu koresponduje z jakością filmu. Wyrzygam się na film jutro. Żeby nie było - mogło być lepiej, ale tylko trochę, Rian zapędził ten film w kozi róg. Więc oczywiście, że jest lepszy niż Last Jedi, ale to wciąż nielogiczny potworek, zlepek scen bez sensu, produkt, który powstał bez wizji jest tylko mieszanką damage control, podlizywania się widowni i nostalgia tripu/odgrzewania kotletów. Całkowite bankructwo jeśli idzie o kreatywność.

Odpowiedz
Nie lubię Gwiezdnych Wojen. Starą trylogię uznaję za średnią, prequele są żałosne, sequele w większości olałem.

Ciekawi mnie tylko jedno: kto wygrał zakład? Doktor Strangelove czy Phil?

Odpowiedz
Ja tam filmu nie widziałem, ale chyba czytałem gdzieś, że

więc można to uznać za remis?
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Mandalorian - serial (Disney+, 2019-) Kuba 847 123,162 24-05-2026, 14:28
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,395 335,077 19-05-2026, 23:20
Ostatni post: simek
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,279 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,058 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,819 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,617 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 245,553 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,202 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,620 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
16 gości