Star Wars (temat ogólny)
Dobry pomysł. RO to był najlepszy SW od Disneya.

Będzie ten fajny robot, okolice prequelowe. Będzie na poważnie.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
To nie jest aż taki zły wybór, Cassian Andor rzeczywiście wydaje się mieć najciekawszy życiorys sprzed filmu spośród całej obsady Łotra. Może co z tego będzie?

Odpowiedz
Biedni idioci. No ok, może nie biedni.
"Łotr" to w moim rankingu ścisła czołówka SW. Z OT nie wygra przez sentyment, ale jakbym miał oceniać na chłodno, a nie sercem, to byłby drugi po "Imperium".

No i kompletnie mnie to nie interesuje. SW to było zawsze święto raz na dekadę. Taśmowe produkcje i czepianie się jakiegokolwiek motywu czy bohatera powoduje u mnie tylko ziewanie.
To fajna postać jako część znakomitego filmu. Ale "Przygody Pana Andora" to żegnam ozięble.

Zresztą, teraz to jeszcze tylko IX w kinie dla beki, a potem to niech sobie kręcą co chcą.
Mogliby nakręcić film o tej irytującej małpie z pałacu Jabby, albo drzewie genealogicznym hrabiego Dooku?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Shamar napisał(a):Będzie ten fajny robot, okolice prequelowe.

Prequel, owszem, ale w odniesieniu do SW "okolice prequelowe" sugerowałyby coś, z czym ten serial nie ma prawa mieć za wiele wspólnego.

A tak ogólnie i tak mam to w dupie Język

Odpowiedz
W sensie okolice prequelowe bo to prequel "RO", który jest prequelem "NH" który .. zaraz. "RO" to był raczej midquel. Tak czy inaczej serial w okolicach prequelowych Oczko
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Prequel, ale wciąż osadzony bliżej OT niż Prequel Trilogy.

Odpowiedz
Ależ niczego innego nie miałem na myśli.
Tak to jest z uszczególnianiem jak są teraz prequele wcześniejsze i późniejsze Oczko
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz


Całkiem fajna kreska, tylko czym to ma być? Bo większość tego co pokazali to odtworzone / przerobione sceny z OT.

Odpowiedz
Cholera, nie można było tak całego The Clone Wars pociągnąć? Bardzo spoko ta animacja, ale spóźniona o jakaś dekadę jak dla mnie...
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Animacja nie wygląda źle, ale czy to mają być jakieś nowe historie, czy po prostu będą przerabiali stare sceny w bardziej anime stylu? Jak to drugie to cóż, no ten tego... Disney Lucasfilm :/

Plus jeżeli chodzi o animację, choć może to ma mało wspólnego to po dziś dzień rozpływam się nad tą kompilacją wszystkich sześciu filmów. Gdyż jak dobrze wiemy mamy tylko 6 filmów, nie więcej, nie mniej Oczko



/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Jako wielki fanboy Sidiousa/Palpatine'a nie ukrywam, że aż zrobiło mi się ciepło na serduszku:





Tylko, że dalej nie rozumiem ideii "Galaxy of Adventures"? Czyli co oni będą pokazywali urywki z oryginalnych Gwiezdnych wojen, tylko w wersji animowanej? Tutaj nawet mamy dokładne dialogii Ian McDiarmida, co naturalnie sprawia, że ten filmik zyskuje dodatkowe punkty na świetności. Ale znowu z jednej strony "Let the past die, kill it if you have to", a z drugiej już większego opierania się na nostalgii się nie da. To po prostu kopiowanie Gwiezdnych wojen w formie animowanej. Wygląda dobrze, gdyż animacja jest dobra, prezentuje się dobrze, gdyż to są prawdziwe Gwiezdne wojny, ale po za tym to jednak dość prosty i nawet trochę leniwy zabieg. Ale może lepiej coś takiego niż dalsze gwałcenie Sagi. 
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ten twist był do przewidzenia.

https://naekranie.pl/aktualnosci/gwiezdne-wojny-wiemy-kto-jest-ojcem-anakina-skywalkera-3877066

Stawia to cała serię w "nieco" innym świetle. Na milion % będzie odniesienie do tego w EP9.

Odpowiedz
Ale czy w sumie to nie było wiadome już od dawna? Przynajmniej były to teorie powszechnie znane, że Darth Plagueis z Darthem Sidiousem manipulując Mocą, przez przypadek stworzyli Anankina? Nie wiem nawet, czy w jednej wersji scenariusza Zemsty Sithów nawet Palpatine nie miał mówić Anakinowi, że jest jego ojcem, czy coś w tym stylu? Ale, że wiadomo Lucas z tego zrezygnował, ale też nigdy nie zaprzeczał temu. Plus w książkach, które wiadomo potem zostały skasowane było to często poruszane.

Dlatgo też nie mam problemu z tym, gdyż dla mnie było to dość zrozumiałe. Przy czym lubiłem, kiedy też w tej kwestii poruszaliśmy się czasami trochę we mgle domysłów.
 
Ale ogólnie z tą "rewelacją" nie mam problemu. Tak samo jak akurat nawet się cieszę, że Snoke nie jest Plagueisem, gdyż mogłoby to zarżnąć jedną z ciekawszych postaci, która choć w filmie została tylko wymieniona stała się jednym z ulubieńców fanów Uśmiech  
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Ja też nie mam z tym problemu, no może poza tym że powinien to być Plagueis. Ale że jest to nadmienione w jakimś komiksie tak.

Odpowiedz
Przegięcie pały trochę. Wolałem kiedy to było takie fajne niedopowiedzenie.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
To nigdy nie było niedopowiedziane, aluzja w dialogu Palpatine'a w scenie w operze w EIII była bardziej niż oczywista, natomiast to że teraz, gdzieś, oczywiście poza filmami, 13 lat później, zostało to potwierdzone nie ma większego znaczenia. To jeszcze jedno starwarsowe pierdnięcie na koncie Disneya Uśmiech

Odpowiedz
Dla mnie to też było dosyć oczywiste. No bo chyba nikt nie myślał, że Shmi kłamała i tak naprawdę puściła się z jakimś przypadkowym wędrowcem albo że Anakina stworzyła przy pomocy mocy w ogóle nieznana postać - to musiał być Palpatine.
Nie jestem pewien czy to wykorzystają/wspomną w IX bo wątpię w umiejętność Disneya w sensowne połączenie czegokolwiek w tym uniwersum.

Odpowiedz
Motyw z czapy i w sumie tylko ciekawostka dla resztki fanów, która nie ma jeszcze totalnie wywalone na tę serię. Od czasów prequeli zawsze wkurzała mnie ta tendencja w EU, że trzeba wszystko dopowiedzieć na 101% i nie można zostawić miejsca domysłom. Zdecydowanie wolałem nawet pokraczną wersję niepokalanego poczęcia bez zewnętrznej ingerencji i przejście Anakina na Ciemną Stronę, bo był po prostu krnąbrnym bucem.

Ot, kolejne świadectwo braku pomysłu na nowe postaci i wątki i usilne grzanie tego samego kotleta.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz


I tak lepsze niż wszystko co Disney do tej pory zrobił.

Odpowiedz
Miałem wrzucać kilka dni temu. Realizacja widać, że amatorska, ale Vader świetny.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,277 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,550 395,267 15-10-2025, 18:44
Ostatni post: marsgrey21
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,058 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,806 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,611 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 245,531 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,195 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,609 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,857 533,990 15-04-2024, 23:52
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości