Star Wars (temat ogólny)
(14-02-2018, 12:39)simek napisał(a): Serio te ploty są tylko na podstawie tego, że George zjadł obiadek w Belfaście?

Yep.

Odpowiedz
Skończyli się "Rebels", serial zawiesiłem po pierwszym, niezłym, sezonie i jeszcze nie nadrobiłem, ale w miare regularnie śledziłem co ciekawsze spoilery . Wygląda na to, że serial jest wstepem nie tylko do kolejnych, aktorskich/animowanych, ale jest bardzo ważny w kontekscie całego Uniwersum, Disney juz pokazał, że nie boi sie mieszać mediów więc zobaczymy do czego to wszystko doprowadzi. Z tego co zrozumiałem
Kolejny serial animowany jeśli bedzie kontynuował te motywy to chyba będzie dziać się między VI a VII Epizodem więc w bardzo ciekawym okresie.
Nie zdziwiłbym się też gdyby po te postacie sięgną Johnson lub Dedecy przy swoich trylogiach.

Odpowiedz
Rebelsi to wprost kwintesencja tego, czego nienawidzę w Star Warsach - dokładanie z dupy wziętych pomysłów, zamiast eksploatacja tego, co już zostało wymyślone. To tak jakby uznać, że zwykłe szachy są nudne i dać kilku figurom special abilities i wprowadzić jeszcze dodatkową punktację za grę po drugiej stronie szachownicy. Niechże zrobią w końcu film/serial, który będzie po prostu o Jedi i Sithach walczących o władzę w galaktyce, z każdym nowo powstałym, wymyślnym gównem w tym uniwersum mam większą ochotę wracać do starych, dobrych części I-VI, gdzie był prosty konflikt i wokół niego fabuła.

Odpowiedz
Kuba, ty na serio łudzisz się że cokolwiek z tego co napisałeś ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście filmów kinowych?

Podpowiem ci: ma. Zerowe.

Odpowiedz
Łudzę się,że będzie miało przede wszystkim wpływ na ksiązki, gry i inne seriale (interesujace mnie równie mocno jeśli nie bardziej)Nie widzę problemu.
Filmy? Na pewno nie z głównej Sagi. Zresztą napisałem ze Johnson i Dedecy powinni siegnac po postacie a nie motywy (nie wierze w podroze w czasie w filmach). Co stoi im na przeszkodzie sięgnąć po Rebeliantow czy Thrawna skoro juz wzieli chociażby Gerrere w RO?
Ezra=Snoke? Nawet jeśli to w filmach nie muszą wcale o tym wspominac. Osobiście nie lubie tej teorii.


Uniwersum SW to nie tylko filmy.

Odpowiedz
@Kuba,
Na szczęście te seriale to tylko zapchajdziury, których nikt nie traktuje poważnie. I słusznie, bo 90% contentu tych produkcji to kał. 'Rebels' było może i nawet sympatycznym serialem w 1 sezonie, ale później to już równia pochyła.
Jedyna dobra animowana produkcja SW póki co to "Wojny Klonów" Tartakovsky'ego. Ciekaw jestem jak wypadną seriale aktorskie, bo póki co do animowanych serii to SW nie miały szczęścia.

Do tych co czytali stare książki EU: w ostatnim odcinku pojawia się
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(07-03-2018, 11:13)szopman napisał(a): Jedyna dobra animowana produkcja SW póki co to "Wojny Klonów" Tartakovsky'ego.

Podpisuję się pod tym - to jedna z najlepszych rzeczy, które spotkała SW w innych mediach.
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
(07-03-2018, 11:13)szopman napisał(a): @Kuba,
Na szczęście te seriale to tylko zapchajdziury, których nikt nie traktuje poważnie. I słusznie, bo 90% contentu tych produkcji to kał. 'Rebels' było może i nawet sympatycznym serialem w 1 sezonie, ale później to już równia pochyła.

O ile zabawy z czasem średnio mi leżą tak jest to jakieś tam, rozwinięcie tego co zrobił Johnson z Mocą w "Last Jedi", choć nie wiem jak to do końca działa w "Rebels". Liczę na przede wszystkim wykorzystanie postaci Thrawna czy Ezry, reszta contentu mnie nie Interesuje. Chyba jednak najwieksze szanse na udział w innych produkcjach ma powszechnie lubiana Ahsoka. Zobaczymy jak rozwiną posiadany materiał.

Odpowiedz
Ezra? A na co on komu?
Thrawn to jeszcze rozumiem, gość jest jedną z najbardziej kultowych postaci książkowych z SW. W gruncie rzeczy, cały hype na EU zaczął się od Trylogii Thrawna w latach 90.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(07-03-2018, 09:46)Mierzwiak napisał(a): Kuba, ty na serio łudzisz się że cokolwiek z tego co napisałeś ma jakiekolwiek znaczenie w kontekście filmów kinowych?

Podpowiem ci: ma. Zerowe.

O kurde. Mierzwiak i ja zgadzamy się z czymś w temacie SW Język

A serial kiepski, od początku do końca.

Odpowiedz
https://www.spoilertv.com/2018/03/star-wars-live-action-series-jon.html

Tego wyboru się akurat kompletnie nie spodziewałem.

Odpowiedz
Wolałbym go na stołku reżyserskim jakiegoś filmu :/

Odpowiedz
Oficjalnie na stołku: kolejny biały, heteroseksualny, mężczyzna.


A Ci czarnoskórzy twórcy i kobiety, o których wspomniała Kennedy, nadal gdzieś pochowani po piwnicach Lucasfilmu...
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Trochę dziwne, skoro Favreau położył kwity od Iron Mana, kiedy zaczęli mu bruździć wpychając na siłę MCU-owe wstawki.
W sumie spoko wybór, to dobry rzemieślnik i jestem ciekawy co pokaże. Tylko żeby mu się Kennedy nie wpierdalała...
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Gdyby "Wrinkle in Time" okazało się krytycznym (niekoniecznie finansowym) sukcesem, Ava DuVernay już by była ogłoszona jako reżyserka filmu w niedalekiej przyszłości. Ale podobno kupsztal Język

Odpowiedz
Jestem ciekaw teamu jaki zbierze. Szczerze mówiąc na początku obstawiałem w roli showrunnera Abramsa, zapewne i tak będzie producentem (no bo jak to, serial SW i Abrams by go nie produkował Język). Ciekawi mnie za to kto będzie reżyserował i jakich scenarzystów do pomocy ściągną, nie zdziwiłby mnie w sumie większy udział i gościnne występy ludzi od dawna związanych z SW, twórców książek czy nawet gier/seriali animowanych. Johnson i Abrams raczej na reżyserie nie będą mieli czasu, ale takim Edwardsem bym nie pogardził.

Myślę, że Jon powinien dostać całkiem sporą swobodę, Disney mu raczej ufa bo sporo już dzięki niemu kasy im do kieszeni wpłynęło a po "Królu Lwie" ta suma tylko podskoczy (jak film nie dobije do miliarda w BO to się bardzo zdziwię).


Btw. A co do poprawności...no obstawiam pierwsze homoseksualne postacie oraz jakiś kolorowych twórców właśnie przy serialach Język A po za tym jest trylogia Dedeków którą nie wiadomo czy będą reżyserować i JEŚLI się pojawi (w co trochę wątpię) to kto wie czy nie dadzą jej jakimś kobietą (Jenkins? )

Odpowiedz
Cytat:Myślę, że Jon powinien dostać całkiem sporą swobodę (...)

Na dwoje babka wróżyła. Pytanie na ile w razie konfliktu ws. "różnic artystycznych" postawi się okoniem szaleństwom Kennedy ;]
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."

Profil Letterboxd

Odpowiedz
Myślę, że Kennedy może podchodzić do seriali nieco bardziej olewczo...ogólnie jako wielki fan SW Disneya jakoś bardzo na jej decyzje nie narzekam, nie wydaje mi się jednak aby miała być tak "radykalna" przy serialu jak w przypadku filmów i tamtejszych różnic artystycznych.

Odpowiedz
(08-03-2018, 18:25)zombie001 napisał(a): A Ci czarnoskórzy twórcy i kobiety, o których wspomniała Kennedy, nadal gdzieś pochowani po piwnicach Lucasfilmu...
Nie czepiaj się, przecież masz silne kobiety w nowych S(J)W! I czarnych! I jeszcze więcej silnych kobiet! Wystarczy.

Prawda jest taka że dokładnie nikomu na tym nie zależy, tylko trzeba umieć udawać że jest inaczej. MCU jest takim.sukcesem, że Feige mógł zaryzykować z Czarną Panterą, a że się opłaciło w stopniu jakiego nikt się nie spodziewał? Tym lepiej, można liczyć dolary a jednocześnie klepać się po pleckach za wspieranie mniejszości, inclusive, representation i inne modne ostatnio hasełka.

SW to też sukces, ale Kennedy nie ma jaj żeby zaryzykować, dlatego jej filmy to bezpieczne buły. Nie, nie mam klapek na oczach by uważać że wkurzenie fanów kilkoma motywami było jakąkolwiek odwagą z czyjejkolwiek strony skoro w ogólnym rozrachunku mamy do czynienia z kurewsko nieciekawym fabularnie paździerzem.

Odpowiedz
Trylogia Riana Johnsona, cos tam od gosci z Gry o Tron, teraz Serial od Favreau. Na razie jakos dalej trudno mi uwierzyc, ze one zostana wszystkie zrealizowane.

A co do swobod artystycznych to Kennedy jest dziwna. Gdyz niby cos tam narzuca, ale z drugiej strony np. Taki Rian Johnson mial tak swobode tworcza, ze mogl spokojnie podwazyc wszystko co J.J. Abrams "wymyslil". Czyli, akurat tam gdzie powinien byc jakis plan, jakas wyznaczona linia, widac, kazdy moze robic co mu sie podoba. I ciekawie, czy podobnie bedzie z tymi wszystkimi produkcjami, ze dopiero otrzymamy niezly clusterfuck.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,271 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,550 391,966 15-10-2025, 18:44
Ostatni post: marsgrey21
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,054 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 82,769 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,579 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,329 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 245,241 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,150 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Original Trilogy (IV-VI) Mierzwiak 929 156,581 20-10-2024, 15:02
Ostatni post: Lashly
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,857 533,967 15-04-2024, 23:52
Ostatni post: Scheckley



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości