Star Wars (temat ogólny)
Fakty to to jest to co jest w filmie.

Palpatine może pełni rolę Diabła w Starej Trylogii gdzie szepcze Luke'owi do ucha "daj się pochłonąć mrocznym uczuciom, ulegnij im, przejdź na Ciemną Stronę"..

ABSOLUTNIE nie pełni takiej roli w Prequelach. Nie wiem na czym chcesz oprzeć takie zdanie. Tego po prostu nie ma w filmie.

Lucas zresztą sam mówił że chciał pokazać upadek demokracji i dojście dyktatury do władzy. Dlatego studiował różne postacie z historii.

..dyskutowałem kiedyś z gościem który widział sporo śladów Napoleona ale.. moim zdaniem to głównie Juliusz Cezar. Juliusz Cezar wzmacniał swoją pozycję przez wojnę domową która ogarnęła cały cywilizowany świat a został zabity m in przez Brutusa - przybranego syna Oczko



Taką rolę pełni Palpatine w filmie - jest politykiem który wzmacnia swoją władzę rozpętując wojnę domową i prowadząc ją po obu stronach aby osiągnąć władzę absolutną.

Przeca zajęcie Naboo i proszenie o pomoc w Republice to niemal kubek w kubek - późniejsze - zajęcie przez Putina Krymu i szukanie pomocy przez Ukrainę na Zachodzie...

Odpowiedz
To jest wyłącznie twoja interpretacja.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Nie wiem co można iinterpretować lub nie gdy coś jest w filmach albo czegoś nie ma . Nie można interpretować czegoś czego nie ma.

Ja wiem że Stara Trylogia... gadu, gadu.. ale właśnie to nie jest Stara Trylogia.

Odpowiedz
No dobra, ale popatrz na to z innej strony, przecież właśnie w tym, czego nie ma, tkwi cały sens. Nie można nie interpretować czegoś, czego nie ma, bo to, że czegoś nie ma, jest samo w sobie kluczowe. Właśnie dlatego, że to nie jest Stara Trylogia, to jest jeszcze bardziej skomplikowane. Bo wiesz, kiedy coś jest, to jest, a jak czegoś nie ma, to wtedy naprawdę jest spore pole do interpretacji bądź też jej braku. Dlatego, paradoksalnie, nieobecność jest bardziej, obecna niż obecność, bo dopiero wtedy możemy sobie dośpiewać wszystko, co chcemy. Tak więc, jak najbardziej można interpretować to, czego nie ma, bo to nieobecność daje największą wolność interpretacji.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Ja zupełnie nie wiem do czego Ty zmierzasz Rozgdz (co w sumie nie jest nowością tak na marginesie Duży uśmiech) ale próby porównywania "Akolity" (czego nie widziałeś, a ja absolutnie nie namawiam) z prequelami jest zupełnie bez sensu.

Lucas w prequelach zrobił błąd mnożąc tych Jedi jak króliki czym pozbawił ich wyjątkowości i tajemniczości a wielu z nich po prostu robiło za mięso armatnie. Ale tam przynajmniej mieliśmy potężnego, wyrachowanego Sitha, który miał zajebistego pomocnika, który to Sith zaplanował skomplikowaną intrygę na skalę galaktyczną. Więc mimo, że mnożenie Jedi jest słabe tak jestem w stanie to kupić patrząc na cały obraz.

Co mamy w "Akolicie"? No więc mamy jakiegoś młodziaka, który sobie zrobił cosplayowy hełm i kosi tych Jedi jak Tyson licealistów. Nie wiem ilu ich on tam zabił w 5 minut? Sześciu a może siedmiu. A gość jest jakimś młodzikiem, który sam niedawno musiał być Jedi i to nie żadnym mistrzem.

No i mamy tych nieszczęsnych Jedi. Ja wcale nie wymagam, że każdy ma być Yodą albo Kenobim. Mogą mieś wady, słabości, nie muszą być zajebiście potężni. Problem w tym, że to debile. No są po prostu głupkowaci i zachowują się jakby mieli jeden mózg na całe stado. Po drugie to kłamcy. Po trzecie pomimo wieloletnich treningów mają psychikę 6-latków, którzy drą się z radości widząc cukierka żeby za minutę drzeć się i kopać bo ktoś cukierka zabrał. No i po czwarte są chujowymi wojownikami.

Więc nawet jeśli schemat może być podobny (w końcu to proste uniwersum i prosta historia, pewne rzeczy będą się oczywiście siłą rzeczy powtarzać) tak wykonanie tego woła o pomstę do nieba, bo wzięli się za to ludzie niepełnosprawni umysłowo, którzy tego uniwersum nie rozumieją i chyba nie lubią.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ja tylko wspominam że u Lucasa te konflikty dobra ze złem wcale nie były takie "proste" Oczko

No a opisywany Sith skojarzył mi się z Anakinem któryw Prequelach urządził trzy masakry (w dwóch zabijał też dzieci) a był postacią której właściwie się współczuło.

Tylko to mam na myśli Oczko

Odpowiedz
Lesbijko, ić stont.

Cytat:After being asked by Nerdist on whether she knows how the story from The Acolyte to Plagueis training Palpatine (presumably decades later) connects, Headland responded: "Yes, I do. If I continue to get to tell this story, I know how I would like that to play out. And I would say I think it’s pretty complicated and messy."
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Dobra, to kim był ten shit? Bo oprócz tego, że frajerem dojechanym przez latające robale to wiem.
To jakaś postać z książek? animowanych seriali?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nie z książek.
Nie z seriali.
Nie wiadomo kto to.
Nie wiadomo kim jest.
Chce mieć ucznia i zabijać do woli.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Mi to on wygląda jak facet z reklamy dezodorantu.


Odpowiedz
Ilekroć słucham tego motywu, wyobrażam sobie, jak zajebiste mogłyby być sequele... The magic is gone Smutny

que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Ostatni odcinek...

Dużo akcji, nudnej, z jednym z najbardziej żenujących slow-mo evah, do tego te kung fu wtręty i dużo bezsensownej dramy i najbardziej przewidywalnego i szybkiego przejścia na ciemną stronę evah.

Oczywiście Jedi chcący postąpić słusznie potraktowany jak villain gorszy od dzieciobójcy, brawo panno lesbijko. Najlepsze to oczywiście bezczelne pokazanie Dartha Plageuisa (mistrz Palpatine'a) chowającego się w jaskini gdzieś na zadupiu, debiut w takim gównie... I tease z Yodą na końcu, yebany cliffhanger, ktoś tam naprawdę myślał, że to będzie hit i zobaczymy drugi sezon.

[Obrazek: EbJ2y0.gif]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
[Obrazek: 430a22da-4131-4fd0-acca-40fba0e613ed_text.gif]

Poza tym:
[Obrazek: darth-vader-power.gif]

Odpowiedz
(17-07-2024, 06:12)marsgrey21 napisał(a): Dużo akcji, nudnej, z jednym z najbardziej żenujących slow-mo evah,
Czyżby to:

Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Tak, dokładnie to xD
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Co... do... huja...? :|
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Boże jak ten serial sra na całe uniwersum. Tyle lat tłumaczenia że za kolor miecza odpowiadają kryształy jakie sobie Jedi doda do budowanego miecza, gry o tym mowily, komiksy też. Ale w Acolyte kolor się zmienia bo tak:
[Twitter]https://twitter.com/orangypops/status/1813395543994835271?t=Iy3jKoPrY-3Ge0m2WOUXFA&s=19[/Twitter]
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Tak po prawdzie to zmieniło się to zaraz po tym jak Disney przejął prawa, tyle, że w tym nowym kanonie to "wykrwawianie" kryształu ciemną stroną to był proces, a nie, że ktoś poczuje nienawiść i cyk kryształ zmienia kolor.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
tymczasem Anakin walczący niebieskim mieczem na Mustafar
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
[Obrazek: Jr4iGR3.jpeg]
[Obrazek: c2EIxI9.jpeg]
[Obrazek: RjSEtDG.jpeg]
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,559 432,676 09-07-2026, 00:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,715 322,644 08-07-2026, 10:34
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,871 536,215 07-07-2026, 21:08
Ostatni post: Corn
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,507 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,102 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 83,875 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,843 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,369 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 246,579 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek
  Star Wars: Prequel Trilogy (I-III) military 560 114,813 02-11-2024, 18:28
Ostatni post: slepy51



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości