Stranger Things (Netflix, 2016-)
Demogorgon - https://www.facebook.com/nbaiphowongse/media_set?set=a.10157259908100271.1073741840.674870270&type=3&pnref=story

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
Trochę się kojarzy ze stworami z Pacific Rim, nic odkrywczego w jego designie nie było, ale i tak robił wrażenie, nie to co pokemony z Super 8 :D

Odpowiedz
Zachęcony pozytywnymi opiniami postanowiłem obczaić ST. I... 

Klimat tamtejszych filmów familijnych ładnie jest odtworzony, niestety łącznie ze wszystkimi jego wadami. Bo np. mamy stereotypowych bullies, bo co to za film o dzieciach bez jakiegoś  szkolnego dręczyciela? będącego zwykłym narzędziem scenarzysty? I żeby podbić stawkę, to nawet bratu Willa dokuczają jakieś lamusy urwane z 8439 części "Piątku Trzynastego". Uughh... (przynajmniej "Goonies" nie ma w sobie jakichś lamusów w skórzanych kurtkach). Mamy nieprzytomnych dorosłych (poza niektórymi, vide szeryf), czego dowodem jest ta matka Mike'a urwana z lat 50. W odcinku 4. mama Mike'a idzie do niego, próbuje go pocieszyć proponuje, by razem poszli do księgarni, albo wypożyczyli film dla dorosłych. Serio kobieto?
Winona Ryder strasznie tu szarżuje i nawet nie jest to wina scenariusza czy charakterologii postaci.  

Obawiałem banału dziecięcej paczki, bo szczerze dostaję białej gorączki widząc ten trop. Na plus oczywiście dobrze dobrane dzieciaki, chemia pomiędzy nimi, naturalne zachowanie tak jakbym ja się zachowywał w ich wieku czy brak nieskazitelności (Lucas od początku ma uprzedzenie do Jedenastki, nie ma od razu pogodzenia się, dzieciaki przeklinają :)).  Co do zarzutów o braku grubasa, to Toothles jest zmodyfikowaną wersją tego tokena, bo ze wszystkich chłopców jest najbardziej przy kości i nawet podżera ciastka na stypie, więc technicznie jest grubas :).  

Cytat:A propos, Nostalgiczny Krytyk kiedyś wymieniał typowych bohaterów chłopięcej drużyny tamtego okresu (czy może chodziło o lata 90.?): cool dzieciak (główny) 
Cyt. Nostalgicznego Krytyka to Mike robi za tego "uroczego, wręcz nieprzyjemnie nieśmiałego głównego bohatera o złotym sercu, który znajduje się zawsze w centrum uwagi, choć jego kumple są milion razy bardziej interesujący od niego". Albo w skrócie, jak ja lubię go nazywać - nudny protagonista bez osobowości z tym samym tępym wyrazem twarzy :). I tak, Mike jest takowym. Aktor grający spisał się dobrze i zachowuje się naturalnie, ale tak. Ta klisza jest zanadto widoczna.

Wygląd potwora strasznie generyczny. Czy oni tam w Hollywoodzie nie potrafią stworzyć jakiś oryginalny z prawdziwego zdarzenia design potwora. I prosiło się o jakąś animatronikę. Jak naśladuje się klimat tej epoki, a czołówka jest wyrwana z jakiegoś serialu z tamtych lat nakręconego na VHsie albo gorszej taśmie, to prosi się o coś takiego.

Skoro tyle ponarzekałem, to powiem co się podobało.

Muzyka! Boże! Muzyka. To praktycznie zaginione szlagiery syntezatorowych new wave i dodaje tylko klimatu i nie wyobrażam sobie innej muzyki do ST.   

Postać szeryfa. Kozak i tyle.

Aktorstwo oprócz Winony naprawdę daje radę. O dzieciach wspominałem, drugi plan także na plus.

Scena szkolnego apelu taka prawdziwa. Ja jak pamiętam, zawsze na nich panowała obrzydliwa sztuczność, puste słowa i ogólny mamtowdupizm uczniaków. Tu jest tak samo. Tekst o tym, że
 dają mocy tej scenie i wg mnie jest to jedna z lepszych scen (choć z przewidywalnym zakończeniem).

No i scenariusz jest dobry, fabuła trzyma się kupy, w zasadzie nic nie trzeba wycinać (nawet ci nieszczęśni bullies po wiadomej scenie jeszcze mają coś do odegrania) 

Nawiązanie do Sagi Mrocznego Feniksa serduszko. Jak ktoś czytał ten story arc, to aż widać analogię pomiędzy wydarzeniami z ST a tymi z runu Claremonta i Byrne'a.

Szkoda, że jednak robią sezon 2, bo mogą z tym przedobrzyć. Na ten moment 7-8/10

Odpowiedz
Co do gnębiących dzieciaków, to przyznaję - to jest klisza i można to było trochę lepiej wymyślić, ale nie ma zgody co mamy Mike'a - owszem, jest kiepska matka z tego co pokazali, ale ja serio poznałem w życiu właściwie identyczne, a jeśli coś występuje w prawdziwym życiu, to nie może być kliszą.
Jeszcze co do dzieciaków, to mnie nie zawsze przekonywała gra Lucasa, kilka razy straciłem poczucie iluzji, bo koleś mówił jakby recytował swoje kwestie, a nie gadał sam od siebie.

Piszesz o tym komiksie X-Men? Mozesz przybliżyć jak fabuła ŚT wiąże się z nim?

Odpowiedz
(29-07-2016, 23:11)simek napisał(a): Piszesz o tym komiksie X-Men? Mozesz przybliżyć jak fabuła ŚT wiąże się z nim?

- Jean Grey i Jedenastka mają podobne moce telekinetyczno-psychiczne
- Obie postacie zachowują coraz dziwniej (Jean Grey zaczyna mieć halucynacje, a Jedenastka od początku wzbudza zadziwienie)  
- Ich moc jest coraz bardziej przerażająca (Jean opętuje niosąca śmierć Mroczna Phoenix, Jedenastka w trakcie wydarzeń łamie kości, zabija i rozwala vany)
- Jean Grey prześladują fałszywe wspomnienia z XVIII w., a Jedenastkę z eksperymentów rządowych  
- Obie postacie dopaść jakaś zła organizacja do swych celów (w X-Men był to Hellfire Club, tajne towarzycho złych mutantów)
- Po początkowej przewadze bohaterów zła organizacja ma nad nimi przewagę i psychiczna bohaterka ratuje dzień   
Pewnie to może moja nadinterpretacja, ale wg mnie nie ma mowy o zwykłym zbiegu okoliczności. Skoro został wspomniany ten, a nie inny komiks i jeszcze z pewnymi podobieństwami. Cholera, właśnie nabrałem ochoty na powtórzenie Mrocznej Phoenix.  

Jak chcesz przeczytać, to kilka lat temu Hachette wydało ten story arc w ramach polskiej Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela, czyli z dostaniem w antykwariacie albo allegro nie będzie problemu (ja sam tak natrafiłem na "Mroczna Phoenix" i "Narodziny Venoma", zupełnym przypadkiem).


 

Odpowiedz
Fantastyczna rzecz i zgadzam się ze wszystkimi, którzy dali co najmniej 9/10. Co do zarzutów, że odtwórstwo, klisza - ja pierdolę, bo WSZYSTKIE historie od starożytności jadą na tych samych motywach i kliszach, ważne jest jak to wszystko jest wymieszane, a wymieszane jest wybornie. Poproszę dwa razy więcej utworów z dziarskimi szeryfami z problemami, potworami, samotnymi matkami i młodzieńczymi miłościami (swoją drogą Steve jest zgrabną dekonstrukcją swojego archetypu), jeżeli efekt będzie podobny. Do tego Stranger Things nie zapomina o tym co najważniejsze, czyli o bohaterach i duszy - ten serial ma WIELKĄ duszę i magię kina, i to nie jakąś tam udawaną. Tutaj wszystko wypada naturalnie, to nie jest JJ Abrams albo Zack Snyder. ;)

Z jednej strony chciałbym żeby zostawiono ten serial takim jaki jest, z drugiej strony - brakuje mi Eleven i liczę, że kiedyś pójdzie z Mikiem na ten Zimowy Bal. :3 Takie mam miękkie serce.

A i jeszcze Szeryf kultowiec, znakomita postać, rozbrajająco bezczelny tak jak pan Harrison Ford mógł kiedyś powiedzieć. Jego character arc był tak mocny i satysfakcjonujący, że aż się wzruszyłem.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Jestem na razie po trzech odcinkach i aż ciężko mi uwierzyć, jak dobrze udało im się oddać ducha lat 80 od muzyki, zdjęcia, montaż i klimat... aby wypierdolić się na tak podstawowej rzeczy jak śmieszny komputerowy potworek. Cała immersja poszła się rypać.

Odpowiedz
Potworek jest animatroniczny akurat. Potem pojawia się w całej okazałości.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Przysiągłbym, że gdzieś czytałem, że tylko głowa była cgi, a reszta to animatronika/kukiełka/strój/coś takiego.

Odpowiedz
Demogorgon to jak najbardziej połączenie animatroniki z CGI; z tego co czytałem początkowo miał być zrobiony w pełni tradycyjnymi metodami, czemu od tego odeszli, pojęcia nie mam. Najwięcej CGI oczywiście jest w ostatnim epie, wcześniej to w większości gościu w kostiumie.



W 40 sekundzie tego filmiku dokładnie widać, jakim kostiumem dysponowali twórcy, możliwe, że po prostu zabrakło pieniędzy na bardziej zaawansowany animatroniczny model głowy potwora i dlatego wspomagano się cyfrowymi efektami, ale to tylko moje gdybanie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
[Obrazek: 565587_v1.jpg]

Odpowiedz
Od ładnych kilkunastu lat producenci filmowi i telewizyjni próbują widzą dawać familiar things, a coś dobrego wychodzi tylko w mniejszości przypadków, więc powodzenie serialu wynika raczej z tego, że zrobiono to dobrze, a nie, że użyto znanych elementów.

Odpowiedz
Więc chcecie mi powiedzieć, że potworek do 5 odcinka nie był CGI? WTF? To co oni zrobili w postprodukcji? Nałożyli "efekt PlayStation"? Zwłaszcza raziło to przy basenie, jak wychodził ze ściany oraz w lesie, kiedy ryknął.

Odpowiedz
Zdjęcia z planu BvS pokazują że w scenie snu Wayne'a gdy z grobu matki wyskakuje na niego nietoperzasty potwór też mieli go animatronicznego a w filmie... no cóż :)

Jedynym momentem w którym widziałem animatronikę / kostium w tym serialu, a przynajmniej jedynym który zwrócił moją uwagę wybijając się na tle miernego CGI było ujęcie gdy Jedenastka spotkała go kucającego jakby coś jadł, odwróconego tyłem Sami Wiecie Gdzie, gdy podeszła go dotknąć.

Odpowiedz
(07-08-2016, 19:53)Grievous napisał(a): Więc chcecie mi powiedzieć, że potworek do 5 odcinka nie był CGI? WTF? To co oni zrobili w postprodukcji? Nałożyli "efekt PlayStation"? Zwłaszcza raziło to przy basenie, jak wychodził ze ściany oraz w lesie, kiedy ryknął.
Casus George'a Lucasa. Na planie milion makiet, efektów praktycznych i dekoracji, a w praniu wygląda jak kiepskie CGI :).

Odpowiedz
Faktycznie casus Lucasa, bo jestem po finale i gdyby nie to video od slepego, to bym w życiu nie uwierzył, że to komputerowe gówno to kostium :P I nawet pomijając formę wykonania, to sam design nędzny- wygląda jak mięso armatnie z losowej gry na PS2.

A wielka szkoda bo sam serial rewelacyjny, więc bardzo boli, że przy tak ważnym elemencie, tak mocno dali dupy.

Odpowiedz
Swoją drogą, skorzystam z okazji i głodnym klimatu lat 80tych zaproponuję serial od Amazonu, który też dzieje się w latach 80tych - Red Oaks. To dużo lżejsza produkcja, i w zasadzie poza dekadą nic nie łączy jej z ST, ale też jest hołdem/miksem komedii z tamtego okresu. Znajdziecie tutaj odwołania do Golfiarzy, filmów z Michaelem J. Foxem, bezposrednie odwołanie do filmu Vice Versa z Judgem Reinholdem no generalnie równie udany miks i hołd a nie postmodernistyczny pastisz. Polecam :) Recenzowałem szerzej w temacie butelkowym.
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Ostatnio Hollywood cierpi na poważny uwiąd twórczy, gdy chodzi o potwory. Te same rozwiązania, ta sama faktura, to samo rozmieszczenie części ciała, generyczność i jeszcze raz generyczność. 

Odpowiedz
świetnie się to ogląda. może aż za dobrze - ja zrobiłem ten serial w 2 dni.
jasne ze klisze, nawiązania i aluzje itd, ale od pierwszej sceny całość trzyma przy ekranie. czułem niezłe tempo akcji - naprawdę dobrze że nikt nie próbował sztucznie wydłużać tej serii.
poza tym ograni ale ciekawie zarysowani bohaterowie z wiarygodnymi, konkretnymi interakcjami (może tylko love story nancy wheeler bym nieco okroił)


(30-07-2016, 01:37)OGPUEE napisał(a): Pewnie to może moja nadinterpretacja, ale wg mnie nie ma mowy o zwykłym zbiegu okoliczności. Skoro został wspomniany ten, a nie inny komiks i jeszcze z pewnymi podobieństwami.

sądząc po opisie komiksu przychylam się do zdania ze nawiązanie jest całkowicie świadome
tak że o.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 752 139,794 Wczoraj, 23:45
Ostatni post: Paszczak
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,774 315,716 22-04-2026, 23:53
Ostatni post: shamar
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 548 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 43,972 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 146 10,892 05-04-2026, 02:04
Ostatni post: Bucho
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,213 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 477 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 387,536 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 315 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second
  Heweliusz (2025) Netflix Spoilerowo 46 2,990 07-12-2025, 18:54
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
5 gości