27-12-2025, 02:13
|
Stranger Things (Netflix, 2016-)
|
|
Po lewej ma tapetę a po prawej nie, ot i cała tajemnica :)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 27-12-2025, 02:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2025, 02:16 przez shamar.)
Struktura każdego odcinka w tym sezonie jest następująca:
Pchnięcie fabuły do przodu ---> Scena dialogowa o problemach osobistych ---> Pchnięcie fabuły do przodu ---> Scena dialogowa o problemach osobistych itd. Nie pamiętam czy w poprzednich sezonach było tak samo, ale w tym sezonie szczególnie mi się to rzuciło w oczy, zwłaszcza, że, przynajmniej dla mnie, większość tych scen dialogowych nie sprawia wrażania organicznie wkomponowanych w fabułę. Raczej zatrzymują one całą fabułę, przez co sprawiają trochę wrażenie spowalniaczy i zapychaczy, zupełnie jakby Dufferowie chcieli odfajkować obowiązkowe "momenty dla postaci". Ta formuła fabuła - dialog jest tak konsekwentna, że da się wyczuć konkretny moment, w którym zaraz nastąpi szczera rozmowa dwóch postaci na temat ich osobistych rozterek, np. na temat gejostwa. Odnośnie gejostwa, to moment "wyjścia z szafy" niestety był dla mnie raczej żałosny i żenujący. Być może Dufferowie lub prezesi Netflixa myśleli, że przecierają tu jakieś nowe szlaki, dokonują czegoś rewolucyjnego i odważnego, ale tak nie jest. Elgiebetyzm trząsł zachodnią cywilizacją przez ostatnią dekadę. Ta scena była dla mnie bardziej kazaniem niż czymś ujmującym i wzruszającym. Ogólnie jednak ogląda się fajnie, ale chyba poprzedni sezon bardziej mi podszedł (i niech w końcu dadzą sobie spokój z piosenką Kate Bush! Ileż można?!). Dla zainteresowanych, poniżej wrzucam omówienie przedstawienia teatralnego: "Stranger Things: The First Shadow". Ostrzegam jednak, że zdradza ono prawdopodobny zwrot fabularny, który będzie mieć miejsce w finalne. 27-12-2025, 21:23
Aha, czyli dalej nudna bula i walkowanie tego samego. Plus stezenie pedalstwa aby mlodzi nie zapomnieli przypadkiem jakie to wazne.
Jak dobrze ze sie wypisalem z tego gowna po sezonie z Metallica/Kate Bush. Nie żaluje. 27-12-2025, 22:56
Przepraszam, napiszę to już ostatni raz: obejrzałem tylko pierwszy sezon, bo potem od razu było widać że czeka nas już tylko wodolejstwo i pedalstwo ;)
28-12-2025, 08:39
Przebijam. Nie widziałem nawet I sezonu bo wiedziałem, że nawet jak pierwszy sezon będzie niezły to później będzie już tylko pedalstwo i wodolejstwo.
To chyba mamy zwycięzcę? Ale serial wspominam bardzo ciepło. Kupiłem kiedyś 2 zestawy Lego na serialowej licencji, na jakiejś porządnej promocji, a potem odsprzedałem z 200% zyskiem :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
28-12-2025, 10:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2025, 10:45 przez Dr Strangelove.) (27-12-2025, 22:56)Doppelganger napisał(a): Jak dobrze ze sie wypisalem z tego gowna po sezonie z Metallica/Kate Bush. Czy ja dobrze rozumiem? Doppelganger chwali się, że zakończył... na 4 sezonie. A 5 finałowy... Dobry Boże. xD Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
28-12-2025, 13:05 (28-12-2025, 13:05)zombie001 napisał(a):(27-12-2025, 22:56)Doppelganger napisał(a): Jak dobrze ze sie wypisalem z tego gowna po sezonie z Metallica/Kate Bush. Żartowałem. Ja naprawdę przebiłem nawet Dr. Strangelove bo ja zakończyłem nawet czytanie tego tematu na pierwszej stronie. Handluj z tym! 28-12-2025, 18:49
W sumie po tym co przeszli to nie dziwne że się tak postarzeli:)
Nadrobiłem odcinki 1-7 przed finałem i pierwsze dwa odcinki średnio mi weszły. Choć to cały czas ten sam serial, co w każdej serii, czyli każda następna to jeszcze bardziej bombastyczny sequel z większym rozmachem i co sezon dostajemy powtórkę z rozrywki. Pamiętam że w 4 serii odcinki były dwugodzinne, każdy tyle co film, w 5 serii są trochę krótsze, ale właśnie te bardzo długie odcinki w 4 serii podobały mi się, a w serii piątej z jednej strony mało się dzieje w pierwszej połowie (odcinki 1 i 2) fabularnie, a z drugiej mam wrażenie że przeskakują z jednego wątku do drugiego za szybko. I paradoksalnie bardziej się męczyłem na pierwszych odcinkach 5 serii niż na dłuższych odcinkach w 4 serii, a 4 sezon uważam za dobry, a przynajmniej tak pamiętam, że w 4 serii bylo więcej miejsca poświęconego bohaterom przez to jak długie były odcinki. W 5 serii przez krótsze epizody mam wrażenie, że za szybko przeskakują od jednego duetu do drugiego. Bardzo dużo też gadają w pierwszej połowie i część pierwsza 5 serii jest dla mnie za bardzo... hałaśliwa, też dlatego bo przez ponad połowę sezonu ciągle się bohaterowie kłócą co bardzo mnie irytowało. Trochę lepszy jest 3 odcinek (reżyserem jest Frank Darabont). Coś się zaczyna dziać, mieli fajny pomysł na pułapkę na demopsa nawiązujący do Kevina samego w domu, w ogole plany jakie mają w tej serii są interesujące, choć nic oryginalnego, jak np plan rodem z Frankensteina z kolejnych odcinków, który zaowocował jedna z lepszych scen w piątej serii. A właśnie jak już jestem przy bohaterach to muszę powiedzieć, że moim ulubieńcem jest Derek. Jest to totalny złamas, cham, który obraża wszystkich, rodziców, siostrę, dokucza wszystkim w szkole, jego ulubionym hasłem jest - ssij mi pałę, śmieje się z każdego nieszczęścia. Jest to totalne przegięta postać, jak z parodii ale uwielbiam chłopaka. Chłopak wprowadza energię do 5 serii. 4 odcinek to pierwszy, który mi się podobał od początku do końca. Dobrze że dali w tym sezonie coś do roboty Willowi, nie jest tylko przedmiotem koniecznym do popychania akcji do przodu. Choć trochę powtarzają rozwiązanie fabularne z poprzednich serii, ale to już taki serial, że lubią wracać do rozwiązań które już wcześniej były. I muszę przyznać, że mimo tego, że gość który gra Willa nie jest dobrym aktorem ,ale jednak niektóre sceny z nim jak coming out na przykład działają (w sumie wszyscy mają takie miny jakby chcieli powiedzieć że od dawna o tym wiedzieli, pewnie tak było), czy sekwencje jego konfrontacji z Vecną. No i dla mnie najlepsze odcinki 5 serii to piąty i szósty, w których najwięcej się dzieje, jeśli chodzi o akcję, ale też zamykanie/domykanie poszczególnych wątków np relacji między postaciami wyszło super. Rozwiązanie nieporozumień działa emocjonalnie, ale wciąż uważam, że za dużo tych kłótni było, za długo to trwało. Ale jedno wyznanie jest tak dziwne, że ja nie wiem czy się rozstali, czy zostali oficjalnie parą, a z tego co slyszałem to twórcy musieli nawet tłumaczyć co dokładnie zaszło w tej konkretnej scenie, bo widzowie się pogubili. A siódmy odcinek to typowy epizod przed finałem, troche uspokaja i ustawia kolejny raz wszystkie pionki. Gdybym miał ocenić całość to odcinki 1-3 to mniej więcej ten sam średni poziom (takie okolice 5/10), a od 4 do 6 poziom rósł (7, 8 i 8) , te epizody mi się podobały, a siódmy trochę słabszy (7/10), choć dalej dobrze mi się oglądało. Doceniam też rozmach produkcji, widać pieniądz, efekty specjalne praktyczne i CGI są dobre. Czuć epickość. A że serial ma jakieś wady? Pewnie, że ma.Te same co w poprzednich seriach,ale ja się do tego przyzwyczaiłem i nie przeszkadzają mi, takie jest po prostu ST, że nic się w nim nie zmienia tylko ciągle mamy te same wątki. Kto zginął w poprzednich seriach? Nikt ważny, jedynie kto ginął to postacie nowe, ale tak to cała główna obsada jest nie do zabicia od pierwszej serii. I dlatego trochę się dziwię tym, którzy tego się czepiają, bo plot armor to jest esencja Stranger Things. Oczywiście stawkę by podniosło, gdyby kogoś z głównych postaci zabito, ale też można powiedzieć, że nie każdy serial musi mieć chamówy, nie każdy serial jest 24 godzinami, Grą o tron, itd. Może kogoś ubiją w finale, ale jeśli nie ubiją to też nie będę narzekał. I czepianie się tego w 5 serii, gdy wcześniej takich zmian nie było to jest trochę czepianie się na siłę, tak samo jak tego, że tak naprawdę każdy sezon jest oparty na podobnym schemacie - debata, wymyślanie nowego planu, zbieranie ekipy, akcja, I w sumie szacunek dla twórców że mimo powtarzania ciągle tego samego schematu, nie tylko co sezon,ale nawet kilka razy w jednym sezonie to jakoś działa i ogląda się z zainteresowaniem, tylko stawka jest coraz większa, bo każdy kolejny sezon ST to jest jak sequel, czyli więcej, szybciej, mocniej. W 4 serii przypomnieli światu twórcy ST o Kate Bush, a w 5 serii miałem dość Running Up That Hill. Ktoś kogoś pyta o ten kawałek, czy ma dość? Nie miała ta postać, ale ja miałem. A jedyny problem jaki mam z serialem, to z.... głosem, ale z każdą serią tego serialu tak miałem. A nie mam tak z innymi produkcjami Netflixa czy na innych streamingach, dla mnie serial jest za głośny w sensie dźwięków, muzyki i głosów aktorów, wiem jak to dziwnie brzmi. No i mnie to wybijało w 1 i 2 odcinku, musiałem się przyzwyczajać do głośności , podobnie miałem w poprzednich seriach, wiem, problemy pierwszego świata. Pewnie tylko ja tak mam ze ST, że serial jest dla mnie za głośny, że wszystkie oryginalne dźwięki nie są rozłożone równomiernie, nieważne czy oglądam z lektorem, czy z napisami. Pewnie dziwny to zarzut, ale nie potrafię tego lepiej wyjaśnić. 28-12-2025, 20:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2025, 21:07 przez michax.) Scheckley napisał(a):Hawkins przyspiesza starzenie... Nie Hawkins tylko działy charakteryzacji, kostiumów itp. - było w jednym z materiałów zza kulis tych nowych epków, że dostali za zadanie, żeby "ubrzydzić" bohaterów, stąd większość z nich wygląda jakby była na grubym kacu po tygodniu chlania i ćpania ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-12-2025, 21:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2025, 21:10 przez slepy51.)
Czyli to przez charakteryzację El przez cały sezon serwuje nabotoksowaną twarz?
Aha, aktor, który gra Willa jest kurewsko tragiczny. Scenę coming outu podobno kręcili kilkanaście godzin, no chyba to wystarczająco mówi o poziomie tego gościa xd Jak przypomnę sobie jaka genialna była Winona w dwóch pierwszych sezonach to aż przykro się patrzy jak teraz nie ma nic do grania i wszystko wypowiada w tej samej intonacji. Finał będzie rozczarowaniem, nie mam nawet wątpliwości co do tego. 29-12-2025, 12:37 Krismeister napisał(a):Czyli to przez charakteryzację El przez cały sezon serwuje nabotoksowaną twarz? Głupiego udajesz? Napisałem większość, a to co się stało z Bobby Brown to chyba każdy średnio rozgarnięty widzi.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2025, 12:48 29-12-2025, 15:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2025, 15:52 przez Doppelganger.)
No i tak się sieje dezinformację i propagandę. Nie ma w 5 sezonie żadnej "gay scene".
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2025, 16:02 A to nie o ten coming out chodzi? Potężny gej Will no jest to trochę komiczne i póki co to ludzie srają się tylko o to, a na dalszy plan zeszły inne problemy tego serialu.
Ja obejrzałem sobie pierwszy odcinek aktualnego sezonu i w sumie jest ok, nic specjalnego w stosunku np. do poprzedniego sezonu i widać bezlitosny upływ czasu, ale nie jest tak źle. Netfliks po prostu za bardzo napompował balonik czyniąc z tego serialu swój flagowy produkt i teraz widać tego konsekwencję po prostu, bo dużo ludziom obiecano a zbyt mało im dają - przynajmniej tak sobie tłumaczę tę krytykę. Pamiętam, jakim fenomenem był pierwszy sezon i to jak wkręcił mnie w czytanie Stephena Kinga, teraz siłą rzeczy brakuje tego efektu wow. 29-12-2025, 17:37 Scheckley napisał(a):A to nie o ten coming out chodzi? Potężny gej Will no jest to trochę komiczne i póki co to ludzie srają się tylko o to, a na dalszy plan zeszły inne problemy tego serialu. Oczywiście, że chodzi o coming out ale jest to napisane w taki sposób, żeby czytający wyciągnął, że jest tam jakaś "gejowska scena" co jest kompletną manipulacją i zwyczajnym kłamstwem. No a srają się w większości debile, którzy nie ogarnęli, że ta scena fabularnie ma jak najbardziej sens, bo idą akurat na ostatnią walkę z finałowym bossem, którego główną mocą jest żerowanie na traumach i strachu - dlatego Will robi to co robi, żeby wybić mu ten oręż z rąk. Kontekst i umiejscowienie tej konkretnej sceny jest oczywisty, no ale gejoza, Netflix, tęcza i się ludziom w głowach popierdoliło co widać po ocenach tego odcinka, jebanego tylko i wyłącznie za ten motyw.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2025, 17:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2025, 17:53 przez slepy51.)
No niestety, ale szambo jakie się wylało na ten przedostatni odcinek tylko i wyłącznie ze względu na tę jedną scenę to jest jakiś kosmos żenady i debilizmu - sam bym się do tego przypierdolił gdyby to było typowe dla Netflixa wciskanie ideolo na siłę ale nic takiego nie ma tutaj miejsca, to wynika wszystko z rozwoju tej postaci i miejsca, w którym teraz się znalazła i tyle. Czy mogło zostać to lepiej napisane i zagrane? Jasne, ale samo jebanie dla jebania bo "gejoza" i zaniżanie przez to oceny odcinka jest dla mnie po prostu straszne słabe. I tak jak napisałeś, serial ma o wiele większe problemy niż ta jedna scena ale sprowadzanie go do poziomu dna z tego powodu to jakiś absurd bo umyka przez to gdzieś po drodze normalna dyskusja o rzeczywistych wadach tego 5 sezonu.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
29-12-2025, 18:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2025, 19:10 przez slepy51.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Daredevil [Marvel/Netflix] | Mickey | 758 | 140,587 |
10-05-2026, 00:07 Ostatni post: slepy51 |
|
| Adolescence (2025) - Netflix | slepy51 | 147 | 11,929 |
27-04-2026, 19:19 Ostatni post: Bucho |
|
| The Witcher (Netflix, 2019-) | Gal Anonim | 2,774 | 317,146 |
22-04-2026, 23:53 Ostatni post: shamar |
|
| Harry Hole (2026) Netflix | slepy51 | 7 | 582 |
17-04-2026, 16:52 Ostatni post: Bibliomisiek |
|
| Punisher [Marvel/Netflix] | SonnyCrockett | 233 | 44,220 |
09-04-2026, 18:39 Ostatni post: slepy51 |
|
| 1670 (Netflix) | Capt. Nascimento | 162 | 25,527 |
23-01-2026, 16:39 Ostatni post: slepy51 |
|
| Noce i dnie (Netflix) | Pelivaron | 8 | 500 |
21-01-2026, 11:33 Ostatni post: Dr Strangelove |
|
| Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) | Albertino | 1,662 | 388,724 |
22-12-2025, 20:11 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Death by Lightning (2025) Netflix | Spoilerowo | 1 | 319 |
11-12-2025, 15:38 Ostatni post: raven.second |
|
| Heweliusz (2025) Netflix | Spoilerowo | 46 | 3,036 |
07-12-2025, 18:54 Ostatni post: Dr Strangelove |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

![[Obrazek: 8e448ab5a242251209d2b8d923cf5663308d4459...5f0d0e83c7]](https://wykop.pl/cdn/c3201142/8e448ab5a242251209d2b8d923cf5663308d44590d94b456e6938a2852c08d81.jpg?author=Sheckley2&auth=a38d84df54cd9dcbd521ea5f0d0e83c7)






