Stały bywalec
Liczba postów: 13,333
Liczba wątków: 77
Czy ja wiem czy Super jest lepszy od Kick Assa? Oba filmy dzielą lata świetlne w zakresie stylizacji bohaterów, rozmachu akcji, feelingu. To jak Batman powinien działać, pokazał właśnie Kick Ass w scenie z Big Daddym rozkurwiającym z shotguna gangsterów w magazynie. I to wystarczyło. Gunn z kolei nakręcił swoją - jak ktoś wspomniał wcześniej - alternatywną wersję przygód superbohatera bez mocy, z dodatkiem jakichś udziwnień (scena z palcem bożym - imho zbyt przeszarżowana ale jajcarska:)). Wyszło fajnie, ale też nie jest to "super", niektóre sceny jakkolwiek przejaskrawione specjalnie, wypadają biednie (Crimson Bolt uciekający z posiadłości Bacona - megażenuła) nawet biorąc pod uwagę konwencję niezdarnego, tłustego herosa.
Jednakże aktorski tandem Page-Wilson wypada znacznie lepiej niż Moretz-Johnson, być może dlatego że jest to połączenie dwóch naprawdę odmiennych charakterów. Facet przegrany życiowo, frajer smażący burgery w restauracji. Ona, szalona miłośniczka komiksów w sklepie, skora do zabaw. Rozwaliła mnie scena
wymuszonego seksu między Boltem a Boltie. Ona rzuca tekstem "zaraz dojdę!", on biegiem, szybko do kibla puścić pawia ;)
Podsumowując, druga połowa trochę lepsza niż pierwsza, całość zaś jest bardzo przyjemna, miejscami oryginalna i zabawna (Fillion).
7,5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
10-08-2011, 11:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 12:38 przez Snappik.)
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Już któryś raz z rzędu ktoś przekręca nazwisko zacnego Nathana. Facet nazywa się:
F I L L I O N.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
10-08-2011, 12:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-08-2011, 12:30 przez Hitch.)
Red Crow
Liczba postów: 12,677
Liczba wątków: 50
Nie będę odosobniony w opinii. Świetny film, lepszy od "Kick-Assa" (który bardzo mi się podobał). Zasadnicza różnica pomiędzy nimi jest taka, że film Vaughna to ekranizacja komiksu, czyt. miejscami ostro przeszarżowana, nastawiona bardziej na pastisz, niż realizm. "Super", pomimo z dupy wziętych, komiksowych dymków, to raczej surowe, o wiele bardziej poważne w wymowie kino, którego końcówka i zawarte w niej emocje miażdżą wszystkie adaptacje komiksów ostatnich lat. A para głównych bohaterów...Genialnie poprowadzone postacie i znakomicie zagrane przez Wilsona i Page.
9/10
11-08-2011, 14:52
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
hoho nie spodziewałem się aż takiego rozpierdolu. historia rozkręca się naiwnie i głupawo, dużo poronionych pomysłów i świetny czarny humor. w końcówce wybucha prawdziwa bomba i duże zaskoczenie zaś samo zakończenie jest dosyć słabe. rola page przeszarżowana ale w dobrym kierunku. wyszedł wariacki film, dawno już nie widziałem tak dobrej komedii - 8.5/10
22-09-2011, 14:21
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Heh, a dla mnie ten film to kompletne rozczarowanie. Śmieszne sceny można policzyć na palcach jednej ręki. Gdyby nie odjechana rola Ellen Page, nie dotrwałbym do końca.
05-02-2012, 12:14
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Widmo
(05-02-2012, 12:14)Jakuzzi napisał(a): Śmieszne sceny można policzyć na palcach jednej ręki.
Ja się chichrałem przez cały film :)
PS. Dlaczego mój post wyparował?
05-02-2012, 12:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2012, 12:21 przez Mierzwiak.)
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Super Widmo?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
05-02-2012, 21:35
Legions of the Fog
Liczba postów: 2,290
Liczba wątków: 25
Mam mieszane odczucia po seansie. Page fantastyczna, główny bohater też rewelacyjny, ale wg mnie jest zwykłym czubkiem, a nie wybawcą. Film skręca niepokojąco w stronę bezmyślnej zbrodni i brutalności, a ponieważ się tego całkowicie nie spodziewałem, jestem lekko zawiedziony. Za to ładnie pokazano prozę życia takiego bohatera: przebieranie w samochodzie (porypana scena) poszukiwanie złotego środka (klucz francuski Buahahaha!) czy skradanie się od krzaczka do krzaczka. Nie wiem, czy zechcę wrócić do Super - ale za to mam ochotę obejrzeć kolejny raz Kick-Ass
loading podpis...
23-03-2012, 22:40
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Super Widmo?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
24-03-2012, 00:15
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 0
(05-02-2012, 12:14)Jakuzzi napisał(a): Śmieszne sceny można policzyć na palcach jednej ręki. Gdyby nie odjechana rola Ellen Page, nie dotrwałbym do końca.
Może dlatego, że ten film to w ogóle nie jest komedia? Ja bym go raczej określił jako dramat z dziwaczną historią i popapranymi postaciami.
Ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby mi do głowy byłoby śmianie się z choroby psychicznej głównego bohatera.
24-03-2012, 11:57
Fanboy Nolana
Liczba postów: 11,944
Liczba wątków: 126
W sumie dobrze się podczas tego filmu bawiłem, ale czytając komentarze tutaj na forum oczekiwałem jednak czegoś więcej.
Rzeczywiście plusem filmu Gunna jest to, że cały czas trzyma się ustalonej konwencji. Od początku do końca widzimy jak to jest być superbohaterem w realu.
Jednak nim wreszcie Crimson Bolt się pojawi, film się dość wolno rozkręca i ma pare WTF?! momentów. Cała scena z "palcem bożym" to naturalnie dziwactwo, ale niezrozumiałe jeżeli chodzi o ten film. Niby Gunn chce pokazać wszystko jak najbardziej realistycznie, a tu nagle wyskakuje z takim momentem. Nie do końca to zrozumiałem.
Aktorsko naturalnie bez zarzutów i chyba nawet z zakończenia jestem zadowolony. Do tego dochodzi jeszcze bardzo przyjemny soundtrack.
Ale jednak czegoś mi zabrakło i jak dla mnie to jednak film na jeden raz?
I naturalnie dochodzi porównanie z Kick-Assem i tutaj choć uważam dwa filmy za mocno różne to jednak uważam, że obraz Vaughna jest bardziej pamiętliwy i posiada coś takiego jak styl.
Tutaj jest dobrze, ale nie czuję, że oglądnąłem coś "super".
7/10
06-07-2014, 19:59
|