Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold
#41
Wczoraj udało mi się załapać na ostatni wieczorny seans. Klaskałbym przez całe 2,5 godziny, ale w scenach wyścigów Daytona i Le Mans zbyt mocno pociły mi się dłonie.

Znakomity film, przy którym w ogóle nie czuć sporego metrażu. Super zdjęcia, muzyka, udźwiękowienie, sceny wyścigów, jak i przygotowań do nich. Mnóstwo adrenaliny, pasji, humoru, po prostu frajdy z oglądania.

Wybitny Bale potwierdza, że jest obecnie najlepszym aktorem na świecie, a Matta Damona uwielbiam niewiele mniej. Nie mogę być szczęśliwszy w końcu widząc ich razem na ekranie, chemia między nimi jest idealna. :)

Widziałem większość filmów Jamesa Mangolda, w każdym z nich coś nie do końca się udało, zawsze w pewnym momencie czułem straconą szansę na coś jeszcze lepszego. Przy Le Mans '66 było inaczej, myślę że Mangold w końcu zrealizował swój najlepszy film. Tak, to dość typowa, amerykańska biografia. Tak, foreshadowing czasem jest zbyt oczywisty. No i osobiście, skończyłbym tę historię 10 minut wcześniej, zaraz po zakończeniu Le Mans. Ale to tylko drobne rysy na szkle. 9/10 i thumb up ode mnie.

[Obrazek: giphy.gif]

Odpowiedz
#42
Nie pokazałbyś zakończenia historii Milesa? Zrezygnował z tej potężnej sceny z Shelbym i synem Kena?
Dlaczego?
.

Odpowiedz
#43
Bo 90% filmu ma wydźwięk pozytywny, mocno optymistyczny, a ostatnie kilka minut jest... cóż, przygnębiające. Zawarłbym to w napisach. No nie wiem, takie mam wrażenie po wczoraj, może przy powtórcę (która nastąpi na pewno) będzie inaczej.

Odpowiedz
#44
Dla mnie to żadna wada. Zresztą wspomniane spotkanie Shelbiego z synem Milesa jest właśnie idealnym podsumowaniem całej tej historii. A samo zakończenie wątku Kena też siedzi moim zdaniem perfekcyjnie. Wrzucenie tego do napisów faktycznie zmieniłoby ton. Dla mnie Mangold idealnie zrobił zostawiając to w filmie. Dopełnienie postaci idealne.

Z czasem coraz lepiej myślę o tym filmie. Jednak na pewno nie nazwałbym go najlepszym Mangolda.
.

Odpowiedz
#45
Chyba film roku. Genialny montaż i tempo sprawiają, że 2h30 minut mijają jak z bicza strzelił. Damon jest super, ale Christian Bale to absolut. Od podstawówki uważałem go za mojego najbardziej ulubionego aktora, dzisiaj uważam tak samo, gość jest najlepszy. Podczas wyścigów siedziałem na krawędzi siedzenia, emocje sięgały zenitu, a końcówka... nie znałem tej historii także mocny strzał w serce. Kibicuję ogromnie podczas wszystkich nagród. To był świetny filmowy rok. Nie wybaczę sobie, że spóźniłem się z wizytą w kinie. 10/10.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#46
Jak dla mnie średniawka, właściwie ciężko mi wymienić choćby jeden element filmu, który nie byłby całkowicie sztampowy - obejrzałem całość, a o historii wiem właściwie tyle co po trailerach. No wyścigi są nieźle nakręcone, ale też bez szału, spodziewałem się o wiele więcej, a skoro miałkiej fabuły nie niesie genialne wykonanie, to film w ogóle nie zapada w pamięci. Zaraz po chciałem dać szóstkę, ale po przespaniu się z tym, doszedłem do wniosku, że było to na tyle bezjajeczne, że dam 5/10.
Spośród czterech nominacji, ja nie dałbym żadnej.

Odpowiedz
#47
Dla mnie 8/10. Żadne dzieło sztuki, ale taka klasyczna, hollywoodzka opowieść ze wszystkimi składowymi na wysokim poziomie, gdzie trudno mi się do czegoś przyczepić. Świetnie zagrane, gdzie trzeba było, trzymało za serducho, w innych - w napięciu. Bardzo przyjemne dwie i pół godziny.

Odpowiedz
#48
(09-02-2020, 08:13)simek napisał(a): Spośród czterech nominacji, ja nie dałbym żadnej.

Montaż, dźwiękowe, Bale i zdjęcia (zdecydowanie lepsze niż w takim Irlandczyku). Powiedziałbym, że pod względem nominacji LM66 nawet pokrzywdzono.

Odpowiedz
#49
Ten montaż i dwie dźwiękowe niech będą, zdjęcia też bo to dosyć słaby rok dla tej kategorii, Bale zagrał w porządku, ale też bez szału - miał w karierze z tuzin lepszych występów.

Odpowiedz
#50

Odpowiedz
#51
Dobry film
Co ciekawe nie nuży choć ma 2h 20min.

7+/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#52
(09-02-2020, 08:13)simek napisał(a): Jak dla mnie średniawka, właściwie ciężko mi wymienić choćby jeden element filmu, który nie byłby całkowicie sztampowy - obejrzałem całość, a o historii wiem właściwie tyle co po trailerach. No wyścigi są nieźle nakręcone, ale też bez szału, spodziewałem się o wiele więcej, a skoro miałkiej fabuły nie niesie genialne wykonanie, to film w ogóle nie zapada w pamięci. Zaraz po chciałem dać szóstkę, ale po przespaniu się z tym, doszedłem do wniosku, że było to na tyle bezjajeczne, że dam 5/10.
Spośród czterech nominacji, ja nie dałbym żadnej.

Dokładnie tak, plus nie czułem żadnej stawki a każde napięcie było przerywane przez pajaca z Forda który w końcu miał zamknąć ryja po finalnej konfrontacji Damona z Fordem II, a do samego finału wpieprza się we wszystko irytując tylko i wybija z rytmu. Jak na gatunek który uwielbiam męczyłem się nie miłosiernie. Rush od Howarda bez żadnych nominacji zjada to coś na śniadanie :P

Odpowiedz
#53
Dobre to całkiem, ale czegoś mi tu jednak zabrakło. Możliwe, że sama historia po prostu nie aż tak fasycnująca, by z niej powstał genialny film. Bale trochę zbyt często kojarzył mi się z jego rolą z Fightera (z tym, że tutaj w wersji light). Rush wyraźnie lepszy.

7/10

Odpowiedz
#54
Brad Pitt & Tom Cruise Almost Starred in Ford v Ferrari for Director Joseph Kosinski




Fragment wywiadu z Kosinskim, Pitt i Cruise zrobili wspolny table read, ale nie udalo sie zabezpieczyc budzetu.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#55
To byłby wtedy fajniejszy film :) Na szczęście dostaniemy w zamian Formułę 1 z Kosinskim i Pittem za kierownicą :)

Odpowiedz
#56
E tam, ten film był idealny
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#57
Super film, dostałem dokładnie to co oczekiwałe a nawet więcej. Mimo że wiedziałem jak to wszystko się skończy to napięcie i tak było bardzo duże. Idealny balans między scenami emocionalnymi i tymi humorystycznymi.
Czas trwania w ogóle mi nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie, a w czasie końcowego wyścigu tempo nawet mocno wzrosło.

8+/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler Mental 181 39,464 20-05-2026, 01:20
Ostatni post: slepy51
  Knives Out (2019) reż. Rian Johnson Kuba 240 42,172 25-03-2026, 00:09
Ostatni post: slepy51
  Nuremberg (2025) reż. James Vanderbilt Spoilerowo 21 1,894 22-02-2026, 19:40
Ostatni post: Spoilerowo
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,738 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,779 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,365 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 11,107 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 15,029 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Eden Lake [reż. James Watkins] Mental 100 30,052 03-10-2024, 08:47
Ostatni post: Melvin27
  Nocturnal Animals (2016) - reż. Tom Ford Dr Strangelove 41 13,587 01-08-2024, 23:08
Ostatni post: Krismeister



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości