悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Zupełnie przypadkiem trafiłem dziś do kina i zaliczyłem bardzo miłe rozczarowanie. Otóż wyciągnięto mnie na "Karate Kid" i kurde, podobało mi się! Cofam wszystko, co złego powiedziałem na temat tej produkcji po posiłkowaniu się trailerem swego czasu. No, może nie wszystko, bo wraz środowisko dwunastolatków nie pozwalało mi się wczuć w klimat, ale mimo to, cholera film jest znacznie lepszy od oryginału i deklasuje go na całej linii. Jackie Chan też pokazuje, że jak chce, to umie przejąć widza rolą dramatyczną.
Nieco przydługawy, niepotrzebnie skupiający się wokół dzieci, ale dobry film. Oczywiście jak na kino familijne.
7=/10
PS. Syn Willa Smitha wygląda normalnie jak sklonowany tatuś. Szkoda tylko, że ma taką pedalską fryzurkę. Mogli poczekać z tym filmem z osiem lat...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
02-10-2010, 22:40
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Hitch napisał(a):Jackie Chan też pokazuje, że jak chce, to umie przejąć widza rolą dramatyczną.
Jaką kur*a rolę dramatyczną? Sympatyczny dozorca i tyle. To że rozpłakał się pod koniec filmu nie czyni z tego roli dramatycznej.
I wyjaśnij mi dokładnie, pod jakim względem remake jest lepszy od oryginału? Według mnie jest tak samo przewidywalny i sztampowy, z tym że odmłodzili bohatera, wysłali go do Chin i nauczyli kopać i robić salto jednocześnie. W skrócie: wykastrowali oryginał z klimatu.
03-10-2010, 15:22
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wykastrowali oryginał z klimatu lat osiemdziesiątych. Z czegoś, co i tak dzisiaj jest niemożliwe do odtworzenia. Za to zamiast żenująco lamerskiego podejścia do tematu, ściągnęli na plan prawdziwych fajterów i wytrenowali główną gwiazdę by nie robiła z siebie żałosnej parodii, tak jak to było 25 lat temu. Fabuła sztampowa, ale ja nie oczekiwałem scenariusza oscarowego. Typowe od zera do bohatera, moim zdaniem ładnie odsmażony kotlet. Żadnych rewelacji smakowych, ale je się z przyjemnością.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-10-2010, 15:54
Nowy
Liczba postów: 2,172
Liczba wątków: 13
Hitch napisał(a):Za to zamiast żenująco lamerskiego podejścia do tematu, ściągnęli na plan prawdziwych fajterów i wytrenowali główną gwiazdę by nie robiła z siebie żałosnej parodii, tak jak to było 25 lat temu
Jak chcesz. Dla mnie dwunastolatkowie wyprawiający ewolucje znane z filmów Jeta Li to jest właśnie żenująca parodia. Nie znam się na sztukach walki, ale poziom z pierwszego Karate Kida był osiągalny. Byłem w stanie uwierzyć, że główny bohater po krótkim treningu jest w stanie dojść do poziomu, jaki prezentuje (abstrahując od tego, czy jest to karate, czy produkt karatopodobny). Nowa wersja pod tym względem nie jest w ogóle wiarygodna. Chyba, że pokażesz mi dzieciaka, który po kilku tygodniach treningu robi takie rzeczy.
03-10-2010, 16:59
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
Ja tam nowe Karate Kid kupuję w 100%, dostałem więcej niż oczekiwałem, ten film był dla mnie naprawdę miłym zaskoczenie. Tak jak już pisałem z stronę, czy dwie wcześniej nie widziałem oryginału i nie zamierzam. Wersja z 2010 zaspokaja moje potrzeby w pełni.
03-10-2010, 18:05
Przemogłem się i obejrzałem w końcu tego nowego Karate Kid i co ? I wiedziałem, że mnie tylko ten filmik wkurwi.
Po 1 - jest to remake, filmu który broni się całkiem nieźle do tej pory - ocena z 10 spada do 7.
Po 2 - młody Smith wkurwia mnie totalnie - ocena spada z 7 do 5
Po 3 - ewolucje o których pisał Don Vito i ogólnie klimatycznie padaka - ocena spada z 5 do 4.
I ta 4 to i tak chyba za dużo. Brak klimatu, postacie bez wyrazu, wszystko to jakieś takie nijakie, a do tego 1/3 filmu to chyba dokument o wspaniałości Chin.
Sorry, ale Jackie Chan to nie Pat Morita, a Smith to nie Macchio (mimo średniej roli wypada lepiej niż JS).
Kaszanka.
03-10-2010, 18:33
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Może założycie temat, a nie wszystko tak nasrane w krótkiej piłce? :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-10-2010, 19:25
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
no trzeba by założyć, jak widać film jest dość dyskusyjną pozycją.
03-10-2010, 19:36
pomazaniec boga VHS-ów
Liczba postów: 2,089
Liczba wątków: 3
Nowego "Karate Kida" widziałem dzisiaj i w zasadzie nie wiem, skąd te pozytywne opinie. Młody Smith jest niesamowicie wkurwiający, pierwszą 1/3 filmu wypełniają żenujące dialogi i głupie, nudne sceny. Całość jest do tego cholernie przewidywalna (tak, wiem, nie dało się inaczej) i w sumie dość nudna. Na koniec trochę się ponapieprzają i mamy napisy. Zmarnowane dwie godziny.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
03-10-2010, 22:52
Captain Skullet
Liczba postów: 20,272
Liczba wątków: 128
Azgaroth napisał(a):Może założycie temat, a nie wszystko tak nasrane w krótkiej piłce? :)
Więc może ktoś to po prostu wydzieli?
03-10-2010, 22:55
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Don Vito napisał(a):Chyba, że pokażesz mi dzieciaka, który po kilku tygodniach treningu robi takie rzeczy.
Właśnie tego typu bzdury były w starej wersji. Po paru dennych treningach koleś miał czarny pas i wygrał stanowy turniej karate. W remaku jest wyraźnie pokazane, że mały Will Smith trenował kilka miesięcy (akcja zaczyna się we wrześniu, kończy w czerwcu, jeśli nie lipcu).
I o ile nie podoba mi się fakt, że tacy młodzi są główni bohaterowie, o tyle jednak nie da się zaprzeczyć, że dzieci są bardziej gibkie i tego typu motywów uczą się łatwiej od starszych ludzi nie jest wyssany z dupy. Dodatkowo jest też pokazane, że mały Smith jakąś wprawkę akrobatyczną już miał. Zgadzam się z zarzutem odnośnie robienia dwunastolatków bohaterami tego typu filmu, to jednak kwestie techniczne są rozwiązane nieźle, bez przekraczania granicy dobrego smaku, bez braków w wiedzy źródłowej i bez przeginania w kwestii akrobacji. Bo jednak turniej full contact dla dzieci to wierutna bzdura. Nawet w Chinach by to nie przeszło. Nie twierdzę, że to obraz bez wad. Sprawdza się jako niezobowiązująca rozrywka i jest dobrym materiałem dydaktycznym dla dzieci, które chce się posłać na sztuki walki. Oryginał to naiwne gówno, które obraża wszystkie sztuki walki i trenujących swoim debilnym i na odpierdol odbębnionym podejściem do tematu ćwiczeń.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-10-2010, 23:28
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Hitch napisał(a):Oryginał to naiwne gówno, które obraża wszystkie sztuki walki i trenujących swoim debilnym i na odpierdol odbębnionym podejściem do tematu ćwiczeń.
Niestety nie ma co dyskutować z argumentami Hitcha bo są one tak po prostu prawdziwe. Jeśli ktokolwiek z was miał do czynienia z jakąkolwiek sztuką walki, trenował amatorsko, będzie miał podobne zdanie. Ja się zgadzam z zarzutami Hitcha wobec oryginału. Trening gnojka był niesamowicie naiwny i sprowadzony do sztuczek typu- "poleruj powierzchnie to się nauczysz zajebistych bloków= nikt ci nie podskoczy".
Mało tego, że stare Karate Kid jest głupie i naiwne jak but, ale i sprawia, że ludzie, a zwłaszcza dzieci mają mylne wyobrażenie na temat sztuk walki. Obejrzy taki Karate Kid, pójdzie potem wycierać kurze i myśli, że na ulicy będzie zabijać:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-10-2010, 23:39
Cytat:Oryginał to naiwne gówno, które obraża wszystkie sztuki walki i trenujących swoim debilnym i na odpierdol odbębnionym podejściem do tematu ćwiczeń.
W filmach od zera do bohatera chodzi głównie o to, żeby się zżyć z głównym bohaterem. Żeby go polubić, kibicować mu. W oryginale tak właśnie było, tutaj jak widziałem Smitha prosiłem żeby ktoś strącił mu ten afroamerykański łeb z ptasiej szyi.
Przypominam, że w oryginale Daniel miał już pojęcie o karate, Miyagi pokazał mu "właściwą drogę", może to było przesadzone, ale wciągało bardziej niż 10 miesięcy treningu. Jak będę chciał obejrzeć prawdziwe walki to sobie EuroSport puszcze, a to jest film.
Trenuje Muai Thai od 2 lat i wiem, jak wygląda prawdziwy trening, wiem, że dyscyplina jest cholernie ważna i tego właśnie trening w oryginale miał nauczyć, a, że robił to umownie - co z tego ?!
To nie jest Szkoła Przetrwania. Po obejrzeniu tego filmu nikt nie pójdzie na ulice się napierdalać. C'mon
03-10-2010, 23:41
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Spoko, w nowym polerowanie powierzchni zastąpiono wieszaniem kurtki na wieszaku. No po prostu zabójczy skok w podejściu do tematu.
03-10-2010, 23:42
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Rodia napisał(a):Spoko, w nowym polerowanie powierzchni zastąpiono wieszaniem kurtki na wieszaku.
Nie wiem nie widziałem sequela, odnoszę się do oryginału.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-10-2010, 23:43
To obejrzyj remake i wtedy się wypowiedz. Zobaczysz, że przy nowej wersji oryginał to bardzo dobry film.
03-10-2010, 23:47
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Akurat wieszanie kurtki miało nauczyć gnojka szacunku do matki. Fakt, zostało wykorzystane potem jako bazę do podstawowych bloków, ale Jackie Chan tłumaczył, że blok ma być zawsze mocny. Ruchy, jakie wykonywał murzynek służyły za uproszczenie tego, co później razem trenowali. Przecież nawet ślepy zobaczy, że właściwe techniki różnią się od zasranego wieszania kurtki. Chodziło tylko, żeby Smith wiedział, w którą stronę, i którymi kończynami. Poza tym, w kwestii treningu nie kłóciłbym się z kimś, kto zajmuje się tym od 40 lat ponad.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-10-2010, 23:48
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Arahan napisał(a):wersji oryginał to bardzo dobry film.
Dla mnie oryginał nie jest dobrym filmem i nie mam zamiaru go porównywać. Tego typu filmy to zwyczajny policzek dla wszystkich sztuk walki. Spłycenie filozofii i tego jak ciężką pracę trzeba wykonać by cokolwiek potrafić to największy błąd tego filmu.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
03-10-2010, 23:51
Więc Krwawy Sport, Najlepsi z najlepszych i Kickboxer, a także reszta kopanych filmów to parodie i lepiej nie oglądać choćby nie wiadomo jak dobrze się na nich bawić. No bo przecież nie widać, że ktoś 10 lat trenuje ;)
Jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie to i tak będzie miał świadomość oglądając to, że wszystko zostało przełożone na język filmowy, jeśli nie ... no cóż trudno. Głupcy też są potrzebni ;)
03-10-2010, 23:53
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
A nowy pokazuje, że jeśli chcesz coś umieć, to każdą wolną chwilę spędzasz na treningu. Nie wystarczy fakt moralnej racji po twojej stronie. Jackie Chan był odpowiedzialny za wszelkie kwestie odnoszące się do praktykowania kung fu, i jak na film dla dzieci, oddał wszystko całkiem nieźle.
Arahan, tak to są parodie. Nie bronię ci się na tym dobrze bawić, ale ja trenując nie potrafię przetrawić tych ścierw z lat '80. A nowego "Karate Kida" przetrawiłem. Ciekawe, czemu?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
03-10-2010, 23:54
|