Terminator: Sarah Connor Chronicles
W edytorze audio oczywiście. Np. w darmowym WavePadzie: http://www.nch.com.au/wavepad/screenshots.html

pozdr
P.H.O.N.I.K.: Positronic Humanoid Optimized for Nocturnal Infiltration and Killing

Odpowiedz
Wrzuć ścieżkę z głosem na kanał B (czyli drugi kanał)- rozumiem, że montujesz w czymś w rodzaju Adobe Premiere, więc musi być taka opcja.
Możesz też ściągnąć Audacity (darmowe), otworzyć w nim swój plik, przekopiować ścieżkę mono na drugi kanał, wyeksportować w najbardziej lubianym formacie i "ścieżka dialogowa" gotowa.

Proponuję również zabrać mamie/siostrze/dziewczynie parę pończoch/rajstop, ewentualnie nabyć nowe, następnie z drutu zrobić okrągłą ramkę i naciągnąć na nią rajstopę (można też wykonać wersję PRO, tak aby ramka była podwójna). Tak oto wykonany filtr umieszczasz przed mikrofonem, dzięki czemu eliminujesz niepożądany efekt "dmuchnięć" (słyszalne uderzenia powietrza). Dzięki temu możesz się rozluźnić, mówić bardziej swobodnie, nie martwić "pyknięciami powietrza".
[Obrazek: popfilter.jpg]

Sama "wideorecenzja" fajna, brakuje trochę ciekawego materiały wideo- powtarzają się ujęcia, przez co momentami "wieje nudą" (wizualną).
Sam finał z T:Salvation przezabawny.

Odpowiedz
Guzeppe: dobre!:)

Odpowiedz
No właśnie - powtarzanie się ujęć. W sumie pierdoła, nic poważnego, poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń, jest świetnie.

Odpowiedz
Mikrofon z Singstara + pończochy Twojej Starej = Domowe Studio Nagrań
I pomyśleć, że ludzie płacą grubą sieką za godzinę w studiu.

Odpowiedz
Szczerze nie wiem, co to za mikrofon, bo ja jak coś nagrywam, to mikrofonem Manty za 15zł sztuka. Takie "haj-endy" jak na zdjęciu, to nie dla mnie.

A serio, to o ile military nie chce zostać nową, śpiewającą gwaizdą youtube, to do nagrywania swoich kwestii może wykorzystać cokolwiek, a pieniądze zaoszczędzone na (niekupionym) mikrofonie przeznaczyć na browar, żeby lepiej mu się pisało teksty.

Odpowiedz
Im więcej czasu mija, od zakończenia, tym przychylniej się na to patrzy. M.in. też dzięki powtórkom w TV ;)

To jest chyba najspójniesza rzecz, po T2, w uniwersum filmowym.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Po czym?

Odpowiedz
(24-09-2014, 12:40)Gieferg napisał(a): Po czym?

Gieferg znów się czepiasz. ;)
TSCC to naprawdę godne rozwinięcie lini czasowej T2. Szkoda, że serial został skillowany w momencie, gdy fabuła nabierała tempa.

Odpowiedz
Do niskobudżetowego wykonania serialu da się przyzwyczaić i trzeba przetrwać tragiczny pilot (ten epizod ma u mnie 1/10), oraz zaakceptować wiele idiotycznych motywów i błędów obsadowych. Wtedy TSCC są oglądalne, choć i tak gorsze od nawet najsłabszego filmu.

Ale nazywać je "najspójniejszym" i "godnym rozwinięciem T2"? Herezja! W tym serialu Kyle nie został przysłany z 2029 tylko z 2027 i akcja T2 wg niego toczyła się bodajże w 1997? Scenarzyści powinni najpierw obejrzeć filmy Camerona, a później brać się za pisanie scenariusza.

Odpowiedz
Wg TSCC akcja T2 działa się w 1997 :) Ale fakt, błędów związanych z datami było od groma :) John Connor urodził sie rok później (1985) . Naprawde twórcy mogli trochę bardziej się postarać o spójność dat. Sam serial nie taki zły, duży + za Dereka i scene z 1x09 jak John spotyka malutkiego Kyle'a. Jedna z lepszych scen w całej serii o Elektronicznym Mordercy :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
John urodził się w 28 lutego 1985 roku. Żeby w serialu było rok później musieliby podawać rok 1986.

Spójność dat jest tu na poziomie T3, m.in. dlatego niczego co powstało po T2 nie traktuje jako pełnoprawne kontynuacje filmów Camerona.

Odpowiedz
Aa tak, masz racje :) pomyliłem się. W serialu John urodził sie rok WCZEŚNIEJ, co datuje akcje T1 na 1983 jeśli dobrze pamiętam.

Sama wizja przyszłości w sumie podoba mi się chyba lepiej niż ta z T3/TS. Tutaj John Connor spędza z Kylem 6 lat w Skynetowskim obozie pracy. To jakoś bardziej jest bliskie temu co opowiadał w T1 Kyle Reese, niż to co ukazano w TS tzn. jego pobyt w obozie trwa tam raptem kilka dni (?).
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
(24-09-2014, 13:34)Juby napisał(a): Spójność dat jest tu na poziomie T3, m.in. dlatego niczego co powstało po T2 nie traktuje jako pełnoprawne kontynuacje filmów Camerona.

A mnie zawsze irytowało, że John ma niby 10 lat w T2, choć wygląda na... tyle ile miał wtedy Furlong, czyli 13. W dodatku w scenach na pustyni wyraźnie widać, że jest młodszy niż w pozostałych.

Odpowiedz
Ciebie w T2 irytuje wszystko i cały świat już o tym wie. :P

Nie dostrzegam różnicy między Johnem w scenach na pustyni a pozostałych (zdjęcia do T2 trwały 6 miesięcy, ile w trakcie nich mógł się zmienić?). Aktor miał 13 ale nie widzę problemu zaakceptowania, że miał 10. Jedne dzieci dojrzewają szybciej, innej wolniej. A ten chłopak przeżył wiele od maleńkości, po tym jak wychowywała go matka (uczył się o broniach, helikopterach, mieszkał w różnych zakątkach świata) a potem rodziny zastępcze, co tłumaczy jego dojrzalsze/buntownicze zachowanie.

Odpowiedz
Cytat:Nie dostrzegam różnicy między Johnem w scenach na pustyni a pozostałych

To przyjrzyj się raz jeszcze, bo to, że czegoś nie widzisz, nie znaczy, że tego nie ma. Zresztą w dodatkach do T2 na DVD o tym wspomniano, na IMDB również o tym piszą.




Odpowiedz
Robię pierwszą powtórkę od premiery.
jestem w połowie pierwszej serii.
Mimo kilku naciąganych momentów i przeciętnego wykonania scen akcji to ciągle jest i będzie... najlepsza kontynuacja Terminatora 2.
Tu jest sens, potencjał, rozszerzenie świata a nie tylko żałosne kopiowanie schematu.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Czytam swój koment z 2008 roku i jaka żenada. Zagazowałbym siebie, gdybym był terminatorem z przyszłości i mógł się cofnąć w przeszłość.

Ok, do meritum. Ponieważ za oknem świeci słońce, a ja nie mam co robić ze swoim życiem, to postanowiłem odpalić SCC. I podoba mi się ten serial dziejący się chronologicznie krótko po wydarzeniach z T2. Tak, hejterzy, PODOBA MI SIĘ. Walcie się na cyce. Albo poziom wszystkiego tak bardzo poleciał na ryj, że biedny serialik dla nastolatków w uniwersum terminatora rozmiękczył moje zhardziałe serce, albo sam już nie wiem.

Odpowiedz
Nie ma się czego wstydzić. To jeden z zaledwie garstki seriali sf w ogóle, który w miarę poważnie traktował element naukowy gatunku.

Odpowiedz
+1 byczki, jedyny "sequel" który naprawdę używa świat terminatora jako tła do opowiedzenia nowych histori, a nie jako formatu który odhacza te same elementy z T2.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Shannara Chronicles BEBZ 9 2,525 13-01-2016, 23:58
Ostatni post: wujo444



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości