04-06-2023, 18:30
|
Terminator: Sarah Connor Chronicles
|
|
Akurat ten serial ma zajebiste zakończenie, które fajnie zamyka wątki ale i otwiera potencjalne furtki pod kolejne sezony. Nic zobowiązującego, za to pobudzające wyobraźnię i fajnie tasujace pewne karty w tym uniwersum. Problemem 2 sezonu była decyzja Foxa aby go rozciągnąć na ponad 20 odcinków. 10 spokojnie by wystarczyło.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
04-06-2023, 18:53
Cliffhangery to czasem bardziej satysfakcjonujące "zakończenia" niż takie które wszystko domykają.
04-06-2023, 18:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2023, 19:00 przez marsgrey21.) (04-06-2023, 18:30)al_jarid napisał(a): Ale dość szybko go skasowali z tego co kojarzę, więc pewnie nie ma jakiegoś sensownego zakończenia? Nie sluchaj niewiernych. Zakonczenie jest "urwane" a sezon drugi ma troche problemow. Otoz caly się "wlecze" i to byloby spoko ale... w ostatnich kilku odcinkach nienaturalnie przyspiesza - rozwiazuą chyba wszystkie wątki, odjebują niektore postaci. Musieli wiedzieć że serial jest skasowany i postanowili pozamykać co się da "na szybko". Za pierwszym razem mnie to zbytnio nie razilo, za drugim już dosyć. Ale ciągle jest najciekawsza kontynuacja T2.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-06-2023, 20:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2023, 20:23 przez shamar.)
Końcówka 7 odcinka 1 sezonu, jak brat Reese'a patrzy na terminatorkę, ćwiczącą balet w pokoju przed lustrem - no nie powiem, ten serial ma dobre momenty. W ogóle ta jedna scena była lepsza od wszystkiego, co powstało w temacie terminatora od 1992 roku. Ok, samo zakończenie T3 było jednak lepsze. I może jeszcze finałowa walka Christiana Bale'a z endoszkieletem w Salvation.
04-06-2023, 23:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-06-2023, 23:30 przez Mental.)
Walka z endoszkieletem nie była dobra.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 04-06-2023, 23:58 Mental napisał(a):Końcówka 7 odcinka 1 sezonu, jak brat Reese'a patrzy na terminatorkę, ćwiczącą balet w pokoju przed lustrem - no nie powiem, ten serial ma dobre momenty.No, ta scena jest kapitalna i pokazuje, ze Cameron jest w tym serialu nie tylko dlatego że geekom na widok Summer Glau twardnieją siusiaki. Johnowi Connorowi stwardniałby na 100%; w Dereku ten taniec zdaje się budzić zgrozę - ponieważ oznacza, że nawet na polu sztuki, a więc i emocji (ostatniej świętej bariery oddzielającej ludzkość od maszyn) terminatory mogą nas zastąpić. 05-06-2023, 00:19 (05-06-2023, 00:00)Mental napisał(a): Była dobra. Endoszkielety to jedyna rzecz, której się boję. Efekty też super. Jak wcześniej rzucał go "w skórze" tak teraz jako szkielet. Rzucał. Rzucał. Rzucał. A ten finał z "lawą" i "nadanie blizny". Jakież to wszystko było kreskówkowe. W 1, podczas finału, można się było bać skurvysyna. Bo był parł do przodu i wyciągnięta ręka mogła powodować np. zmiażdżenie. W tym filmie Termki se rzucają ludźmi a "bo tak".
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-06-2023, 00:25
Tego, że wizualnie jest dobre - nie podważam. Ale jak ostatnio jak zerkalem na TV myślalem ile rzeczy można tu było zmienić, zeby to był dobry a może i bardzo dobry film.
A wydaje się, że wpadł w ręce jakiegoś nerda, ktory masturbował się samym pokazywaniem terminatorów. A że były durne? Ważne, żeby więcej się działo. Dało się nawet "naprawić" wątek Marcusa przez "niepokazywanie go" na początku filmu. Jak już odważnie wzieli się za wojnę to musieli spierdolić.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-06-2023, 00:51
Ja Sary Connor nigdy nie widziałem, ale nawet nie wiedziałem że to jakoś nielubiany serial. W mojej bańce sprzed x lat, forach które czytałem, zawsze się podniecali tym serialem.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
05-06-2023, 09:16
Chodzi o to, że był uważany za kicz. Przynajmniej ja mialem takie odczucia przy pierwszym odcinku. Ale dlatego, że nastawienie mialem "serial? szajsowaty serial? Ja tu oglądam tylko wysokobudzetowe kontynuacje z Arnoldem!"
No i nie oglądalem. Pozniej przy drugim sezonie okazalo się, że będzie T-1000. wtedy obejrzelem wyrwaną z kotekstu scenę jej WEJSCIA - ale też wydała mi się durna. Choć T-1000 ponownie na ekranie zachecił do obejrzenia calości. No i poszło. Byłbym zapomnial - co mnie najbardziej odstraszalo to nastolatka terminator.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-06-2023, 09:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-06-2023, 09:31 przez shamar.)
Wiele tych tandetnych seriali dziś się lepiej broni niż produkcje z Netflix i Disney+ za miliony monet.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
05-06-2023, 09:35 (05-06-2023, 09:30)shamar napisał(a): Chodzi o to, że był uważany za kicz. Przynajmniej ja mialem takie odczucia przy pierwszym odcinku. Ale dlatego, że nastawienie mialem "serial? szajsowaty serial? Ja tu oglądam tylko wysokobudzetowe kontynuacje z Arnoldem!" Technicznie rzecz biorąc, to był T-1001 :D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
05-06-2023, 12:50
Wiem, że tam nazwa była jakaś inna ale nie chciało mi się sprawdzać ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-06-2023, 12:55 Ted napisał(a):Wiele tych tandetnych seriali dziś się lepiej broni niż produkcje z Netflix i Disney+ za miliony monet. 05-06-2023, 22:21
Ogólnie ten serial miał wiele mega momentów i wydawało się że robili go "z serduchem", twórcy próbowali jakoś rozbudować kanon Terminatora. Pamiętam, że pierwszy sezon był naprawdę spoko. Drugi był zbyt rozwleczony ale to ogólnie był problem seriali w tamtych czasach, że prawie każdy serial musiał mieć 20+ odcinków.
Napewno jednym z dużych plusów serialu był character development postaci, zarówno z sezonu na sezon jak i ogólnie względem filmów. Aktorzy tez dali czadu, napewno nie wypadli gorzej niż taka Emilia Clarke czy Nick Stahl. Kolejnym ogromnym plusem była postać Dereka. W 1. sezonie większość scen z nim była kapitalna. Był tez taki genialny moment pod koniec 1. Serii Dużym minusem serialu były za to notoryczne babole związane z datami. Np. w filmach Kyle Reese zostaje wysłany do przeszłości w 2029, w serialu w 2027. Też akcja T2 w serialu działa się bodajże w 1997. Dużo takich niepotrzebnych zgrzytów było. Mimo wszystko, sposrod wszystkich "trzecich części" Terminatora, TSCC wypadło chyba najlepiej. Ale zgadzam się, że końcówka T3 była super.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
06-06-2023, 08:55
Jak tak patrzę po tych scenach z YT to wizualne nawet wygląda przyzwoicie jak na starszy serial.
(06-06-2023, 08:55)szopman napisał(a): Świetna scena. (05-06-2023, 22:21)Mental napisał(a): Zupełnie zapomniałem o tej scenie. Swoją robotę robi tu także muzyka Frycka.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 06-06-2023, 23:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-06-2023, 23:14 przez shamar.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| The Shannara Chronicles | BEBZ | 9 | 2,528 |
13-01-2016, 23:58 Ostatni post: wujo444 |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


Spoiler




