Stały bywalec
Liczba postów: 10,412
Liczba wątków: 11
Kwestię Russella i Malone'a wyjaśnił sam reżyser serialu. Jest to w linku od Doktora, zaraz nad Twoim postem.
Skończyłem. W kwestii formy produkcji dokumentalnej nie widziałem nigdy niczego lepszego. Jest to skonstruowane wybitnie. Koncepcyjnie tutaj nie ma najmniejszej wtopy. Narracja i montaż tego serialu mnie zachwycają.
Ocenić to merytorycznie już mi trudniej. Fanem NBA nigdy nie byłem, ale w sumie zawsze jakoś tam kojarzę, co się dzieję. Przez Jordana, ta liga stała się w zasadzie kultowa i sytuacja, w której interesuje mnie ogólnie popkultura + sport, naturalnie wywołuje zerkanie na NBA. Mecze oglądam rzadko, ale wiem, co się dzieje. Karierę Jordana pamiętam. W Polsce było to średnio wygodne do śledzenia, ale dało się. TVN w ostatnim sezonie wielkich Bulls emitował nawet program cykliczny o lidze. Oglądałem regularnie. Chodzi mi jednak o to, że po temacie się ślizgam. Przynajmniej moim zdaniem, tak to wygląda. Z tego serialu jednak nie dowiedziałem się prawie niczego nowego. Mam wrażenie, że wokół Bullsów Jordana było tak głośno, że każdy kto chociaż zerkał w stronę tematów o NBA, słyszał o wszystkim, co jest omawiane w tej produkcji. Nie robię z tego jednak zarzutu. To bardzo złożona, kompleksowa historia o fenomenalnym zjawisku, jakim była kariera Jordana. Chwała wielka za uporządkowanie tego i zebranie w jednym miejscu. Jednak nie ma tutaj mowy o jakimś odkrywaniu nowych wątków czy rzucaniu innego światła na już znane sprawy. Zero nowości. To wspaniała encyklopedyczna praca. Aż tyle. Chociaż możliwe, że pewne tematy związane z tym wszystkim są publicznie przekłamane, a serial to tylko umacnia. Nie wykluczam. Jak mówię - nie siedzę w temacie. Patrząc jednak na producentów tego dzieła, to zakładam, że nie próbowano tutaj wyważać drzwi. Jakichkolwiek.
Świetne jest podsumowanie tego filmu. Bardzo istotne z dzisiejszej perspektywy. Jordan był ikoną nawet na polskich podwórkach w latach 90. Bez Twittera, fejsa, insta i innych gówien. Sam w sumie nie wiem, gdzie o nim pierwszy raz się dowiedziałem. No pewnie z gazety jakiejś. Jakim cudem jednak przekaz medialny z tamtego okresu był w stanie dać takiemu mnie do zrozumienia, że mamy do czynienia z arcymistrzem tego kalibru? Nie mam pojęcia. Nie pamiętam. Wiem jednak, że MJ to ikona. Jeden szereg z Alim. Mimo, że podchodził do sprawy swojej kariery kompletnie inaczej. Jest w nim coś takiego, czego nie da się zdefiniować. Temu serialowi zresztą się to też nie udało. Gość wymyka się wszystkim analizom, podsumowaniom i badaniom. No MJ.
10/10 oczywiście
.
27-05-2020, 20:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2020, 20:07 przez srebrnik.)
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,999
Liczba wątków: 11
Ja pierwszy raz o MJ usłyszałem podczas jednej dziwnej bo pociętej, pokazywanej z koszmarnym opóźnieniem transmisji NBA w polskiej TVP. To był może rok 1990 i pokazywali mecz Bulls z Pistons. Łabędź i Szaranowicz już wtedy zaznaczali, że zaraz zobaczymy największą gwiazdę, niesamowitego Jordana.
Jako że koszykówki nigdy nie oglądałem bo mnie nudziła, to niewiele wiedziałem o tym sporcie i NBA. Ale to wystarczyło bo nigdy w życiu nie widziałem gościa tak nieprawdopodobnie przewyższającego resztę, a przecież to była najlepsza liga świata. On robił rzeczy niesamowite nawet dla laika, zaprzeczał trochę grawitacji i miał nieprawdopodobny talent ruchowy.
Taki fenomem jest widoczny gołym okiem, on naprawdę się ruszał jak kot. Na dodatek z niezwykła gracją i widowiskowością.
Wsiąkłem w to tak, że nie oglądałem futbolu przez 10 lat.
27-05-2020, 20:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-05-2020, 20:20 przez Doppelganger.)
Miami Vice
Liczba postów: 8,068
Liczba wątków: 43
Chciałem odcinek o dalszych losach złotych Bulsów to mam. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
28-05-2020, 21:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-05-2020, 21:45 przez SonnyCrockett.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,490
Liczba wątków: 0
(27-05-2020, 09:36)Mental napisał(a): @Doppelganger
Orientujesz sie, czemu Karl Malone nie chciał wziąć udziału w filmie? Nienawidzi MJ-a?
Tutaj Malone mowi chwile o MJ-u i finalach:
Natomiast sam Malone, pomijajac jego zycie prywatne to byl zajebisty wymiatacz:
31-05-2020, 00:56
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Wyatt Earp napisał(a):Tutaj Malone mowi chwile o MJ-u i finalach:
Malone z cygarem wygląda jak ultimate badass. Jak oldschoolowy twardziel w typie Charliego Bronsona.
31-05-2020, 01:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2020, 01:12 przez Mental.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,591
Liczba wątków: 67
Nom, spoko serial, spoko. Trochę brakuje do perfekcji, ale to piękny powrót do lat 90., pokazujący nie tylko zajebistość Jordana i Bullsów (do dzisiaj mam czapeczkę i album o Dream Team), co właśnie tamtych czasów. Patrząc na to, co dzieje się w filmikach oraz na wszystko to, co w tle, śmiało można napisać, że dzisiaj większość z tego by się po prostu nie mogła wydarzyć i tyle. Piękna era.
PS. Czy gdzieś można znaleźć informację o sportowych wydarzeniach w kraju w tamtym okresie? Bo wiem, że koło 91-93 byłem z ojcem na Torwarze na pokazie magików z NBA, ale chciałem znaleźć jakieś szczegóły (bo za diabła już nie pamiętam, kto tam był - Jordana raczej nie było, ale możliwe, że jacyś inni Bullsi tak) i niestety nic nie wyskakuje w szukajce.
31-05-2020, 03:19
Stały bywalec
Liczba postów: 1,490
Liczba wątków: 0
Jestes pewien, ze to byli gracze NBA? Mam watpliwosci, ze przyjechaliby akurat do Polski, zwlaszcza w tamtych latach, o jakis topowych zawodnikach czolowych zespolow nie wspominajac. Nie mowie, ze to niemozliwe, ale nawet obecnie, w dobie mocnej promocji NBA na Swiecie, Polska jest raczej chyba omijana.
Moze to po prostu byla ekipa z Harlem Globetrotters, bo ta bankowo byla w Polsce w polowie lat 90.(promowani jako gwiazdy NBA, bo kilku graczy zaliczylo pojedyncze sezony w lidze), a wiec moze byli tez wczesniej. Sam o nich dowiedzialem sie z trailerow od Video Rondo:
Od 1:23 (ok)
(31-05-2020, 01:11)Mental napisał(a): Wyatt Earp napisał(a):Tutaj Malone mowi chwile o MJ-u i finalach:
Malone z cygarem wygląda jak ultimate badass. Jak oldschoolowy twardziel w typie Charliego Bronsona.
Dokladnie, koles jest zreszta czarnym redneckiem-farmerem i zyje sobie spokojnie na rodzinnej farmie:
Najlepszy komentarz:
„If it's for an NBA game, I'm taking MJ. If it's for the Zombie apocalypse, I'm taking Karl Malone”. :)
31-05-2020, 11:00
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,591
Liczba wątków: 67
(31-05-2020, 11:00)Wyatt Earp napisał(a): Jestes pewien, ze to byli gracze NBA?
Jestem pewien o tyle, że tak był promowany cały występ - "po raz pierwszy w Polsce", takie rzeczy, zrobione właśnie na fali popularności Bullsów i kosza na świecie. I raczej nie byli to Harlem, bo na tym wideo widzę bardziej cyrkowe show, a tam jednak zwykłe stroje i normalni kolesie. Inna sprawa, że całość sprowadzała się do czarnych robiących nieziemskie tricki w kosza, więc mogli nawet pójśc full retard i pomalować wysokich białych a la Alternatywy :D Po prostu chciałem sprawdzić i zero info jakiegokolwiek. A sala zapełniona na full była, dziki szał, nie wiem nawet jak myśmy te bilety ogarnęli - chyba ojciec dostał w ramach prezentu albo co. Muszę dopytać, choć on pewnie detali tym bardziej nie pamięta, bo dla niego to był zwykły event (zwłaszcza, że wcześniej był w Stanach przez parę lat), a dla mnie prawdziwe przeżycie :D
31-05-2020, 15:40
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,999
Liczba wątków: 11
Malone twardym sukinkotem był:
Ale taka była całą NBA. Dziś za takie coś wylatujesz i masz zawieszenie + kara finansowa.
Dziś gwiazdeczki typu Lebron James idą skarżyć do Davida Sterna kiedy ktoś ich trashtalkuje (finały z Golden kiedy Draymond Green nazwał go "suką"). Steph Curry w życiu by nie zaistniał w tamtym okresie bo dostałby najpierw parę łokci od Stocktona i na tym by się to rzucanie za 3 skończyło.
Ale dzisiejsze pokolenie 20 latków nie ogarnie tego bo nigdy tego nie przeżyli.
31-05-2020, 16:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-05-2020, 16:48 przez Doppelganger.)
Deputy US Marshal
Liczba postów: 7,026
Liczba wątków: 15
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
31-05-2020, 17:29
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Wyatt Earp napisał(a):koles jest zreszta czarnym redneckiem-farmerem i zyje sobie spokojnie na rodzinnej farmie
Szanuję.
Doppelganger napisał(a):Dziś gwiazdeczki typu Lebron James idą skarżyć do Davida Sterna kiedy ktoś ich trashtalkuje
Bo Lebron to jest płaczliwa pizda. Jego tweety przypominają ejakulacje egzaltowanej nastolatki. Koleś żyje sobie w najbardziej białej dzielnicy LA i się wymądrza.
31-05-2020, 17:49
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,509
Liczba wątków: 4
Niedawno obejrzalem calosc po raz drugi, porownania Lebrona do Jordana wydaja mi sie jeszcze bardziej smieszne. W dokumencie brakowalo mi Luca Longley'a, na szczescie australijskie ABC zrobilo swoj material, Luc Longley and the 'missing chapter' of the Last Dance. Pojawia sie nawet Jordan, ktory slynie z tego, ze nieczesto udziela wywiady w temacie innych zawodnikow i stwierdza nawet, ze nieuwzglednienie Luca bylo bledem.
Ciekawostka:
I dluzszy material:
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
17-08-2021, 20:04
Do the crane, Danny-boy!
Liczba postów: 4,999
Liczba wątków: 11
Fajnie że wrzuciłeś. Lubiłem Luca, tak samo jak widownia United Center ("Luuuuuuuc!!!).
Nie był wirtuozem, ale był choć trochę lepszy od Billa Cartwrighta.
Eh, złote czasy NBA.
17-08-2021, 22:03
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,971
Liczba wątków: 15
Rok temu, nabuzowany po The Last Dance zasiadłem, żeby obejrzeć jakiś mecz i nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale to strasznie nudny sport się zrobił. Nie wiem, może kiedyś działała ta magia niedostępności? NBA Action po szkole było jak rytuał, mimo że żaden ze mnie fan (ziomo z ławki szkolnej za to był ultrasem 76ersów)
18-08-2021, 10:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2021, 10:31 przez Corn.)
.
Liczba postów: 28,078
Liczba wątków: 62
Ale że obejrzałeś jakiś archiwalny mecz z lat 90.? Jeśli tak, to rzeczywiście jest z tobą coś nie tak :) a jeśli współczesny, to wszystko w porządku, myślisz jak miliony Amerykanów, którzy przestali oglądać NBA. Dla nich mecze dwadzieścia trzydzieści lat temu raczej były dostępne tak samo, jeśli nawet nie lepiej.
18-08-2021, 10:54
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,971
Liczba wątków: 15
Nie nie, obejrzałem mecz z ubiegłego sezonu (w sensie na żywo jak leciał na C+). W sumie poszukam jakiegoś 90sowego spotkania ;)
18-08-2021, 11:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2021, 11:01 przez Corn.)
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 19,226
Liczba wątków: 5
Kilka razy próbowałem w ostatnich latach oglądać NBA. Za każdym razem odpadałem po 10 min.
Może faktycznie to była magia jak byłem dzieciakiem? Nie wiem. W każdym razie oglądanie kiedyś po nocach starć Jordana z Drexlerem czy Malone`a z Barkleyem to było coś co już nie wróci.
No i nie mają teraz takich czołówek:
FROM NORTH CAAAAAAAAROOOLINAAAA...
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
18-08-2021, 11:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2021, 11:41 przez Dr Strangelove.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
Mam tak samo, kiedyś jarałem się NBA okrutnie. Znałem składy Bullsów, Lakersów itd., kolekcjonowałem karty, a jak w lumpku znalazłem oryginalną koszulką Lakersów za 5 złotych to jarałem się, jak ksiądz w przedszkolu na jasełkach.
Dzisiaj mam wywalone jaja, a jak widzę rasistowską propagandę BLM to od razu nóż w kieszeni się otwiera. Nie oglądam i gardzę. Zresztą odruch wymiotny mam tak samo przy Premier League. Gardzę, pomimo tego, że poziom sportowy kosmos.
18-08-2021, 11:44
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,971
Liczba wątków: 15
Cytat:Zresztą odruch wymiotny mam tak samo przy Premier League. Gardzę, pomimo tego, że poziom sportowy kosmos.
Ja dlatego zastanawiam się czy nie zacząć oglądać Serie A. Regularnie oglądam już tylko F1, z sentymentu czasem obejrzę skrót losowego meczu Yankesów (z racji że kiedyś sam pykałem amatorsko w baseball) i tyle. Reszta sportów to albo nuda albo nuda przeszywana propagandą.
18-08-2021, 11:50
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,509
Liczba wątków: 4
(18-08-2021, 10:30)Corn napisał(a): Rok temu, nabuzowany po The Last Dance zasiadłem, żeby obejrzeć jakiś mecz i nie wiem czy ze mną jest coś nie tak, ale to strasznie nudny sport się zrobił. Nie wiem, może kiedyś działała ta magia niedostępności? NBA Action po szkole było jak rytuał, mimo że żaden ze mnie fan (ziomo z ławki szkolnej za to był ultrasem 76ersów)
(18-08-2021, 11:37)Dr Strangelove napisał(a): Kilka razy próbowałem w ostatnich latach oglądać NBA. Za każdym razem odpadałem po 10 min.
Może faktycznie to była magia jak byłem dzieciakiem? Nie wiem. W każdym razie oglądanie kiedyś po nocach starć Jordana z Drexlerem czy Malone`a z Barkleyem to było coś co już nie wróci.
NBA obecnie ssie, tak po prostu. Dzisiaj odgwizduje sie faule za byle musniecie; wszyscy sie kumpluja; kumulacja gwiazd w pojedynczych klubach i budowanie super skladow, gdy kiedys gwiazdy byly rozsiane po wielu druzynach; przechodzenie z klubu do kulubu, zeby tylko zdobyc tytul i wieksza kase; gra pod statystyki i skupianie sie na trzech punktach itd.
Bardzo dobre materialy w temacie, ktore w zasadzie podsumowuja najwieksze problemy ligi:
Ogolnie jest miekko w chu - za taka akcje Kemp dzis wylecialby z parkietu, dostalby bana na trzy mecze i kare finansowa:
"POWER SLAM, TOMAHAWK JAM, YEEEAAAHHH BABBBY!!! INTO LISTER'S FACE!!! AND THE SONICS TAKE THE LEAD!! 48-47!!!! WHOOOOO!!! THE REEEEIGGGNNN MAN!!!"
1992 - Applause
2015 - Applause plus a fine, technical foul for excessive taunting and a warning from the league office
2025 - Life in prison without parole
:)
W ogole Reignman to byla bestia, szkoda, ze nie dbal o siebie pomiedzy seoznami. Jeden z moich ulubionych graczy w okresie, gdy mialem absolutna szajbe na punkcie NBA i kosza (lata: 95-99):
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
18-08-2021, 12:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2021, 12:47 przez Bucho.)
|