Thor (2011)
Mikoto napisał(a):Asgard - Został pięknie i z pomysłem pokazany.

:shock:

To jakieś inne filmy widzieliśmy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ja też jakiś inny film widziałem i nie marudzę :).
-Prolog w stylu LOTR bardzo dobry.
-Lodowi ludzie wyglądają jak lodowi ludzie a nie jak zwykli ludzie.
-Wątek miłosny dobry i nie zajmuje połowy filmu jak w Spider-Manach Raimiego,
bardziej w stylu Iron Mana czy X-Men 1 i 2.
-Jak się bili to dobrze widziałem zwłaszcza przy walce Thora z ludźmi w szpitalu oraz agentami SHIELD, nie to co w Batmanach Nolana.
-Co do towarzyszy Thora to jak dla mnie najlepiej wypadł Volstagg :).

Odpowiedz
Mr. ?? napisał(a):Lodowi ludzie wyglądają jak lodowi ludzie a nie jak zwykli ludzie

padłem :lol: <ok>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Czasem ludzie nie wyglądają jak ludzie a co dopiero tacy ludzie jak lodowi ludzie ;)

Czytając to przypomina mi się że od 3 tygodni prawie codziennie czytam na Onecie informacje o zabójstwie "Człowieka" i coraz więcej osób jest podejrzanych o zabicie tego "Człowieka" :P
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ   グシャグシャ   バキバキ    ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D

Odpowiedz
Na przykład lodowi ludzie, których ja widziałem wyglądali zupełnie inaczej :D

Odpowiedz
No to padaj i leż Mefisto :) :).
Ja też ich widział bym inaczej, niech robią tak jak każdy człowiek ich widzi tylko zawsze będą tacy co im się nie podoba :) :).
W Avengers mają pojawić się Skrulle. Już widzę jak niektórzy będą narzekać na ich wygląd jak będą trzymać się komiksowego pierwowzoru :).
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/9/9a/Paibokskrull3.jpg

Odpowiedz
Sam Thor, jak i jego całe universum komiksowe Marvela nie jest mi dobrze znane. W zasadzie przeczytałem Mega Marvel 4/97, nie istniejącego już w tym kraju wydawnictwa TM-Semic i gdzieś sama postać przewineła mi się pobocznie w innych komiksach Made in USA. Ponad to Thor zawsze wydawał mi postacią która nie ma co liczyć na taką popularność jak Spider-Man czy Wolverine, a cała ta mitologia nordycka mnie nieco odrzucała.

Chris Hemsworth jako Thor, syn marnotrawny Odyna. Zuchwały, arogancki ale sprawdził się bardzo dobrze. Postać która gra dojrzewa w filmie, dojrzewa do bycia dobrym królem. Z wyglądu przypomina Thora Ultimate niż typowego i klasycznego. Poza tym dobrze że tak jak w przypadku Iron Mana, główny bohater nie jest idealny i też ma swoje wady. Natalie Portman jako Jane Foster budzi pozytywnie wrażenie, jednak jej rola nie jest jakaś nadzwyczajna. Leci na Thora, tylko Thor jakoś nie może ją puknąć swoim wielkim młotkiem :). Tom Hiddleston jako Loki, przebiegły intrygant ale też chyba najtragiczniejsza postać w tym filmie. Spodobał mi się Idris Elba jako Heimdall, choć to postać drugoplanowa to ten głos i czyny zostanie mi w pamięci. I wreszcie Odyn czyli Anthony Hopkins, rozważny i mądry król. I to właśnie za niego (bo przyznam lubię oglądać na ekranie tego aktora) obsada tego filmu ma u mnie dodatkowy plus. Zresztą sama obsada i wyraziste postacie to uważam osobiście duży atut tego filmu.

Fabuła, przewidywalna i oklepana ale mimo dobrze się to ogląda w takim wydaniu. Historia syna marnotrawnego i walki o władzę z tragedią w tle. Film przekonał mnie do postaci Thora i mitologi nordyckiej. Poza tym jest Destroyer, czyli Might and Magic. Plus za końcówkę, Asgard, kostiumy, wątek wojny z lodowymi potworami. Jakieś minusy ? hmm za dużo w filmie tego S.H.I.E.L.D, co mnie najbardziej drażniło. No i ewentualnie muzyka, po prostu jest ale jakoś nic szczególnego nie zapamiętałem. Na tym tle więcej ma bowiem do powiedzenia Captain America: The First Avenger.

(11-05-2011, 07:35)Mr. ?? napisał(a): W Avengers mają pojawić się Skrulle.

No to co Secret Invasion ?

Odpowiedz
Thor to nie jest zły film, aczkolwiek mnie osobiście niesamowicie wynudził. Akcji jak na lekarstwo, a jak już jakaś jest, niestety nie angażuje emocjonalnie.
Thor jako postać bardzo sympatyczna, widać było, że Hemsworht dobrze się bawił na planie Thora. Ogólnie film zrobiony na luzie, bez kija w dupie, który towarzyszy niektórym produkcjom rodem z holyłódu.
Ciekawa obsada z Natalką, Hopkinsem na czele tworzy fajną ekipę, którą można polubić.
Tylko dlaczego ten film jest tak przeraźliwie nudny? Nie ma ani jednej sceny przykuwającej oko, żadnego momentu który spowodowałby "wow". Najlepsze sceny to te ziemskie, gdy Thor nie ma plastikowego wdzianka. Asgard nie tyle plastikowy co za mocno przekombinowany i zbyt efekciarski. Przyznam, ze fajny klimat był na planecie lodowych olbrzymów.
Można obejrzeć, ale bez to film z cyklu " zobaczyć, zapomnieć".
takie mocne 3,5/6
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Chałtura, której jedynym zadaniem jest odbębnienie wprowadzenia do Avengersów.

Scenariusz cienki niesamowicie; wątek Asgardowski to schematyczna historyjka, od pierwszej minuty wiadomo o co chodzi, kto jest zdrajcą i jak to się skończy. Do tego jakieś banialuki i podniosłe przemowy. Ale to i tak ok w porównaniu z wątkiem ziemskim, który stanowi potwornie wymęczony zapychacz, w którym na próżno szukać jakiejkolwiek treści czy ciągu przyczynowo-skutkowego.

Poza tym całość ma jakiś taki dziwnie kiczowaty posmak (spotęgowany w momencie przybycia na ziemię kompanów Thora), w czym nie pomagają chwilami strasznie tandetne efekty i pozaziemskie światy (nawet kraina lodu razi plastikiem).

Na plus Hemsworth, wyluzowana Portman i Hiddleston, któremu wbrew scenariuszowi udało się tchnąć w Lokiego życie, a nawet odrobinę tragizmu.

Odpowiedz
Zarzut o kiczowatość zrozumiem, wszak nie każdy potrafi nie spinać pośladów, oglądając takie proste SF-fantasy naparzanki, ale o co chodzi z tym ciągiem przyczynowo-skutkowym, bo gołosłownością zaleciało.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
Cytat:wszak nie każdy potrafi nie spinać pośladów, oglądając takie proste SF-fantasy naparzanki

Że niby kicz jest usprawiedliwiony w pewnych okolicznościach? Mogę oczekiwać braku kiczu w komiksowej SF-fantasy naparzance, tak jak np. wystarczającej logiki w thrillerze czy filmie akcji. Nie zaniżajmy sobie standardów:)

Odpowiedz
Cytat:Mogę oczekiwać braku kiczu w komiksowej SF-fantasy naparzance, tak jak np. wystarczającej logiki w thrillerze czy filmie akcji.
IMHO idąc do kina czy ściągając ripa filmu o blondynie z młotem, kupujemy pewną konwencją. I nie widziałem w "Thorze" niczego, co by swoim "kiczem" (swoją drogą fajne słowo wytrych, w recenzjach często pada, a wydaje mi się, że za każdym razem używa się go inaczej) uwłaczało filmowi o pseudo-bogu z blond włosami.

Co innego ciąg przyczynowo-skutkowy. O to pytam. Co tam się nie ciągnie przyczynowo-skutkowo?
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
(29-08-2011, 10:58)EL-Kal napisał(a): I nie widziałem w "Thorze" niczego, co by swoim "kiczem" (...) uwłaczało filmowi o pseudo-bogu z blond włosami.
Thor nie jest imo fajnym filmem, którego reżyser ma świadomość z jakiego rodzaju materiałem ma do czynienia i potrafi podejść do sprawy z luzem i wyobraźnią. Zamiast tego dostajemy napuszony, gromkopierdny dramat rodem z Szekspira (Asgard) i ziemskie sceny, w których z kolei scenarzyści i Branagh nie mają zielonego pojęcia, co zrobić z bohaterem pochodzącym z zupełnie innego świata. Motyw w barze jakkolwiek zabawny, czy ze sklepem zoologicznym (to już było raczej z gatunku żartu pchniętego w nie tę stronę co trzeba) to trochę za mało jak na konfrontację boga (tudzież "boga") z ziemską rzeczywistością.

Uczepiłeś się tego że użyłem słowa kicz. Ok, nie musi być kicz, to zresztą zbyt ogólne określenie, słowo wytrych jak sam piszesz. Zastąp je sobie tandetą jeśli wolisz, bo Thor to dla mnie tandeta scenariuszowo-realizacyjna (najgorszy blue screen od czasu ucieczki przed brontozaurami w King Kongu), która bywa bardzo kiczowata, ale nie jest to kicz z gatunku tych, które sprawiają frajdę, bo reżyser wiedział co robi. Piszesz mi o nie spinaniu pośladów? Pffff. Skieruj te słowa w kierunku Branagha.

(29-08-2011, 10:58)EL-Kal napisał(a): Co innego ciąg przyczynowo-skutkowy. O to pytam. Co tam się nie ciągnie przyczynowo-skutkowo?
Wszystko. Poza Jane, która straciła a następnie odzyskała zeszyt, to zdecydowanie najbardziej złożony fabularnie wątek ziemski.

Ten film powinien nakręcić Favreau, a napisać go scenarzyści Iron Mana. Branagh takiego kina w ogóle nie czuje, nie ma tu frajdy z kreowania postaci i świata, nie ma luzu ani dystansu.

Nie osłabiło to na szczęście mojego oczekiwania na Avengers, bo Thor sam w sobie i Loki wyszli z tego obronną ręką, poza tym Whedon gwarantuje odpowiednie podejście do tematu.

Odpowiedz
Ja 7/10 mogę wystawić. Trochę lepszy niż Cap. Postaci Thor'a nigdy zbytnio nie lubiłem, choć znałem tylko z kreskówek. Scena ze sklepem zoologicznym mnie się podobała, więc nie wiem czego się czepiasz. Fakt, efekty "blue screen'owe" miejscami dość sztuczne, ale ten sam problem miałem przy Cap'ie. Nie rozumiem jak, przy dzisiejszej technice i milionach wydanych na producję można robić takie sztucznawe efekty.
Cytat:Co innego ciąg przyczynowo-skutkowy. O to pytam. Co tam się nie ciągnie przyczynowo-skutkowo?
Cytat:Wszystko
Może jakiś przykład, bo też nie wiem czego się czepiasz.
Cytat:Ten film powinien nakręcić Favreau, a napisać go scenarzyści Iron Mana. Branagh takiego kina w ogóle nie czuje, nie ma tu frajdy z kreowania postaci i świata, nie ma luzu ani dystansu.
Zabrzmiało jakbyś oczekiwał po Thorze drugiego Iron Man'a, a to nie możliwe.

P.S. co to do cholery znaczy "gromkopierdny"?

Odpowiedz
Mnie się Thor podobał.
Tak ten Favreau który dał Iron Manowi za przeciwnika w drugiej części Justina Hammera głupiego człowieka z kompleksami, który w komiksach jest jednym z najsłabszych przeciwników Iron Mana.
Dobrze że Favreau nie wziął się za Thora a jeszcze lepiej że nie wziął się za Avengers.
Wziął się za ekranizowanie komiksu Kowboje i Obcy, no i mu nie wyszło :).

Odpowiedz
(28-08-2011, 17:45)Danus napisał(a): Tylko dlaczego ten film jest tak przeraźliwie nudny? Nie ma ani jednej sceny przykuwającej oko, żadnego momentu który spowodowałby "wow".

Przeraźliwie nudny ? no chyba tyle ze względu na wątki. A co do momentów które spowodowały ''wow'', Destroyer i chociażby końcówka.

Odpowiedz
(30-08-2011, 09:15)Lambon napisał(a): Może jakiś przykład, bo też nie wiem czego się czepiasz.
Wybierz sobie przykład sam, wszystko to wszystko.

Ludzie no, przecież wątek ziemski to jest fabularne dno. Pomijam już że ma totalnie nieatrakcyjny setup w postaci zadupia na pustyni, ale tam się nic nie dzieje. Siedzą i gadają, albo idą żeby posiedzieć i pogadać. Nawet jak Thor zostaje schwytany, to wypuszczają go ot tak. Po co to było?

Z drugiej strony wystarczyło zajrzeć do dorobku scenarzystów; ci sami ludzie potrafili sprawić, że przez dobrych 5-6 odcinków Kronik Sary Connor fabuła nie drgnęła ani o centymetr, więc nie powinno mnie dziwić że Thor ma tak cienki scenariusz.

Lambon napisał(a):Zabrzmiało jakbyś oczekiwał po Thorze drugiego Iron Man'a, a to nie możliwe.
Zabrzmiało jakbym oczekiwał po Thorze dobrej rozrywki, a nie czerstwej.


Odpowiedz
Takiej chały, drewnianych ciosanych młotem Thora jednowymiarowych postaci dawno w kinie nie widziałam. Tego filmu kompletnie nie ratuje nic. Wątek ziemski to totalne dno i pomyje intelektualne. Właściwie pieprzę to... nie chce mi się o tym filmie pisać bo i nie ma o czym.

Odpowiedz
Podzielam zdanie Mierzwiaka i Moniki. Wysilone, niezgrabne filmidło, w dodatku twórcy najwyraźniej nie wiedzieli, w których momentach przywalić z grubej rury, a w których wyciągnąć kij z dupy.
Chwilami miałem nieodparte wrażenie, że lwia część materiału została zarżnięta na stole montażowym.
Film ratują Hemsworth do spółki z Hiddleston'em i kilka niezłych scen akcji.

Odpowiedz
Zadam pytanie, bo chyba nikt go nie zadał wcześniej - a gdzie przykłady braku ciągot przyczynowo-skutkowych, yo?
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Thor: Love and Thunder (2021) Mierzwiak 485 55,058 07-06-2023, 12:19
Ostatni post: shamar
  Thor: Ragnarok (2017) Grievous 566 85,717 10-07-2021, 01:53
Ostatni post: Rozgdz
  Captain America: The First Avenger (2011) EL-Kal 266 84,086 18-03-2019, 20:38
Ostatni post: Martinipl
  Thor: The Dark World (2013) Bogdan 394 80,720 22-02-2018, 23:11
Ostatni post: Juby



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości