Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992)
O proszę bardzo. Taki oto ładny plakacik:

[Obrazek: IA7kkAX.jpg]
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Pojawił się trailer książki łączącej sezon 2 z 3, która również wyjdzie u nas (jesienią):




Z newsów, Ray Wise twierdzi, że premiera nowej serii nie wiosną, a jednak latem 2017... Poza tym [umiarkowany spoiler, bardziej gdybanie]:

Odpowiedz
Można przeczytać, bodajże na amazonie, pierwsze 42 strony zapowiadanej książki Frosta, która to ma stanowić wprowadzenie do 3 sezonu, ale go specjalnie nie spoilerować (wedle słów samego autora). Niemniej dam do spoilera:


Odpowiedz
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
"Najlepszy serial według KMF" a nikt się nie udziela:) Jaram się, teaser tylko to podsyca. Zwróćcie uwagę, że X-Files od momentu zapowiedzi, że w ogóle powstanie, zdążyło w ciągu chyba roku zawalić nas trailerami, zrobić serial i go wyemitować. Tymczasem od zapowiedzi TP minęły już chyba 2 lata a my nie zobaczyliśmy jak dotąd absolutnie nic konkretnego, żadnego pełnoprawnego zwiastuna, nie wiemy absolutnie nic o fabule i w ogóle nie mamy żadnego punktu zaczepienia. Ja wiem, Lynch robi to nie bez powodu i jest to bardzo ciekawe, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy mniej więcej w tym momencie wyciekły spoilerowe zdjęcia z Lukiem Skywalkerem do ostatnich Star Warsów i ogólnie ludzie wiedzą o wszystkim wszystko.. Dowodzi to tego, że jednak jak się chce to mozna utrzymać wiele rzeczy w tajemnicy, ale kurna! Ja tu cierpię! Dajcie mi coś wiecej niz aktorow, ktorzy nawet nie mogli przeczytać calego scenariusza, gadajacych ze serial jest zajebisty!
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
Dla mnie to najbardziej oczekiwany serial wszech czasów. Skala pod względem obsady i pomysł z wiązaniem wątków z kinematografii Lyncha, powrót Lyncha i Frosta, plus obsady poprzednich sezonów po tak wielu latach... Nadzieje są wielkie i ciekaw jestem, jak oni to zrobią (w szczególności kto będzie mordercą po wiadomym zakończeniu drugiego sezonu TW i jak wpasują tych wszystkich znanych fanom staruszków i staruszki z młodszym pokoleniem).

Odpowiedz
Co do klipu z aktorami to wiem że charakteryzacja, odpowiednie oświetlenie i w ogóle, ale trzeba przyznać że MacLachlan bardzo dobrze się trzyma a ma prawie 60 lat.

(20-10-2016, 07:57)Mush Room napisał(a): Tymczasem od zapowiedzi TP minęły już chyba 2 lata a my nie zobaczyliśmy jak dotąd absolutnie nic konkretnego, żadnego pełnoprawnego zwiastuna, nie wiemy absolutnie nic o fabule i w ogóle nie mamy żadnego punktu zaczepienia.

Punktem zaczepienia może być książka Marka Frosta, która ukazała się 2 dni temu stanowiąca pomost między starym serialem a nowym sezonem. Podobno miała dotyczyć 25 lat jakie mineły czyli przedstawić co się działo w świecie TP od czasu zakończenia serialu, ale z tego co słyszałem tak do końca nie jest.  Przekonamy się czy rzeczywiście "The Secret History of Twin Peaks" jest łącznikiem między sezonami 21 listopada gdy ukaże się w Polsce. A ja aktualnie przypominam sobie serial w HD gdyż nie widziałem go z 10 jak nie więcej lat.


(20-10-2016, 13:15)Capt. Nascimento napisał(a): Dla mnie to najbardziej oczekiwany serial wszech czasów. Skala pod względem obsady i pomysł z wiązaniem wątków z kinematografii Lyncha, powrót Lyncha i Frosta, plus obsady poprzednich sezonów po tak wielu latach... Nadzieje są wielkie i ciekaw jestem, jak oni to zrobią (w szczególności kto będzie mordercą po wiadomym zakończeniu drugiego sezonu TW i jak wpasują tych wszystkich znanych fanom staruszków i staruszki z młodszym pokoleniem).

Ja widzę tutaj trzy możliwości.

1.W najgorszym przypadku to będzie padaka porównywalna z Inland Empire (jestem fanem jego filmów ale ten ma u mnie 1/10) za czym może świadczyć fakt, iż Lynch od dawna nic nie nakręcił, żadnego filmu i serialu, głównie teledyski i krótkometrażówki i trochę obawiam się w jakiej formie jest.

2. Serial będzie bardziej w klimatach filmu FWWM czy takich jak Zagubiona autostrada i Mulholland Drive za czym przemawia fakt, iż pojawili się na planie aktorzy z tych filmów co może wielu fanom się nie spodobać jeśli klimatycznie będzie tak ciężki czyli bez humoru twinpeaksowego (cały humor TP jest w scenach wyciętych), a wszyscy wiemy jak kinówka była przyjęta przez fanów, krytyków i dziennikarzy negatywnie.

3. I ostatnia możliwość to będą chcieli zrobić serial klimatycznie taki sam jak serie 1 i 2 czyli połączenie wątków jak z thrillera, horroru, telenoweli, przerysowane miejscami aktorstwo, i spora dawka komedii.

Ja akurat nie mam nic przeciwko temu by sezon 3 cały wyglądał jak FWWM, bo jestem jednym z niewielu fanów, który uważa kinówkę za jedną z najlepszych rzeczy jaką nakręcił Lynch w całej swojej karierze, ale najważniejsze wydaje mi się, żeby serial był po prostu dobry. Choć wiadomo że nie każdy fan  będzie zadowolony, to jest niemożliwe, bo powroty po latach kultowych produkcji w 99% prawie zawsze kogoś zawodzą. Jak czytam opinie fanów to raczej dominują pozytywne na reddicie i na amazonie co do książki Frosta, ale trafiają się też opinie osób, które są zawiedzione co normalne. Jest jakikolwiek serial, który wrócił po latach i zadowolił może nie wszystkich ale większość fanów? Może jest , ale jakoś nie kojarzę:-)

Odpowiedz
(20-10-2016, 13:25)michax napisał(a): Punktem zaczepienia może być książka Marka Frosta, która ukazała się 2 dni temu stanowiąca pomost między starym serialem a nowym sezonem. Podobno miała dotyczyć 25 lat jakie mineły czyli przedstawić co się działo w świecie TP od czasu zakończenia serialu, ale z tego co słyszałem tak do końca nie jest.  Przekonamy się czy rzeczywiście "The Secret History of Twin Peaks" jest łącznikiem między sezonami 21 listopada gdy ukaże się w Polsce.

Ja przekonam się w przyszłym tygodniu - książkę zamówiłem w pre-orderze na Amazonie i jest właśnie w drodze do mnie:) Powinna dotrzeć w przyszłym tygodniu. Fakt jest jednak taki że książka raczej skupia się na miasteczku i to na długo przed pierwszym sezonem (zaczyna się gdzieś w okolicach XVIII - XIX wieku), ale dociera prawdopodobnie kawałek za finał serialu.. Także zobaczymy, staram się unikać spoilerów i zaczynam się coraz bardziej bać internetu:)

Również nie mam problemu z tym, żeby cały 3 sezon wyglądał jak FWWM, ale wątpię żeby tak wyglądał, ponieważ 3 sezon to dzieło obu panów, a nie tylko jednego albo drugiego. Frost i Lynch doskonale się uzupełniają i równoważą. Myślę, że 3 sezon będzie mroczny i to bardzo (jakby nie patrzeć - ta historia nigdy nie była łatwa i przyjemna), ale że będzie też bogaty w comic-relief. Jakby nie patrzeć, jednym z nowych aktorów jest Michael Cera:)

Jeszcze tak na temat pełnego metrażu - prawdą jest, że film z początku nie został przyjęty przychylnie, ale teraz właściwie wszyscy uważają ten film za arcydzieło i jedno z najlepszych dokonań w filmografii Lyncha. Ludzie po prostu nie byli w tamtym momencie gotowi z prostej przyczyny - serial miał OGROMNY cliffhanger, ludzie chcieli koniecznie wiedzieć co dalej, a Lynch stwierdził, że ma wszystkich w dupie i nakręcił prequel. Trudno się wszystkim dziwić, że zareagowali jadem:) Niemniej - film jest doskonały.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
(20-10-2016, 14:38)Mush Room napisał(a):
(20-10-2016, 13:25)michax napisał(a): Punktem zaczepienia może być książka Marka Frosta, która ukazała się 2 dni temu stanowiąca pomost między starym serialem a nowym sezonem. Podobno miała dotyczyć 25 lat jakie mineły czyli przedstawić co się działo w świecie TP od czasu zakończenia serialu, ale z tego co słyszałem tak do końca nie jest.  Przekonamy się czy rzeczywiście "The Secret History of Twin Peaks" jest łącznikiem między sezonami 21 listopada gdy ukaże się w Polsce.

 Jeszcze tak na temat pełnego metrażu - prawdą jest, że film z początku nie został przyjęty przychylnie, ale teraz właściwie wszyscy uważają ten film za arcydzieło i jedno z najlepszych dokonań w filmografii Lyncha. Ludzie po prostu nie byli w tamtym momencie gotowi z prostej przyczyny - serial miał OGROMNY cliffhanger, ludzie chcieli koniecznie wiedzieć co dalej, a Lynch stwierdził, że ma wszystkich w dupie i nakręcił prequel. Trudno się wszystkim dziwić, że zareagowali jadem:) Niemniej - film jest doskonały.

Z tego co słyszałem to też tak do końca nie jest, iż nie planował też sequeli, bo planował więcej filmów, ale wiadomo, że Kyle miał dość szufladki maskotki Lyncha (nie tylko TP, ale Diuna i Blue Velvet) i też dlatego rola Coopera ograniczona do minimum. Więc zrobili prequel. No i zjechanie przez wszystkich filmu tak zabolało reżysera, iż miał dość TP pewnie na długi czas i długo trzeba było czekać na kolejny film Davida po FWMM. A w Zagubionej autostradzie Bill Pullman miejscami przypomina mi MacLachlana z wyglądu i gdyby nie zakończenie współpracy Lyncha i MacLachlana to jestem pewien, że to agent Cooper by zagrał w Zagubionej autostradzie. Choć zaznaczam że Pullman był świetny. Ale co ja będę się produkował bo przecież na KMF jest świetny artykuł o problemach wokół 2 serii i filmu.

Odpowiedz
Odkąd Lynch wrócił do TP po strzeleniu focha i dostał więcej kasy i pełną swobodę twórczą nad nowym TP to byłem pewien, że jeden z powodów jego focha było to, iż chciał taśmą kręcić (zresztą tak mówił jak pojawił się news że będzie 3 sezon) . Do wczoraj byłem pewien, że taśmą kręcili dopóki nie przeczytałem wczoraj tego artykuł http://welcometotwinpeaks.com/news/new-twin-peaks-digital/, który znalazłem na reddit. Mam pytanie do lepiej zorientowanych fanów - może się mylę i jednak taśmą kręcił? Nie mam nic przeciwko cyfrze, ale mam obawy od wczoraj do tego jak serial będzie wyglądał. Od razu mi się przypomniał koszmar wizualny jakim był Inland Empire, to chyba najbrzydszy film jaki widziałem cyfrą nakręcony. Jedyna nadzieja w zdjęciowcu czyli panu odpowiedzialnym za zdjęcia do Mulholland Drive i Zagubionej autostrady (choć też do m.in. Austin Powers i Evil Dead 2:-).

Odpowiedz
Też tak myślałem, ale raczej nie był to decydujący czynnik focha - najczęściej słyszało się, że chodziło o kwestie obsadowe, praw do muzyki (którą pewnie będzie jak zwykle współtworzył), ilości odcinków, budżetu ogółem.

Kręcą 100% na cyfrze - oglądałem wywiad z Lynchem, w którym mówił, że zmienił zdanie, potwierdzając to co mówi większość współczesnych filmowców, czyli że taśma jest przeszłością, bo na cyfrze jest taniej i szybciej.

Inland Empire był takim eksperymentem w stylu "zrób to sam", gdzie to sam Lynch był operatorem i taka estetyka była częścią planu. Tutaj wraca Peter Deming od "Mulholland Drive", który ma już pewne doświadczenie z cyfrą - kręcił na takiej kamerze "Oz: Great and Powerful". Trzeci sezon "Twin Peaks" powstaje z kolei na kamerze Arri Amira, która jest ponoć modelem podobnym do popularnej Arri Alexa (kręcili na niej m.in. świetnie wyglądające "Penny Dreadful").

Odpowiedz
Jest cyfra i jest cyfra, Inland Empire według IMDb było kręcone w 480i (sic!) oraz 1080p, według wikipedii w całości w SD.

Odpowiedz
Zakończyłem kilka dni temu maraton powtórkowy przed przeczytaniem książki Frosta "Sekrety Twin Peaks" czyli 30 odcinków, film "Ogniu krocz ze mną" oraz "Missing Pieces" czyli 90 minut wyciętych scen z filmu i nim napiszę co sądzę o powieści chciałem napisać w kilku zdaniach o wyciętych scenach gdyż jedna mnie zastanawia w odniesieniu do nowych odcinków serialu.

Na koniec MIssing Pieces jest scena rozgrywająca się po wydarzeniach z finału serialu czyli pamiętnej scenie z lustrem. Więc zaznaczam jeśli chcecie przeczytać to tylko ci co obejrzeli lub wiedzą co się stało w finale.
Za nim przejdę do powieści to chciałem napisać kilka zdań o Marku Froscie. Otóż to on odpowiada za scenariusze najlepszych odcinków, w tym do odcinków które reżyserował Lynch. Twórca "Dzikości serca" współtworzył scenariusze jedynie do pierwszych trzech odcinków 1 serii, a w 2 serii figuruje tylko jako autor pomysłu pierwszego odcinka, a do wszystkich najważniejszych odcinków 2 serii i też najlepszych Frost pisał sam scenariusze albo z Robertem Engelsem i Harley'em Pentonem i mam na myśli m.in. "Lonely Souls" czyli epizod w którym poznaliśmy mordercę Laury oraz finał 2 serii. Dominuje opinia co nawet Frost po zakończeniu serialu w 1991 roku przyznał z żalem, że wielu uważa iż to co dobre w serialu to dzięki Lynchowi, a co najgorsze to Frost co jest wydaje mi się bardzo niesprawiedliwe,bo gdyby nie Frost to serial nie wyglądałby tak jak wyglądał - za sukces serialu odpowiada tak samo Frost jak Lynch. Zresztą to Frost po "Lonely Souls" gdy z serialem pożegnał się na jakiś czas reżyser "Prostej historii" był głównym showrunnerem i scenarzystą i całkiem dobrze sobie poradził sam. Prawda że wiele pomysłów było żenujących (głównie wątek z Nadine), było sporo zapychaczy w drugiej połowie 2 serii (zwłaszcza odcinki 10-15), ale też sporo fajnych wątków w drugiej połowie serii jak np. Czarna Chata, Windom Earle, Annie - Cooper, wątek z Benem Horne, łasiczka. Dla mnie 2 seria jest równie dobra jak pierwsza, zwłaszcza odcinki 1-9, 16-22. No i to w tej serii jest też sporo ikonicznych scen i w tej serii są najlepsze odcinki serialu jak 2x07 i 2x22 oraz więcej nowej świetnej muzyki Badalamentiego (nie tylko Twin Peaks Theme i Laura Palmer Theme które w 1 serii były tak często maglowane iz z czasem przestały działać.

A co do książki "Sekrety Twin Peaks" to była zapowiadana jako pomost łączący stary serial z nowym, że poznamy np. co się wydarzyło przez 25 lat, i nie jest to do końca prawda.
Trzeba zaznaczyć że nie jest to powieść w tradycyjnym rozumieniu tego słowa. Na początku mamy dokument od znanego nam dobrze dyrektora Gordona Cole'a skierowany do agenta o inicjałach T.P. by przejrzał dokumenty. Powieść jest skonstruowana właśnie na taki jakby dossier, w którym są dokumenty dotyczące wydarzeń powiązanych z miasteczkiem zebrane przez tajemniczego Archiwistę i które to dokumenty mają związek ze sprawą jaką prowadzi FBI w 2016 roku. Są m.in. wycinki z gazety miasteczka, poświadczenia z bibliotek, ksera, skany, pieczątki, zapisy przesłuchań, dokumenty napisane przez Coopera, Hawka, fragmenty listów, itd. Robi to świetne wrażenie bo czytelnik czuję się jak właśnie agent przeglądający dossier.

Są fragmenty nieczytelne, napisane tak iż ciężko odczytać, są fragmenty napisane językiem urzędowym jak na przesłuchaniu, fragmenty stylizowane na styl wypowiedzi np. doktora Jacoby'ego czy agenta Coopera. Więc od pierwszych tekstów poznaje się kto odpowiada za jaki dokument co znalazł się w dossier oraz są też uwagi i wnioski agenta T.P. jakie wyciąga w czasie przeglądania dokumentów. Trzeba pochwalić pisarza jak umiejętnia zmienia styl pisania, w zależności od tego jaki akurat fragment dossier czytam. Muszę pochwalić też polskie wydawnictwo, bo książka wydana jest bardzo ładnie, a tłumaczenie wydaje się zachowywać oryginalny charakter książki. "Sekrety Twin Peaks" potwierdzają też, że film "Ogniu krocz ze mną" jest istotnym elementem kanonu serialu, bo pojawia się postać z filmu, czyli właściciel kempingu grany przez Harry Dean Stantona i wspomniani są też agenci grani przez Chrisa Isaaka i Kiefera Sutherlanda w filmie.

Frost świetnie żongluje faktami, historią USA i teoriami spiskowymi i łączy z mitologią serialu i miejscami można odnieść wrażenie że czyta się autentyczne dokumenty. Ale zaznaczam że nie jest idealnie gdyż czasami się skupia za bardzo na wątkach pobocznych
które w serialu były, ale nie aż tak istotne.

Za bardzo miejscami odchodzi od bohaterów serialu i historii miasteczka na rzecz teorii spiskowych i nierozwiązanych tajemnic USA przez co przez spory fragment powieści czułem się jakbym czytał Archiwum X. Między Twin Peaks a serialem Cartera zawsze istniały powiązania, ale trochę za dużo miejsca poświęcił nawiązaniom do serialu Cartera (i pisze to fan XF). Wracając do powieści to Mark Frost tak jakby chciał powiązać większość zagadkowych momentów historii USA i teorii spiskowych z historią Twin Peaks. Kolejna rzecz co mi się nie podoba to że jest sporo nieścisłości. Nie będę wymieniał każdej bo pewnie są strony poświęcone serialowi gdzie wytknięto wszystkie, ale wymienię kilka.
Choć nie wiem jak odkręcą w serii 3 wszystkie nieścisłości jakie są w powieści, zresztą to nie są jedyne jakie można wymienić, parę innych by się znalazło.

Książka kończy się w podobny sposób jak seria 1 i 2 czyli cliffhangerem i może nie tak mocnym jak ten z 2 serii, ale tradycja zachowana. Najważniejsze na koniec powiem, że czuje się w powieści klimat Twin Peaksi ogólnie jestem bardzo zadowolony z lektury, książkę się czyta szybko, bez znudzenia. W dwa dni przeczytałem, a gdybym miał więcej czasu to pewnie przeczytałbym w jeden dzień. Ale nie polecam jej osobom co nie oglądały serialu i filmu kinowego, bo jednak spoilery się przewijają czyli kto zabił Laurę i częściowo co do finału serii 2. Poza nieścisłościami co wymieniłem i które mam nadzieje zostają wyjaśnione w 3 serii jak obiecuje Frost i tym, że w paru miejscach za bardzo skupił się na historii USA i różnych teoriach spiskowych niż na historii miasteczka to jestem bardzo zadowolony z powieści, którą oceniam na 8/10.

Odpowiedz
Pojawił się kolejny teaser nowego TP w którym widać Gordona Cole'a objadającego się pączkiem. Z jednej strony podoba mi sie ta enigmatyczność i tajemniczość teaserów z których nic nie wiemy, ale z drugiej strony chciałbym konkretny trailer, choć jednocześnie nie zdradzający za dużo z fabuły oczywiście. Liczę że może coś pojawi się jak po świętach gdy pojawi się 1 i 2 seria na Showtime.


Odpowiedz
Moje podejrzenia co do tego że premiera może być wcześniej wygląda że sprawdza się, bo dziś Sherylin Fenn wrzuciła na twittera taką wiadomość: "To się dzieje znowu...w tym roku...szybciej niż myślicie". https://twitter.com/sherilynfenn1/status/815591873003687937

Jeden z fanów zapytał ją o datę i jej odp., że dziewczyna nie może zdradzić wszystkich swoich sekretów :-) Uwielbiam minimalizm promocji serialu, oby tego był wart sezon:-)

Jak miałbym obstawić premierę to może być nawet początek kwietnia, bo 8 kwietnia 1990 roku leciał Pilot i może chcą w rocznicę premiery Pilota serialu wyemitować czyli na początku kwietnia. Kilka tygodni temu tak sobie pomyślałem że jeśli np. co tydzień będą puszczać 2 odcinki od stycznia to skończą emisję na początku kwietnia czyli w momencie gdy wypadnie 26 rocznica emisji Pilota serialu. A właśnie przed chwilą na stronie showtime przeczytałem że 14 stycznia debiutuje odcinek 1 serii pierwszej, ale tylko jeden, nie dwa, czyli chyba teoria moja o tym że będą nowe odcinki od kwietnia nie jest pewna, bo puszczając po jednym odcinku co tydzień to 3 seria debiutowała by gdzieś w okolicach sierpnia. No chyba że będą puszczali seriali kilka razy w tygodniu i w takim wypadku sprawdzą się moje podejrzenia co do premiery 3 serii w rocznice emisji Pilota serii 1 w tv.

Odpowiedz
No albo zapełni lukę po Penny Dreadful, albo wyemitują po finale Homeland.

Odpowiedz
Po rozwiązaniu zagadki morderstwa Laury Palmer odszedł Frost i Lynch i serial zmienił się w dziadostwo. Dla mnie na tym ten serial się kończy i jest najlepszym serialem w historii.

Odpowiedz
(03-01-2017, 13:04)Capt. Nascimento napisał(a): Po rozwiązaniu zagadki morderstwa Laury Palmer odszedł Frost i Lynch i serial zmienił się w dziadostwo. Dla mnie na tym ten serial się kończy i jest najlepszym serialem w historii.

 Frost nie odszedł tylko był jedynym showrunnerem i on pilnował serialu jak Lynch odszed który zajęty był Dzikością serca. Oczywiście wiele pomysłów było chybionych  ale też wiele bardzo fajnych w drugiej połowie sezonu. Zresztą tak nie do końca Lynch odszedł bo wrócił na ostatni odcinek który reżyserował a wcześniej dość często brał udział w serialu jako aktor czyli w roli Gordona się pojawiał.
Przypomniałem sobie serial niedawno i nie zgadzam się co do kiepskich ocen serii 2 bo jest w niej wiele ikonicznych scen z których znany jest serial, to w 2 serii są też odcinki uważane za najlepsze jak pilot 2 serii, pożegnalny epizod Lyncha w którym poznaliśmy mordercę i finał.

2 seria to dwa tak na prawdę różne seriale. 9 odcinków to w sumie kontynuacja 1 serii, a 10-22 to inny serial co już widać w 2x10. Powszechnie przyjęło się mówić,  iż za sukces TP odpowiada Lynch i to prawda, ale wydaje mi się że Mark Frost jest trochę pomijany gdyż jest takim samym autorem sukcesu – to on pisał do większości najważniejszych/najlepszych odcinków scenariusze, w tym do tych w reżyserii Lyncha. W sumie to głównie pomysłodawcą odcinków był i reżyserem twórca “Głowy do wycierania”, ale to Frost był autorem skryptów i wydaje mi się że zasługuje na to by pamiętać o nim. Pewnie powodem tego, że głównie o Lynchu się mówi jest fakt, że jest znanym reżyserem, a Frost raczej z niczego więcej znany nie jest, jak właśnie ze współpracy z Davidem. A przynajmniej ja go z niczego więcej nie kojarzę jak z seriali tworzonych z Davidem (jeszcze jeden zrobili serial po zlikwidowaniu TP z ekipą częściowo z Twin Peaks i tym razem komedie i miło też wspominam tą produkcję). No i to on był głównym scenarzystą serialu i showrunnerem po odejściu Davida i całkiem dobrze sobie poradził gdy stacja cały czas miała jakieś uwagi co do serialu.


 
Odcinki 1-9 serii drugiej to równie dobra, a miejscami nawet lepsza robota jak 1 sezon. Choć zabawne że to odcinki których nie planowali  bo nie mieli zamiaru wyjaśniać zabił, a stacja wymusiła na showrunnerach by zakończyli wątek morderstwa Laury. Druga połowa sezonu jest słabsza, co w sumie normalne jeśli sezon trwa 22 odcinki, więc sporo zapychaczy, ale i tak jest wiele odcinków, które lubię i są dobre. Zgodzę że trochę trwa nim serial złapie swój rytm gdyż odcinki 10-15 to są najsłabsze w całym serialu. Są to częściowo zapychacze, ale to taki serial, że tutaj pojawiają się istotne rzeczy też w pozornie nieistotnym, najsłabszym odcinku, które zaprocentują w dalszych epizodach.

No i trzeba powiedzieć że nawet w najgorszych wątkach, których fanem nie jestem są elementy co mi się podobają
Poziom serialu podniósł się od 16 odcinka 2 serii dzięki wprowadzeniu ciekawego głównego wątku czyli o Czarnej Chacie plus Windom Earle (ja go lubię), ale pozostałe też są fajne wątki jak np. konkurs na miss miasteczka, relacje Annie-Dale (plus Lynch w roli szefa:-), czy historia z łasiczką i wątek z Benem Horne też ciekawie się rozwijał. Mógłbym jeszcze długo wymieniać co mi się podoba w odcinkach 16-22.

Serial wrócił do formy z pierwszej połowy 2 serii oraz pierwszej serii i jest miejscami tak przeuroczy i przesympatyczny, że zapomnieć można iż to serial Frosta i Lyncha, więc po scenach poprawiających humor w końcu pojawią się sceny dramatyczne lub jak z horroru. A widzom zależy na bohaterach, więc tym bardziej przykro się robi jak spadają na bohaterów różne dramaty.

A co do finału to nie pierwszy odcinek w reżyserii Lyncha, ale klimat diametralnie inny jak w innych odcinkach co reżyserował wcześniej, bardziej jak z kinowej kontynuacji serialu oraz innych filmów Lyncha jak np. Blue Velvet i Zagubionej autostrady czyli  pozbawiony  prawie całkiem humoru. Najważniejszy moment odcinka to ostatnie 15 minut. Przyznam się że oglądałem finał ostatnio w nocy, w słuchawkach i wciąż działa. No i to zakończenie, które pamiętam że jak oglądałem w 1991 roku serial to myślałem że telewizor wyrzucę przez okno – nie byłem przyzwyczajony do takich zakończeń serialui na początku lat 90.

Nie zgadzam że złe jest takie zakończenie, czyli scena z lustrem, bo właśnie to ciekawy pomysł na 3 serię i dający szanse aktorowi pograć coś nowego,
W ogóle z tym zakończeniem to ciekawa sprawa bo początkowo nie akceptowałem takiego finału, że powinien być ciąg dalszy (zresztą Lynch chciał kilka filmów kręcić ale z planów nie wyszło bo film niesłusznie zjechany został a MacLachlan miał dość roli maskotki Lyncha), ale z czasem, po latach, uznałem że idealnym zakończeniem jest serialu a w 2014 pojawiła się informacja że jednak będzie 3 seria.

Odpowiedz
No finał akurat był dobry, ale cała reszta fatalna - Windom Earl i sceny z nim w 80% to potworna kaszana, nawrzucali tonę dziwacznych wątków (super siła tej babki z przepaską na oku i jej romans z kumplem Bobby'ego - nagle zaczął zajmować masę czasu, tak samo jak mdły romans z multimilionerem - klonem Marlona Brando). Nie ma intrygi, nie ma spójności ani wyczucia jakie miał Lynch, a fabuła trzeszczy od miernoty. Słowem kaszana, w porównaniu do arcydzieła jakim był Twin Peaks do momentu wyjaśnienia morderstwa Laury Palmer.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Escape at Dannemora (SHOWTIME) Mental 18 8,658 19-02-2026, 10:20
Ostatni post: Spoilerowo
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,367 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,591 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Babylon Berlin (2017 - ) - HBO GO Doppelganger 24 6,561 28-08-2025, 21:03
Ostatni post: Doppelganger
  Blood Drive (SyFy, 2017) Gieferg 17 3,167 06-07-2025, 02:34
Ostatni post: Gieferg
  Mindhunter (Netflix, 2017-) Kuba 90 24,794 19-06-2025, 10:53
Ostatni post: Pelivaron
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 94,929 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Douglas is Cancelled (ITV, Sky Showtime) michax 1 454 21-10-2024, 12:04
Ostatni post: PropJoe
Gwiazdka The Curse (Showtime, 2023) Kryst_007 3 1,190 24-10-2023, 12:52
Ostatni post: Derelict Machine
  Godless (2017) slepy51 30 8,608 18-05-2022, 15:25
Ostatni post: nawrocki



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości