Stały bywalec
Liczba postów: 3,082
Liczba wątków: 8
(02-05-2026, 20:08)Scheckley napisał(a): "Mullholand Drive" to mój ulubiony film Lyncha, kurczę ten główny motyw muzyczny jest cudownie niepokojący po prostu - ten spokój, fatalizm z nutką nostalgii:
Gdybyś wymienił np Diunę że jest Twoim ulubionym filmem Lyncha (choć lubię, mimo wielu wad, tą ambitną porażkę za wiele rzeczy - scenografię, muzykę i odpałowe pomysły) to bym się zdziwił, albo Inland Empire to też bym się zdziwił, ale akurat MD to w większości opinii jest na podium, zajmuje miejsca 2 albo 3, albo jest na pierwszym. To jest popularna opinia (nie tylko wśród fanów Lyncha), że to świetne kino, w przeciwieństwie do opinii Krismeistera.
(02-05-2026, 20:32)Krismeister napisał(a): Przecież MD jest o wiele bardziej pojebane niż LH. W życiu nie popłacałbym tego pierwszego komuś, komu nie spodobało się TP.
Sam uważam MD za średni film, jest bez sensu ale nie w tym fajnym sensie jak inne dzieła Lyncha.
Chodzi mi o to że uważa MS za średni, bo to że jest pojebany, to większość filmów Lyncha jest, tylko że tak gdzieś do Dzikości serca były mniej pojebane i w miarę normalne (ok, Głowa do wycierania nie była), a od kinowego TP do Inland Empire i 3 sezonu TP coraz bardziej (z wyjątkiem jakim jest Prosta Historia).
04-05-2026, 01:29