Vikings [History]
Doszedłem do 4 odcinka tego sezonu i dość dość dość. Z serialu zrobiła się tania podróbka GoTa, która sens chce nadrabiać ilością cycków, tylko niestety nie może ich pokazać, więc nie ma ani jednego ani drugiego. Połowa scen z dupy, druga połowa pisana na haju. Scenarzyści sami powinni wskoczyć do przerębla i pomyśleć nad sensem życia. Montażyści nie, bo to jest tak przypadkowo posklejane, że pewnie już dawno zeszli z tego padołu.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Ósmy odcinek dalej na plusie, Ragnar zaczyna wracać do formy, trzy znaczące trupy, krew się leje, łodzie ruszają do boju (w tym tempie za jakieś dwa miechy będą na miejscu), tak ma być. Nie licząc of kors żeny w Kattegat, ale tym razem to już na szczęście chyba koniec, poza tym tym razem było nawet śmiesznie :) 

Odpowiedz
Bitwa była nawet spoko, ciekawy też pomysł z tymi łodziami, zobaczymy co z tego wyniknie. Ale cała reszta niestety równa w dół mocno, strasznie tanie i wątpliwe się zarówno postaci, jak i wydarzenia zrobiły. Szkoda.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:cała reszta niestety równa w dół mocno
A przoduje w tym Kategatt. Wszystko co się tam dzieje jest tak nudne, słabe i głupie, że aż zęby zgrzytają. Dzieciaki tylko pogarszają sprawę, nie pamiętam by młody Bjorn z pierwszych sezonów też był taką miękką, ciepłą kluchą która nie potrafi grać...


Odpowiedz
(15-04-2016, 19:01)raven.second napisał(a):
Cytat:cała reszta niestety równa w dół mocno


Nie no, i z panną, i z bratem (pewnie akurat wyszła do wygódki). A jak przyjdzie co do czego, to może i z Ragnarem? Gdzie jest miejsce dla trojga.... Ostatecznie Ragnar jest teraz na detoksie i ma raczej słaby kontakt z rzeczywistością :) Zresztą wiadomo, że pre-Wersal to cyrk na kółkach.

Kategatt też. Zawodowy ruchacz cudzych żon odszedł w siną dal i głupia dziwka Aslaug do reszty zdurniała. Tylko tym razem nie ma nikogo, kto zająłby się dziećmi zamiast niej. Przykro patrzeć.

Lagertha - kolejna idiotka.
Dobry był jedynie wątek Trovi (choć już dawno trzeba było to zrobić) i koronacja Egberta przeplatana z wizytą małego u papieża.

Odpowiedz
Ej, dobre to było! Solidna bitwa na morzu, praktycznie zero smutów i marudzenia (jedynie przebitki na jęczącego mędrca w Kattegat, ale to nie trwało nawet minuty, a potem przeskok czasowy o x lat. Trochę lipnie wyszedł tutaj montaż, bo w jednej chwili wszystko się dzieje w Paryżu, a drugiej już lata później, ale nie narzekam... tym bardziej, że Bjorn będzie już chyba na dobre głównym bohaterem!

Odpowiedz
Odcinek faktycznie w pytę, szkoda, że trzeba było czekać na takie dobro cały sezon. Inna sprawa, że przeskok jest trochę z dupy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
"Trochę" to niezbyt odpowiednie słowo, bo źle to po prostu wyszło. No i teraz jak tak pomyślę, to dzieciarnia Ragnara jakoś nieszczególnie mi pasuje, zwłaszcza ten kaleki, co to się czołga zwyczajnie... z drugiej strony - w Anglii dzieci też będą duże, ale za to we Francji pewnie będziemy zmuszeni oglądać pewnego malca i koszmarnego aktora w jego roli. Coś za coś.

Odpowiedz
Mnie też się podobało. Warto było przetrwać początkowe słabe odcinki, by wreszcie zobaczyć, że
Ostatnia scena >>>>> wszystkie sceny z jego udziałem w tym sezonie. 
 

Odpowiedz
Och jej.

Wikingowie wrócili. Ragnar odwiedza znajomych, rozmawia z nimi i szuka sojuszników do wyprawy do Anglii - takie sobie to było, zwłaszcza, że obok to samo robi Bjorn, który chce szturmować Morze Śródziemne i póki co wszyscy są za nim. I gdyby ten odcinek skupiał się właśnie na tym, czyli na powracającej legendzie chcącej raz jeszcze ruszyć na wojaczkę i łupieżce podróży oraz na synu, który ma w rzyci ojca i sam chce ruszyć na podróż w niezbadane dotąd rejony, byłbym zachwycony. Problem w tym, że to wszystko zostało ledwo liźnięte, a z połowa odcinka to nic innego jak smuty kalekiego synalka który próbuje zamoczyć ale nie może i jest mu smutno, bo jego bracia obracają tę samą dziewkę. Oglądam jednak dalej, bo Bjorn jest dosłownie wielki i lubię gościa, Ragnar to Ragnar, czekam tylko na Rollo.

Odpowiedz
Stoczyły się te wikingi chyba już całkiem.
Przede wszystkim strasznie ciency są synowie Ragnara (oprócz Bjorna), zwłaszcza ten blondaś z warkoczykami i ten, co chyba jest bliźniakiem tego, który wystąpił na wyzwanie Ragnara (i który też jest raczej cienki). Z takimi nijakimi postaciami trudno będzie to oglądać, a pewnie na nich skupi się teraz w dużej mierze akcja. Jaki taki charakter ma tylko ten kaleka, z tym że właśnie te problemy z dziewką (która jest też chyba psychoanalityczką przy okazji) były nudne i nie chce mi się czegoś takiego oglądać.
Ragnar na starość może być (gorzej już być zresztą nie mogło), za to Lagherta z sową na ramieniu i lasią-kochasią - fanką Ragnara nie rokuje zbyt dobrze. Wątpię też, żeby Rolek, Żizela i całe to francuskie mydło uratowało ten serial.a

Odpowiedz
Cienkie te nowe odcinki. A teraz jeszcze doszedł

Odpowiedz

Odpowiedz
W sumie najnowszy odcinek był najlepszy od nawet nie pamiętam jak dawna, choć też bez przesady. Widać że błędem było wydłużenie sezonu do 20 odcinków przez co wiecej zapychaczy jest jak wcześniej, bo cała pierwsza połowa tej serii przymulała (a wiadomo że 5 seria też ma mieć 20 odcinków). Inna sprawa że przez wydłużenie sezonu serial przestał budzić jakiekolwiek emocje nawet jak coś się dzieje, praktycznie każde wydarzenie w 4 serii po mnie spływa.

Odpowiedz

Odpowiedz
Dwie dziurki w nosie i skończyło się.

Od czasu odejścia wiadomo kogo w odcinkach wreszcie pojawiło się jakieś życie, choć i tak 90% klimatu robiła Wardruna. Większość sezonu to niestety zamulacze i ziew. Plus dla kalekiego impotenta za
Na końcu pojawił się jakiś zły ksiądz i najazd kamery chyba na Excalibur, więc piąty sezon powstanie i będzie pełen ciekawych przygód. Już się nie mogę doczekać ;) 

Odpowiedz
Skończyłem finał i przyznam że delikatnie serial się poprawił gdzieś od odcinka 15 w którym pożegnaliśmy jedną z postaci (
, bo wcześniej panowała nuda i zapychacze. Finał to jeden z dwóch, trzech odcinków dających się oglądać w 4B bez znużenia, a jak na sezon co ma 20 odcinków w sezonie to zdecydowanie za mało by uznać cały sezon za dobry, a przynajmniej 4B za serię na dobrym poziomie. Finał był fajny i w końcu jakaś bitwa na w miare porządnym poziomie, a nie taka jak w przedostatnim odcinku i na szczęście nie wywineli numer jaki zrobili w jednym z poprzednich odcinków gdy przez kilka epizodów szykowali widzów na zemstę a w odcinku już prawie na siebie lecą się prać niczym w Braveheart i ucięli w najciekawszym momencie.

Serialowi zaszkodziła bardzo popularność i lepiej byłoby jakby wrócili do sezonów krótszych 10 odcinkowych bo większość epizodów to są zapychacze i przynudzające odcinki (w 4A to chyba jeden dobry odcinek był). Nim się zaczął sezon 4B byłem pewien że skoro 4A to był w większości jeden wielki zapychacz (wątek z narkotykami!) to w 4B od początku zacznie się dużo dziać, a było tak samo jak w 4A, bo dopiero zaczęło się od 4x15, 4x16. A wiadomo że kolejne sezony też mają mieć po 20 odcinków, z czego 5 chyba już cały nakręcony jest.

Wydaje mi się że problemem jest też budżet tego serialu, który powinien się zwiększać z serii na serie, gdyż coraz więcej powinno być bitw, wypraw, bo w innym wypadku w 5 serii i kolejnych czeka nas dominacja nudy i zapychaczy. A sam klimat i Bjorn, Floki oraz Lagertha przestaną w końcu wystarczać jak serial przynudza przez 18 odcinków na 20. No i niestety na razie to oprócz starej ekipy jak właśnie Floki, Lagertha i Bjor, to żadna nowa postać po stronie wikingów, w tym pozostali synowie Ragnara nie ma cienia charyzmy. Ale może z czasem się wyrobią jak Bjorn który też na samym początku nie był tak fajną postacią jak jest obecnie. A co do Meyersa znanego z serialu Dynastia Tudorów to super że pojawił się w obsadzie, choć ja bym go widział w roli starszego Ivara. Coś mu zostało z Henryka bo grając biskupa też nie może się opędzić od kobiet:-)

Odpowiedz
Nie widziałem jeszcze czwartego sezonu, ponieważ postanowiłem sobie strzelić powtórkę poprzednich. Jestem w połowie drugiej serii i kurde, ale to był dobry serial zanim nie wprowadzono religijnych pierdół i nie uczyniono z Aslaug jednej z ważniejszych postaci. O ile nordycka mitologia sprawdza się w stu procentach, tak późniejszy wjazd z motywami chrześcijańskimi jest już fatalny i działa niczym usypiacz.

Aktualnie jestem na odcinku, gdzie Ragnar postanawia wyciąć Borgowi krwawego orła na plecach. Miód. Gdyby ten serial utrzymał poziom pierwszego i drugiego sezonu (oraz odcinka najazdu na Paryż), to mielibyśmy genialną produkcję. Powtórka tego epizodu dopiero przede mną, ale to co mam w pamięci nadal uświadcza mnie w przekonaniu, że w telewizji nie było jeszcze lepszych scen balistycznych. Jasne było Hardhome w Grze o tron, ale i tak wyżej stawiam sobie 30 minutową napierdalankę pod Paryżem.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(12-08-2017, 08:41)Pelivaron napisał(a): to był dobry serial zanim nie wprowadzono religijnych pierdół i nie uczyniono z Aslaug jednej z ważniejszych postaci.

Był moment, kiedy myślałam, że Aslaug ma szansę stać się najciekawszą postacią kobiecą. W odróżnieniu od Lagherty, której siła polega na tym, że jeździ na wyprawy i walczy razem z chłopami - czyli w sumie jest jak chłop - siła Aslaug mogła polegać na wywieraniu wpływu na mężczyzn, pociąganiu za odpowiednie dźwignie i realizowaniu w ten sposób swoich celów. Sprawianiu, by "kobieca słabość" stała jej siłą w tych nieprzyjaznych dla kobiet czasach (coś jak Olenna i Margaery Tyrell w GoT). Był nawet moment, kiedy zapytała kogoś: "Dlaczego wszystkie chcą być jak Lagherta?", gdy dziewczyny masowo szkoliły się na wojowniczki.

Niestety bardzo szybko zaczęły się jej wizje, a wraz z nimi postać stawała się coraz głupsza i coraz bardziej irytująca. Chyba jedyną ciekawą kobiecą postacią to tam była Siggy. Duże nadzieje wiązałam też z obecną panią Rollową, ale to jest tak wielka porażka, że w ogóle brak słów.

Odpowiedz
Zacząłem czwarty sezon. Jestem po czwartym odcinku. Wątek Paryża to CRINGE totalny xD
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Hatfields & McCoys [History] hanys 29 10,976 05-03-2023, 15:41
Ostatni post: Doppelganger
  Knightfall (History Channel) Mental 10 4,148 14-05-2019, 22:44
Ostatni post: Snappik
  Texas Rising (History) Norton 2 2,094 04-08-2015, 22:40
Ostatni post: Mental



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości