Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,253
Liczba wątków: 73
Trochę we łbie ogarnąłem, stąd minimalnie dłuższy wpis niż wczorajsze po seansie "wow" - otóż Spike Jonze zrobił rzecz wydawać by się mogło niemożliwą - film dla dzieci (też) i dla dorosłych (chyba minimalnie bardziej). Wiadomo, dla dzieci mega historia o jakiej marzą po nocach - stają się królami wymyślonego we własnych głowach świata i się bawią. No i właśnie taka jest fabuła tego filmu. Niby prosto, a jednak nie do końca. Ktoś chciał Jonze'emu pociąć filmik? Wcale się nie dziwię. To nie jest fabularne prostactwo, do jakich w tego typu opowieściach przyzwyczaiło nas Holly - tutaj mamy świat stworów równie piękny, co niejednoznaczny. Tak samo ich charaktery - każda kreatura to obawa (przed czymś) Maxa lub jego tęsknota (za czymś) - są różne wiksy - chłopak lubi rozróbę - proszę bardzo, stwory rozpierdalają las w pizdu. Ale fabuła nie opiera się na żadnych infantylizmach typu ten kocha tamtą a w tle 3D chrabąszcze - tutaj momentami dorosły widz ma ciężki orzech do zgryzienia.
Sytuacje i zachowania bohaterów nie są jednoznaczne, do tego dochodzi mega muza, która choć wesoła i skoczna, cudownie zgrywa się z wizualiami. Ogólnie film rządzi - historia, choć prosta to mega mądra i zaskakująca, plus piękne technikalia (zdjęcia, efekty, muza - cudo w każdej sekundzie). Oczekiwałem sprawnego fantasy, grzebiącego gdzieś w tradycji Hensona, dostałem to, plus coś więcej - wspaniały, piękny i wzruszający (choć często i smutny) film o byciu dzieckiem, ale także i potrzebie dorośnięcia, wejścia w to prawdziwe życie (choć przez spotkanie z wyimaginowanymi stworami). Jest tutaj cała masa momentów, w których Jonze mógł pójść po linii najmniejszego oporu i zarzucić nam patosem prosto w twarz - ani razu tego nie zrobił. Reżyser bardzo umiejętnie dawkuje nastroje filmu (taki skrót myślowy)
- od fascynacji, przez dziecięcą przygodę, lęk i przerażenie, po miłość i w końcu też tęsknotę. Przed seansem (ale rzecz jasna też i po - tym bardziej, że polska premiera kinowa podobno "już" 19 lutego 2010 roku) z najbardziej rozreklamowanym filmem dekady w reżyserii niejakiego Camerona jak najbardziej warto zobaczyć, by przekonać się, gdzie tak naprawdę mieszkają te prawdziwe, dzikie stwory. I prawdziwa magia kina, nie potrzebująca mitycznej 3D otoczki by wzruszać, bawić, nauczać a także (a może i przede wszystkim) zachwycać. Taglajn mówi sam za siebie...
Ps. Cały soundtrack i motyw przewodni w postaci kawałka Karen O & The Kids - "All Is Love" to cudo, jakiego już dawno nie słyszałem:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=rAfcBwYuNDU[/youtube]
Ps2. Nie dziwię się, że film się w Stanach nie zwrócił.
6/6
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-12-2009, 06:52
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
hmm... chyba natchnąłeś mnie do obejrzenia, gdyż jak dotychczas unikałem kontaktu z tym dziełem tak skutecznie, że nawet sekundy zwiastuna nie widziałem. być może będzie to pierwszy od wielu lat amerykański film, który za punkt honoru postawił sobie "zaapelowanie" do dziecka w dorosłym, a nie zgodnie ze współczesnymi trendami - "apelowanie" do gówniarza w gówniarzu. w dodatku umysłowo niedorozwiniętego.
28-12-2009, 12:20
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Czekam na ten film wyrywając kciuki ze stawów. Liczę, że film pozrywa wszystkie Mosty do Terabithii i spali do fundamentów całe Minimkowo. Nie wiem, jak Spike Jonze poradzi sobie bez Kaufmana, nie czytałam też książki Sendaka, która na zachodzie jest pono klasyką że wstyd nie znać itd., ale jak tu się nie dać czemuś takiemu:
??
Mam też osta, ale jeszcze nie słuchałam. W każdym razie - z dzieciństwem nie jest sprawa prosta, ale entuzjastyczne głosy takie jak ten pozwalają wierzyć, że Jonze'owi się udało.
Poza tym... Czy tylko ja widzę pewne podobieństwo?:)
James Gandolfini:
Lauren Ambrose:
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
28-12-2009, 12:21
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Artemis napisał(a):ale jak tu się nie dać czemuś takiemu:
Normalnie. Zachwyt nad, jak to ujal slepy, technikaliami, trwa moze przez pierwsze 10 minut od zobaczenia Stworow, a potem sie czlowiek przyzwyczaja. Film jest faktycznie nieglupi, w dodatku unika sztampy znamiennej dla kina o dzieciach z bujna wyobraznia, coz jednak z tego, skoro tworcy nie potrafili ciekawego pomyslu wyjsciowego odpowiednio rozwinac, przekuwajac na cala fabule? W efekcie film szybko sie nudzi, sprawia wrazenie nijakiego, a poza tym jest srednio emocjonujacy i srednio przejmujacy. Jedyny prawdziwy atut tego filmu jest taki, ze moze od teraz filmowcy czesciej beda wykorzystywac kapitalny glos Gandolfiniego.
28-12-2009, 12:25
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Jakuzzi napisał(a):Artemis napisał(a):ale jak tu się nie dać czemuś takiemu:
Normalnie. Zachwyt nad, jak to ujal slepy, technikaliami, trwa moze przez pierwsze 10 minut od zobaczenia Stworow, a potem sie czlowiek przyzwyczaja.
To była taka figura retoryczna... :neutral:
Jak tu nie pokochać takiego wielkiego, włochatego stwora?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
28-12-2009, 12:35
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Artemis napisał(a):Jak tu nie pokochać takiego wielkiego, włochatego stwora?
wbrew pozorom bardzo łatwo.
;)
28-12-2009, 12:36
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mental:
Jeszcze chciałam dodać, że po rozejściu się z Kaufmanem Jonze wpadł chyba w podobną do Być Johnem Malkovichem i Adaptacji., wielopoziomową ontologicznie historię.
Spalić Minimki!
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
28-12-2009, 12:40
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Artemis, powiem brutalnie: im więcej fotek misiów wklejasz, tym szybciej narasta we mnie chęć ich wybicia (i przy okazji wystrzelenia kilku zielonych, pikietujących pod lasem).
;)
tak wiec plizz, daj mi film wpierw obejrzeć, żebym mógł misiaczki pokochać szorstką, męską miłością:) bo jak na razie ich nie kocham - chce, żeby wyginęły:)
28-12-2009, 12:43
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Wiesz, według mnie akurat jest w nich coś mocno perwersyjnego...
A pierwsze foty zapodałam, aby się ktoś zachwycił podobieństwem Stworów do Gandolfiniego i Ambrose :cool:
Cytat:Artemis, powiem brutalnie: im więcej fotek misiów wklejasz, tym szybciej narasta we mnie chęć ich wybicia (i przy okazji wystrzelenia kilku zielonych, pikietujących pod lasem).
Gdyby nie fakt, że net się ślimaczy, to pewnie wkleiłabym teraz z tuzin fot:)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
28-12-2009, 12:47
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,122
Liczba wątków: 4
Wizualnie film wybija sie ponad przecietnosc. Projekty, efekty - miod. Muzyczka ladna w tle, biegajace potworki i nuda...nuda po jakis 10-15 minutach w tym swiecie. Nie czytalem ksiazki, wiec nie wiem na ile film oddaje, to co pojawilo sie na kartach bajeczki dla dzieci, ale czuc, ze rezyer nie wiedzial jak ugryzc opowiadana historie.
Zbyt dorosle dla dzieci (caly motyw z potworami bedacymi odwzorowaniem glownego bohatera: jego zachowan, lekow, cech charakteru, plus ogolny niepokoj, oraz przemoc - urywanie rak? dzieci w kinie plakaly) z drugiej jest zbyt dziecinny dla doroslego widza - pomagaja wyzej wymieniony nipokoj i nietypowe ukazanie wewnetrznych rozterek bohatera - reszta, poza widoczkami nie oferuje zbyt wiele.
Chlopak sie wkurza na matke, ucieka, poznaje potworki, robi balagan, praktycznie niczego sie nie uczy...pozatym, ze w koncu zaczyna tesknic za matka i sie zwija...a mama na powitania daje mu czekoladowe ciasto - no super
Jakuzzi napisał(a):Film jest faktycznie nieglupi, w dodatku unika sztampy znamiennej dla kina o dzieciach z bujna wyobraznia, coz jednak z tego, skoro tworcy nie potrafili ciekawego pomyslu wyjsciowego odpowiednio rozwinac, przekuwajac na cala fabule? W efekcie film szybko sie nudzi, sprawia wrazenie nijakiego, a poza tym jest srednio emocjonujacy i srednio przejmujacy
Swiete slowa Jaku, swiete slowa.
slepy51 napisał(a):Ps2. Nie dziwię się, że film się w Stanach nie zwrócił.
Film sie nie zwrocil, bo rezyser nie wiedzial, kto ma byc odbiorca filmu. Dzieci w kinie wiercily sie z nudow, lub plakaly gdy zwierzeta odwalala szajba - wiec nie bylo "sasiedzkiej" reklamy w stylu: Hela, zabierz swojego malucha na ten film, moj sie dobrze bawil. Dorosli po trailerze, tez niezbyt byli przekonani, a na samym seansie po prostu siedzili znuzeni. Wielki potencjal, a film niestety nijaki. Szkoda, moglaby z tego byc totalna i co najwazniejsze nieglupia jazda bez trzymanki, a tak raz po raz wykladamy sie na zakretach.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
28-12-2009, 15:38
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,253
Liczba wątków: 73
Nie wiem co wy o tej nudzie tak - ja tam się ani przez chwilę nie nudziłem.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-12-2009, 19:34
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,122
Liczba wątków: 4
Nuda, to w sumie zaden wyznacznik w ocenie filmu - bo co dla Ciebie nudne, dla mnie moze byc ciekawe (i odwrotnie) ale jakos...sie na tym filmie nudzilem i niestety wplywa to na ocene
Ogolnie, fajny, calkiem madry film <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
28-12-2009, 20:38
Nowy
Liczba postów: 37
Liczba wątków: 0
Właściwie wszystko już zostało powiedziane, duży potencjał i brak banału, sęk w tym, że film jest emocjonalnie nie do podźwignięcia przez dzieci, z kolei fabularnie - przez zdecydowaną większość dorosłych. Trochę szkoda, bo nie da się zaprzeczyć, że bije z tego filmu pewien magnetyzm.
28-12-2009, 23:23
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dość bolesne rozczarowanie. Oczywiście film ma piękne zdjęcia, scenografię, sympatyczną muzykę i znakomite kostiumy tytułowych stworów, ale przez większość filmu towarzyszyło mi nieprzyjemne uczucie że oglądam nie tylko film o potwornie zmarnowanym potencjale, ale film którego reżyser nie wiedział o co mu chodzi. Mnóstwo tu uroczych, zabawnych momentów, ale jeszcze więcej dziwacznych i posępnych, które wprawiły mnie w lekkie osłupienie. W ogóle to strasznie dziwny film, ale raczej nie w pozytywnym sensie.
Na razie bez oceny.
28-12-2009, 23:58
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Cytat:Dość bolesne rozczarowanie.
Told ya. ;)
29-12-2009, 00:35
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Film niewątpliwie posiada to coś, ale momentów w których daje to o sobie znać jest bardzo mało. Za mało.
Nawet Inland Empire nie jest tak DZIWNE :)
29-12-2009, 00:41
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Bucho napisał(a):Film sie nie zwrocil, bo rezyser nie wiedzial, kto ma byc odbiorca filmu.
otóż to. stwory spike'a jonze'a to jeden z niewielu dojrzałych i traktujących na serio emocje filmów ostatnio pokazywanych, który doznał box office'owej porażki nie z winy głupawej widowni, ale z powodu reżyserskiej... sam nie wiem... niefrasobliwości. jonze mógł spokojnie wrzucić do scenariusza ze trzy faki (szczególnie na początku - bitwa na śnieżki) i byłoby jasne, kto powinien iść do kina. bo na pewno nie dzieciaki - bachor wskakujący na stół, krzyżujący ręce na piersiach i wykrzykujący do matki: Kobieto, nakarm mnie! to motyw raczej niespotykany w tego typu opowieściach.
jako ze mialem kompletny zlew na ten film, a milo mnie zaskoczył, dam mu 7/10.
29-12-2009, 03:00
Nowy
Liczba postów: 3,416
Liczba wątków: 8
Bucho napisał(a):Nie czytalem ksiazki, wiec nie wiem na ile film oddaje, to co pojawilo sie na kartach bajeczki dla dzieci
There. Już czytałeś :) To wszystko, naprawdę. Cała książka - nie wiem tylko, czy wszystkie obrazki, ale z tego, co wiem, to owszem.
29-12-2009, 03:10
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):a milo mnie zaskoczył, dam mu 7/10.
Czym?
29-12-2009, 12:54
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Swoją drogą, film został pono okrutnie pocięty, bo na pierwszych pokazach dzieci albo spały, albo płakały...
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2009, 13:32
|