Zombi 2, aka Zombie Flesh Eaters (1979, reż. Lucio Fulci)
#1
[Obrazek: 71eASs83Q+L._AC_UF1000,1000_QL80_.jpg]
[Obrazek: 28f6dcb646249153a924d05870e6]

https://www.imdb.com/title/tt0080057/

Włosi słyną z horrorów, również z tych o tematyce zombie, ale akurat ten zasługuje na szczególną uwagę. Niech dwójka w nazwie nikogo nie zmyli, to nie jest żaden sequel. Twórcy w celach marketingowych postanowili przy wykorzystaniu luźnych włoskich przepisów o prawie autorskim "trochę" pooszukiwać (z czego akurat Włoscy twórcy horrorów są znani) i pojechać na popularności Świtu żywych trupów George'a Romero , gdyż ten we Włoszech nosił nazwę Zombi. Miało to oczywiście wprowadzić widza w błąd, że film jest oficjalnym sequelem do Świtu :D

Zombi 2 to przede wszystkim masa świetnego gore oraz gęsty klimat karaibskiej wyspy i specyficzna charakteryzacja zombiaków wraz z kostiumami.

Fun fact: W filmie jest dosyć sławna scena walki rekina z zombiakiem. Scena została nakręcona bez wiedzy i zgody reżysera, a za zombiaka robił lokalny trener rekinów. Rekin był nafaszerowany środkiem uspokajającym :D

W jednej z głównych ról występuje Tisa Farrow, siostra Mii Farrow. Na uwagę zasługuje jeszcze motyw muzyczny skomponowany przez Fabio Frizziego:


Odpowiedz
#2
Jeszcze powstał "Zombi 3". A potem znowu różne niezwiązane filmy podczepiały się pod filmy Fulciego (lub robili to różni zagraniczni dystrybutorzy). Bałagan straszny :). Wiki dobrze opisuje temat:
https://en.m.wikipedia.org/wiki/Zombi_(film_series)

Też fun fact: motyw Zombiaków to przeróbka innego utworu Frizzi ego - motywu głównego do Cozzilli, filmu "Godzilla" (1954) przerobionego przez Luigiego Cozziego na sewentisową modłę :)

Odpowiedz
#3
To nie przeróbka, po prostu inny motyw w podobnym stylu - reggeatonowa rytmika i synthy. Melodia jest zupełnie inna.

Odpowiedz
#4
Krótko - najlepszy film o zombie jaki kiedykolwiek powstał.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#5
Chyba mój ulubiony film Fulciego. Zombie konkwista, ikoniczny finał, muza Frizziego, scena z okiem - cymes.

Odpowiedz
#6
Nom, scena z okiem smaczniutka, w ogóle gore w tym filmie jest tak zajebiście soczyste i barwne, że po seansie aż pozostaje niedosyt.

Odpowiedz
#7
Jakby kogoś interesowała kontynuacja, to tutaj można obejrzeć całość w wersji z angielskim dubbingiem:


Odpowiedz
#8
Scena z latająca głową na zawsze w moim sercu.

Odpowiedz
#9
(19-11-2023, 15:30)Derelict Machine napisał(a): w wersji z angielskim dubbingiem:
Raczej w oryginalnym języku, ponieważ część tych włoskich filmów była kręcona po angielsku (zwłaszcza, że występowali w nich aktorzy anglojęzyczni) - jak np. późniejsze filmy z Terencem Hillem i Budem Spencerem - i ewentualnie ktoś z obsady nie znający englisza był dubbingowany. I dopiero potem taki film był dubbingowany całościowo na włoski.

Odpowiedz
#10
A to nie było tak, że oni te filmy kręcili bez dźwięku i tak angielski dub jak i włoski dogrywali później w studio? W sensie, że po angielsku mogli sobie na planie gadać jak to kręcili, ale wszystkie dialogi i tak były potem dogrywane kolejny raz w postprodukcji.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#11
IMo to było dogrywane bo momentami te kwestie chociażby murzynów to brzmią komicznie. Czasami widać też, że nie ma synchronizacji z ruchem ust. Mi się wydaje, że mogło też być tak, że aktorzy włoscy mówili na planie po włosku, ci z krajów anglojęzycznych po angielsku a w post produkcji robione było synchro na całość po włosku i po angielsku.

Odpowiedz
#12
No ja jakimś ekspertem od włoszczyzny nie jestem ale kiedyś trochę się tym interesowałem i to co w różnych źródłach zawsze się przewijało to fakt, że oni te filmy kręcili bez dźwięku, bo ten zawsze był później dogrywany w postprodukcji w różnych wersjach w zależności od rynku, na który w dalszej perspektywie ten film miałby być skierowany - tzn. na włoski rynek dogrywali dialogi w języku włoskim a na amerykański po angielsku. Dlatego nie ma czegoś takiego jak oryginalny język w ich przypadku, bo wszystkie wersje są oryginalne.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#13
Pytanie: Czy Zombi 3 to był pierwszy film o tematyce zombie, w którym

Odpowiedz
#14
Podobny motyw pojawia się w Nightmare City (1980) Lenziego, z tymże sam reżyser upierał się, żeby nie nazywać jego filmu filmem o zombie. :)

Odpowiedz
#15
Thx, będzie sprawdzane.

Odpowiedz
#16
ok, pod względem efektów gore ZFE zdecydowanie wybija sie ponad kicz lat 70., są naprawde miesiste i robią wrażenie, do tego dorzuciłbym fantastyczną scenę z rekinem, ale niestety ciągnie się za tym filmem smrodek kina klasy C.

- mamy tu chyba najwolniejsze zombie w historii tego gatunku, przez co siada jakikolwiek dramaturgia, bo bohaterowie maja czas, by spanikować, ochłonąc i coś zrobic, zanim znajdą się w zasiegu ataku - wybierają oczywiście najgorsze rozwiązania, wiec padaja jak muchy. paradoksalnie najszybszy zombiak znajduje się...pod wodą

- bohater widzi umarlaka. strzela mu w klate. nic. strzela drugi raz. nic. strzela mu w glowe. umarlak w koncu pada. aha, a wiec trzeba strzelac im w sagan, nie? pojawia się kolejny zdechlak. co robi nasz wspaniały bohater? strzela mu w klate xD i tak przez caly film


Na plus jeszcze cycki i muzyka. 4/10
Youniverse

Odpowiedz
#17
W sumie Fulci mógł nakręcić film zatytułowany Zombi 1 :).

Najlepiej wyglądające filmowe zombiaki, które faktycznie przypominają żywe trupy (które wciąż się rozkładają), a nie ludzi pomalowanych plakatówkami. Zaś gore konkretne nie oszczędzające nikogo, chyba jedno z lepszych jakie widziałem. Generalnie to przykład, jak Europa się nie cacka w przeciwieństwie do pruderyjnych Stanów Zjednoczonych. Zresztą nie tylko gore i przegnite truposze. Czuć syf na opuszczonej łajbie. A w nowojorskim prosektorium na cały kadr jest pokazany zarodek albo inne paskudztwa w formalinie. Nie mówiąc o tym, że jedna z ofiar nim zostanie pożarta została nadziana okiem w jakieś połamane drewno.
 
Żeby tak dobrze nie było, to skrytykuję obsadę. Główni bohaterowie beznadziejni i nieciekawi. Główna bohaterka i reporter (mający już dzieci) ledwo się znają i bach nagle mają wielki romans na wyspie i już się grzdylą (na szczęście wyłaniający się z ziemi zombie przerywa tą telenowelę). Brodacz też nudny i źle zdubbingowany, choć największy badass z nich. A najgorsza jest jego pomagierka w kędziorach, która ma jedną minę albo jęczy
Jedynie doktorek miał jakąś charakterystykę i fajne było to, że nie był jakimś złolem i szalonym naukowcem jak to bywa w horrorze
Oglądałem po angielsku, bo obsada w większości anglosaska. Czasem słychać, który z aktorów (głównie włoskich) ma ewidentnie podłożony głos.

(07-07-2024, 13:31)Bartholomew napisał(a): - bohater widzi umarlaka. strzela mu w klate. nic. strzela drugi raz. nic. strzela mu w glowe. umarlak w koncu pada. aha, a wiec trzeba strzelac im w sagan, nie? pojawia się kolejny zdechlak. co robi nasz wspaniały bohater? strzela mu w klate xD i tak przez caly film
Gościu (podejrzewam, że ten z brodą) tylko tak zrobił tylko raz, a potem przez resztę celował w łby czy strzałem czy walnięciem w czymś ciężkim.  Większą głupotą wykazują się jego kompani, gdy
Z pewnością czołówka filmów o zombie.

8/10

Odpowiedz
#18
Przecież Zombi (w domyśle 1) to włoski tytuł Dawn of the Dead, jakoby najlepszego filmu Romero. Sam Fulci nie miał pojęcia że producenci dokleją mu dwójkę i nie był zachwycony jak się dowiedział.
A najlepszy film Romero to nadal Martin.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  31 (reż. Rob Zombie) Mental 36 9,482 12-12-2024, 13:15
Ostatni post: shamar
  3 From Hell (2019) reż. Rob Zombie nawrocki 29 5,870 09-12-2024, 14:18
Ostatni post: shamar
  Halloween II - Rob Zombie - 2009 slepy51 55 20,535 07-11-2013, 15:06
Ostatni post: Gwahlur
  Long Weekend [1979] (reż: Colin Eggleston) Mental 4 3,173 17-01-2012, 23:23
Ostatni post: OGPUEE



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości