Mierzwiak napisał(a):+ ogólnie pojęty design filmu
To raczej minus - wszystko się tam świeci jak psu jaja
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
12-11-2010, 02:21
|
Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas
|
Mierzwiak napisał(a):+ ogólnie pojęty design filmu To raczej minus - wszystko się tam świeci jak psu jaja
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 12-11-2010, 02:21 shamar napisał(a):Wiem, że to offtop, ale sorry, muszę to sprostować - co za bzduramilitary napisał(a):Soul Calibur był na Dreamcasta. Soul Reaver i Soul Calibur to dwa oddzielne franchise'y, które nie mają ze sobą nic wspólnego. SR należy do serii Legacy of Kain, byłem kiedyś moderatorem na forum o tej grze, wiem co mówię ![]() Nota bene nadal mam nadzieję, że wyjdzie kolejna część przygód Kaina, ale na to niestety są małe szanse Jakby co niech mod przeniesie tę dyskusję do odpowiedniego działu.
12-11-2010, 02:22 shamar napisał(a):A na PSX miał tytuł Soul Reaver. Jeśli chodzi ci o poprzednią część Soul Calibura - tę na PSX - to był to Soul Blade (w Europie) lub Soul Edge (w Dżaponii i USA).
12-11-2010, 10:55 shamar napisał(a):military napisał(a):Soul Calibur był na Dreamcasta. Ty za to nie wiesz :mrgreen: Soul Edge/Blade Soul Calibur Soul Reaver 12-11-2010, 12:46 military napisał(a):shamar napisał(a):A na PSX miał tytuł Soul Reaver. Oooo. Własnie. :grin: my mistake. Tak czy inaczej ta sama gra ( wycinamy Reaver ) : Calibur / Blade / Edge. Wiec to Twoja wina , że sie pomyliłem pozniej. Chodzi o to, że tam jest arena na polanie gdzie trawy tak falują i jak zobaczyłem te łaki w SW 1 to od razu skojarzyłem. ŁAŁ grafika z PSX 1.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 12-11-2010, 12:52 shamar napisał(a):Chodzi o to, że tam jest arena na polanie gdzie trawy tak falują Ano jest, w swoim czasie kopara mi opadła jak zobaczyłem taką grafikę. Choć mnie bitwa z MW bardziej przypomina krajobrazy z Outcast - też była taka gierka... W każdym razie - wygląda ona cholernie sztucznie i komputerowo.
12-11-2010, 13:14 Mefisto napisał(a):To raczej minus - wszystko się tam świeci jak psu jajaDlatego napisałem DESIGN drogi Mefisto. A że się świeci to już osobna kwestia. 12-11-2010, 14:16
może niepopularny pogląd, ale MW podobało mi się najbardziej z nowej trylogii. Jasne, Jar Jar, Amidala, i cała ta wojenka posysały, ale miało to klimat przygody s-f i oglądało się nieźle, w przeciwieństwie do AK i nieco lepszej ZS, gdzie konwulsje żołądka wywoływał Christiansen i jego koszmarne teksty. Autor scenariusza powinien dobrowolnie popełnić harakiri, bo takie gówno spłodzić, to aż niesamowite. Ale też widziałem dość dawno, i nie mam najmniejszego zamiaru oglądać ponownie, żeby zweryfikować tę opinię.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 19-11-2010, 00:02
Nie jesteś sam
Zgadzam się z tobą w 100%. Dodałbym jeszcze:- faktura obrazu - taśam filmowa a nie kamery cyfrowe - do tego EPII i III kręcone były tylko w 1080p (zwracajć uwagę że obecne telewizory to 1080p, to troszkę mało jak an negatyw) - nie tak bardzo rzucające się w oczy CGI. - Liam Neeson - Duel of the fates :wink: 19-11-2010, 00:47 gigacz napisał(a):- Liam Neeson Qui-Gon to jedyna postać z Nowej Trylogii która ma sens. Reszta jest tak głupia, że szkoda gadać. Tym jednym punktem TPM wygrywa z całą resztą
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 19-11-2010, 01:15
A w jaki sposób on ma sens? Chyba nie widziałeś tej recenzji:
http://redlettermedia.com/phantom_menace.html 19-11-2010, 10:31 gigacz napisał(a):nie tak bardzo rzucające się w oczy CGIŻartujesz. Bo żartujesz, prawda? 19-11-2010, 16:11
CGI w Epizodzie I (nie całe, ale raczej większość) to jedno z najgorzej się starzejących filmowych CGI jakie znam. Wali sztucznością po oczach jak mało co. Epizod II zresztą pod tym względem jest niewiele lepszy.
19-11-2010, 16:21 military napisał(a):A w jaki sposób on ma sens? Chyba nie widziałeś tej recenzji: godzina? rly? nie, serio, nie chce mi się.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 19-11-2010, 16:33 Gieferg napisał(a):CGI w Epizodzie I (nie całe, ale raczej większość) to jedno z najgorzej się starzejących filmowych CGI jakie znam.Prawda. Przy okazji interesująca jest przepaść jakościowa między EI a EIII, a przecież filmów nie dzieli jakiś specjalnie duży okres czasu. Można narzekać na plastik i ogólny natłok CGI w trzecim epizodzie, ale np. Coruscant które w Zemście Sithów wygląda niekiedy obłędnie fotorealistycznie, w Mrocznym straszliwie się postarzało i wygląda bardzo sztucznie. 19-11-2010, 16:40 Cytat:godzina? rly? nie, serio, nie chce mi się. Jedna z najzabawiniejszych godzin jakie spędzisz w Internecie. 100x lepsza niż Mroczne widmo. 19-11-2010, 16:45
być może, ale mam kilka lepszych zastosowań dla tej godziny, więc nie leć w kulki tylko napisz ocb.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 19-11-2010, 16:47
O to że jakiś pajac śmiesznym głosem nabija się z filmu. Koniec.
wujo444 napisał(a):mam kilka lepszych zastosowań dla tej godzinyPodążasz właściwym tokiem myślenia. 19-11-2010, 16:51 wujo444 napisał(a):więc nie leć w kulki tylko napisz ocb. To najbardziej dokładna analiza tego filmu jaka istnieje, pokazująca jak bezmiernie głupi jest KAŻDY jego element, a na dodatek przezabawnie zrobiona. Jeśli chcesz dowiedzieć się, dlaczego Qui Gon jest kretyńską postacią, po prostu włącz to: http://redlettermedia.com/phantom_menace.html i obejrzyj od 39 do 44 minuty. To tylko 5 minut. Tyle chyba możesz poświęcić? 19-11-2010, 21:55
Stwierdziłem wczoraj, że odświeżę sobie całą sagę.
TPM jest dużo gorsze, niż to sobie zapamiętałem. Nie pamiętam, kiedy oglądałem to po raz ostatni w całości (parę lat będzie), w każdym razie wtedy na pewno podobało mi się bardziej. Na plus: - wyścig podów, wciąż emocjonujący (tylko ci komentatorzy żenujący) - walka z Maulem i ogólnie jego postać, szkoda że go tak mało - muzyka, z Duel of the fates na czele, no ale Williams przez całą sagę trzymał poziom - scenka z pogrzebu Qui Gona, gdy Windu zastanawia się na głos czy zgładzony został Sith-mistrz, czy Sith-uczeń, a kamera robi powolny najazd na Palpatine'a Na minus: - mało angażująca fabuła i bohaterowie - Jar Jar (Boże, jaka ta postać jest absolutnie beznadziejna) - cała rasa Gunganów/Gunganinów/whatever - kiepskie aktorstwo (zapomniałem że Portman taka drewniana w tym była) - beznadziejne dialogi, ale to bolączka całej NT - bitwa na polu okraszona gagami z Binksem, o których można powiedzieć wszystko, tylko nie to, że były zabawne - "naukowe" wytłumaczenie czym jest Moc - ogólna nuda Takie tam 4-5/10. Dziś zapewne obejrzę Atak Klonów, który do tej pory uważałem za najsłabszą część całej sagi. Ciekawe, czy się to zmieni. 20-02-2011, 12:51 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |