kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mierzwiak, właśnie przyszłam, aby o tym napisać. To, co odwalił "Dziennik", to kpina w żywe oczy, a na dodatek manipulacja. Ja nie wyobrażam sobie opublikować stek opinii tzw. Autorytetów, które chórem będą mówiły to samo. Ja rozumiem - 3 Autorytety to, 3 Autorytety tamto. Ale na 5 czy 6 tekstów tylko jedna opinia pozytywna??? Przepraszam, czy "Dziennikowi" ktoś płaci za zniechęcanie widzów do filmu Gibsona? Ja wiem, że "Wybiórcza" potrafi się bawić takimi klockami, no, ale "Wybiórcza" to co innego, to cała ideologia :). A "Dziennik"? Do niedawna byli całkiem nieszkodliwi...
A antysemityzm Gibsona? Śmiech na sali. W grudniowym "Filmie", zamiast pisać o "Apocalypto" (a przecież jest o czym pisać) Pan Jakiś Tam wysmarował wielki artykuł na temat tego, jaki to Gibson jest zły, jaki bezczelny, jaki wielki z niego Antysemita. A facet przecież 'tylko' usunął kilka zdań z "Pasjii" (aby było grzeczniej) i wypił za dużo. Czy ktoś robi wielkie halo, gdy upije się jakaś inna gwiazda? Nie. Donosy na temat wygłupów Lindsay Lohan giną w kolumnach Różowych Pudelków, a o Colinie Farrellu pisze się jako o "pijaku", z tym, że ten "pijak" pełni rolę pozytywną jak najbardziej, patrzcie, jaki chłopak jest rozrywkowy, ale z niego artysta. A Gibson? Nie no, Gibson ma schizofrenię. Był antysemitą, zanim ktokolwiek obejrzał "Pasję". Jest antysemitą, bo nie chce mediom opowiadać o swoim ojcu. Jest antysemitą, bo kocha własnego ojca (który ma kontrowersyjny pogląd na świat. Akurat kontrowersyjny w złą stronę). I jak tu mediom wierzyć?
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2006, 14:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jakuzzi napisał(a):Mam wiec nie zwymiotowac na widok jakiejs odrazajaco-ohydnej sceny, bo jest ona w istocie nieprawdziwa? Czy widok jakiejkolwiek, chocby najbardziej nieuzasadnionej makabry jest usprawiedliwiony tym, ze to kino, a wiec fikcja, nierzeczywistosc?
Ależ proszę bardzo, wymiotuj i bądź obrzydzony. Ale kiedy przemoc wynika z fabuły, a twórców nazywa się psychopatami i ocenia film nie za to jaki jest, jakie ma przesłanie, ale za to że ktoś komuś miażdży głowę, to coś tu chyba jest nie tak.
I to że jest to fikcja nie jest żadnym usprawiedliwieniem, tylko niektórzy zachowują się jakby w kinach oglądali prawdziwe sceny.
Artemis --> poczekaj jeszcze trochę, a i w "Apocalypto" doszukają się antysemityzmu.
29-12-2006, 14:58
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Mierzwiak napisał(a):Artemis --> poczekaj jeszcze trochę, a i w "Apocalypto" doszukają się antysemityzmu.
Tak, krwiożercza grupa Majów to Żydzi :twisted:
Btw, jeżeli korzystasz z Quidditcha, to jakby co, to masz ode mnie PW :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2006, 15:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Skoro jesteśmy przy "Dzienniku" i krwawych filmach - zabawnie obserwować, jak prasa nakręca spiralę. Ktoś coś powie, ktoś napisze, inni to podchwycają, i w efekcie ktoś kto nie widział filmu X, pisze o nim różne bzdury. I tak czytam w "Dzienniku", że "Hostel" to "jeden z najbardziej chorych horrorów wszech czasów". Trudno się nie uśmiechnąć.
Czytam też, że "lot 93" jest filmem który wybrał poetykę przerażającej jatki. WTF?!
Najgorsze że część opinii na temat "Apocalypto" zwyczajowo wygłaszają ludzie, którzy filmu nie widzieli. Może warto by było przed piętnowaniem jakiegoś filmu obejrzeć go, dla zwykłej uczciwości.
29-12-2006, 15:13
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Właśnie na wp przeczytałem ładną recenzję:
wp.pl napisał(a):Jak najkrócej streścić najnowsze dzieło Mela Gibsona âApocalyptoâ? Połączenie gry komputerowej z filmem porno, tyle że bez seksu. Przez ponad dwie godziny biegają po ekranie gołe tyłki, ale zamiast działań kopulacyjnych mamy kolejne akty coraz bardziej wymyślnej przemocy. This is America - można w filmie pokazać wyrywanie serca z ciała żywego człowieka, ale żywego członka (czy inny kontrowersyjny element z okolic genitalno-analnych) już nie. To się nazywa perwersja!
Jak ci Indianie mieli być ubrani? W stroje wieczorowe...? Idiotów powinno się trzymać z dala od klawiatury. Szczególnie, że autor sporo miejsca poświęca temu, że jedną z wad filmu jest to, iż podczas biegu nikomu nie wypada penis z majtek. No comments. I że Majowie byli bardziej odziani. Tylko że bohater... NIE BYŁ MAJEM, jakby raczyli niektórzy zauważyć. Recenzent-palant. Koniec.
W ogóle co się ludzie czepili tej przemocy? Dowolny horror ma jej więcej, a ten film jest od OSIEMNASTU LAT. W dodatku nie ma tu epatowania brutalnością, na pewno nie jest to film w którym przez 2 godziny "biegają i wyrzynają się".
A co do Dziennika - to połączenie najgorszych elementów Faktu i Wyborczej (tak, Wyborczej, a nie Wybiórczej - irytująca jest ta dzieciniada z przekręcaniem nazwy tego pisma).
29-12-2006, 15:44
Nowy
Liczba postów: 256
Liczba wątków: 1
Chyba nawet Borat z najobrzydliwszą scena jaką widziałem, nie miał takiej złej prasy. To jest jakieś chore.
29-12-2006, 15:55
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
To jest logiczne. Gibson wkurza większość hollywood i "krytyków" za to, że jest przykładnym mężem i ojcem, jest wierzący i konserwatywny. Dzisiaj niestety żeby być niepoprawnym politycznie należy właśnie być taką postacią jak Gibson :? To dlatego tak bezlitośnie wypominają mu jego potknięcia i błędy, a filmy najchętniej by zakopali pod ziemię.
29-12-2006, 16:02
Nowy
Liczba postów: 256
Liczba wątków: 1
"Mel Gibson wynalazł niecodzienny przepis na sukces w kinie. Wystarczy kręcić filmy, w których przemoc miesza się z historią, a aktorzy mówią w zupełnie niezrozumiałym języku. Po zakończeniu zdjęć warto być alkoholikiem i obrażać Żydów."
Tę "perełkę" znalazlem na onecie, a żródłem ponoć jest "Film"
29-12-2006, 16:15
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
Ciekaw jestem jak długo jeszcze będą trąbić o tym chlapnięciu po paru głębszych. Czy tylko mi to się wydaje najpierw śmieszne, później żałosne a na końcu przerażające? Próby rozpętywania kampanii niszczenia człowieka "bo ponieważ"...
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
29-12-2006, 16:18
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Widać Łysiak miał wiele racji opisując salon lewaków gotowych zniszczyć każdego kto im się nie podoba.
29-12-2006, 16:30
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Azgaroth napisał(a):Widać Łysiak miał wiele racji opisując salon lewaków gotowych zniszczyć każdego kto im się nie podoba.
1. Czy ty żartujesz?
2. To chyba nie jest forum polityczne?
3. Łysiak to mitoman-megaloman.
29-12-2006, 16:36
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
No może trochę przesadziłem, kończę wątek :)
29-12-2006, 16:51
Nowy
Liczba postów: 312
Liczba wątków: 1
Azgaroth napisał(a):To jest logiczne. Gibson wkurza większość hollywood i "krytyków" za to, że jest przykładnym mężem i ojcem, jest wierzący i konserwatywny. Dzisiaj niestety żeby być niepoprawnym politycznie należy właśnie być taką postacią jak Gibson :?
Dobrze powiedziane.
Forum nie jest polityczne, ale film bywa oreżem polityki i nawet jeśli nie jest narzędziem systemu, to poglądowa orientacja twórcy ma z nim wiele wspólnego.
Nie lubie Gibsona, choć nie wynika z żadnych lewacko-semickich niszczycielskiech zapędów;) Z całym szacunkiem do zgraboności Braveheart denerwuje mnie ten patos i uniwersalność. Apocalypto zobacze po nowym roku
29-12-2006, 18:16
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Azgaroth napisał(a):To jest logiczne. Gibson wkurza większość hollywood i "krytyków" za to, że jest przykładnym mężem i ojcem, jest wierzący i konserwatywny. Dzisiaj niestety żeby być niepoprawnym politycznie należy właśnie być taką postacią jak Gibson :? To dlatego tak bezlitośnie wypominają mu jego potknięcia i błędy, a filmy najchętniej by zakopali pod ziemię.
Teoria godna mojego taty ;).
Ja bym to ujęła inaczej: Gibson jako dobry ojciec i katolik nikomu nie przeszkadza. Przeszkadza za to dobry ojciec i katolik, który ma ojca niewierzącego w Holocaust (co obecnie jest jedną z największych zbrodni na świecie) i nie chce o tym ojcu źle mówić. Na dodatek robi wszystko po swojemu, wykłada własną kasę i nie dba o to, co o nim mówią w mediach. Media nie znoszą być lekceważone.
military napisał(a):3. Łysiak to mitoman-megaloman.
Trochę fantasta, ale spór Gibsona z lobby żydowskimi to nie jest, niestety, żadna fantazja :(
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2006, 18:24
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Artemis napisał(a):Trochę fantasta, ale spór Gibsona z lobby żydowskimi to nie jest, niestety, żadna fantazja :(
"Lobby" to bardzo brzydkie słowo. Nie lepiej powiedzieć po prostu: z Żydami? Z żydowskimi producentami filmów? Z żydowską publiką?
Poza tym nie jest on w jakimś otwartym sporze, ani w zasadzie nigdy nie był. Żydzi nie lubią go za Pasję (a i to tylko niektórzy, bo ona przecież nie jest antysemicka) i za wyzywanie po pijaku. Ale jak to się ma do recenzji Apocalypto napisanej przez jakiegoś amatora i zamieszczonej na wp? Wszędzie spisek? Bez przesady. :P
P.S.
Co do Łysiaka - nie bawmy się w eufemizmy, to nie mitoman ani fantasta, to po prostu kłamca.
29-12-2006, 19:27
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
military napisał(a):Żydzi nie lubią go za Pasję (a i to tylko niektórzy, bo ona przecież nie jest antysemicka) i za wyzywanie po pijaku. Ale jak to się ma do recenzji Apocalypto napisanej przez jakiegoś amatora i zamieszczonej na wp? Wszędzie spisek?
Nie, raczej psychologia tłumu. Ktoś rzuci hasło i to potem idzie jak lawina. Efekt? Niby-najlepsza polska gazeta o filmie pisząca o tym, że "Mel Gibson wynalazł niecodzienny przepis na sukces w kinie. Wystarczy kręcić filmy, w których przemoc miesza się z historią, a aktorzy mówią w zupełnie niezrozumiałym języku. Po zakończeniu zdjęć warto być alkoholikiem i obrażać Żydów".
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
29-12-2006, 20:11
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
military napisał(a):Co do Łysiaka - nie bawmy się w eufemizmy, to nie mitoman ani fantasta, to po prostu kłamca.
Wiem, ze to nie na temat, ale moze jakis konkret? Bo zarzut powiedzialbym spory.
EDIT: Co do wypowiedzi o sukcesie filmow Gibsona - nie wiem jak wy, ale wedlug mnie to zdanie ma wydzwiek zartobliwy.
29-12-2006, 20:19
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
Artemis napisał(a):Na dodatek robi wszystko po swojemu, wykłada własną kasę i nie dba o to, co o nim mówią w mediach. Media nie znoszą być lekceważone.
I to jest najprawdopodobniej klucz do tego całego zamieszania wokół Gibsona. Wszyscy krzyczą, że Żydzi są wkurzeni na to,i to w jego filmach, a tak między Najwyższym a prawdą, to media robią największy wrzask; w końcu wyjdą na obrońców "pokrzywdzonych".
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
29-12-2006, 20:28
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jakuzzi napisał(a):Wiem, ze to nie na temat, ale moze jakis konkret? Bo zarzut powiedzialbym spory.
http://www.gazetawyborcza.pl/1,76842,3811004.html
Miło się złożyło, że jest pod ręką, bo samemu nie chce mi się pisać. Nie ze wszystkimi argumentami się zgadzam, ale z większością.
Oczywiście, zanim ktoś zacznie psioczyć że to "wybiórcza", niech przeczyta tekst. EOT.
29-12-2006, 20:35
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,524
Liczba wątków: 374
Wiecie, co najbardziej lubię u tych pustych Amerykańców? To, że temat wykopaliskowy (cywilizacja Majów) potrafią połączyć z konwencją kina akcji ala Rambo i wyjdzie z tego zajebisty spektakl. Takie jest właśnie "Apocalypto" - kino akcji w najlepszym wydaniu. Czego tu nie ma? Jest motyw zemsty, jest ratowanie ukochanej, jest ostra rzeźnia, dużo juchy, fenomenalne zdjęcie, wartka intryga... Zero nudy. Gorąco polecam najnowszy film Gibsona. Niektóre sceny zapewne wejdą do historii kina. Aha, przez ekran przewija się cała masa charakterystycznych postaci. Słowem, mega dobre kino z gatunku akcja/przygoda.
PS: Zgadzam się z Militarym w 134%.
PS2: Chcecie wiedzieć, czego mi najbardziej szkoda? (Odp. NIE! :)) Tego, że Gibson już nigdy nie zagra w jakimś fajnym filmie sensacyjnym. Czasy "Zabójczej broni" albo "Ptaszka na uwięzi" bezpowrotnie minęły.
30-12-2006, 01:08
|