Kilka pytań.
1) Czy ktoś wie gdzie można znaleźć film fabularny "Apollo 11". Przeszukałem sieć i nic nie znalazłem.
2) Może ktoś pamięta taki film lub serial w którym chyba na Ziemię przybyli obcy, wyglądali jak ludzie, ale zdaje się, że byli wrogami. Pamiętam rzecz charakterystyczną, przy podawaniu ręki na powitanie obcy mieli sztywny mały palec podawanej dłoni. Uwaga film z zamierzchłej przeszłości, lata 70 jak sądzę.
3) Ponowię już zadane raz pytanie, oglądałem kiedyś film lub odcinek serialu w którym chyba para detektywów rozwiązywała zagadkę, dostała się do jakiegoś mieszkania i nie mogła się stamtąd wydostać.
Okazało się że był tam jakiś pokój z mechanizmem obrotowym, który sprawiał, że chodzili cały czas po tych samych pomieszczeniach. W końcu któreś z nich (był chyba mężczyzna i kobieta) wsunęło coś między drzwi i się wydostali. Czy mógł to być któryś z odcinków serialu "Rewolwer i melonik"? A może ktoś wie gdzie ten serial znaleźć?
Z góry dziękuję za pomoc. th863
(30-07-2011, 17:10)shamar napisał(a): Komedia, która leciała na HBO jakoś w latach 90. O ile mnie pamięć nie myli to głównymi bohaterami było 2 czy 3 rockmanów, którzy mieszkali razem (grywali chyba w garażu przydomowym?).
Jedyna charakterystyczna scena, przez którą przypomniałem sobie ten film :
Chłopaki pojechały na koncert jakieś rockowej/metalowej kapeli a nad sceną było wielkie oko (gałka oczna?), która waliła po sali (może to było w plenerze) laserem (chyba zielonym). Jeden z tych kolesi dostał tym laserem prosto po oczach i w dalszej części filmy narzekał często , że mam wizje (chyba, że to oko ciągle widzi).
Tytuł kojarzył się z czymś w stylu :"Wywrotowcy", "Odlotowcy" a po angielsku chyba było coś jak boneheads? Bonnerheads?
Widzę, że sam sobie muszę odpowiadać. Film podobny do Dazwed & Confused (1993)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
Dawno temu oglądałem z kuzynem film na VHS, o ile pamiętam to rzecz była o dwóch gościach którzy zginęli w wypadku samochodowym i się przenieśli w jakieś zaświaty, tam spotkali łysego, białego typa (chyba śmierć we własnej osobie). To była komedia, pamiętam scenę w której cała trójka gra w twistera. Kojarzy ktoś?
Witam !
Poszukuję informacji o dwóch filmach:
1) "Mumia'' z lat sześćdziesiątych, albo trochę wcześniejszych. To co pamiętam to rozstrzeliwanie
niewolników ( strzałami z łuków ).
2) Pamiętam jeszcze chyba inny film w którym chodziło chyba o jakiś zakład - chodziło o to, że miał się
poruszyć pomnik. Ten pomnik się poruszył, przybył do jakiejś miejscowości , chodziło chyba o jakiś zakład.
Obydwa filmy były wyświetlane w telewizji na początku lat 70-tych.
Prawdopodobnie chodzi o film z 1932 r.
24-08-2011, 22:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-08-2011, 09:28 przez Hitch.)
Mam nadzieję, że pomożecie:
Horror SF z lat 80. lub 90. Gość chyba zostaje zabity/jest w śpiączce, ale po jakimś czasie się budzi/ożywa i z wyglądu jest normalny, ale w środku jest...zły. Inaczej tego ująć nie potrafię, bo nie pamiętam. No i jak wrócił do rodziny, po kolei jacyś znajomi zaczęli ginąć. Pies to wyczuwał i szczekał jak najęty.
W scenie jak się budzi/ożywa to jakoś on przechodzi obok innych zahibernowanych ciał (o, może był zahibernowany, nie jestem pewien), które są w takich jakby foliach, o ile pamiętam. Jeszcze jedna scena, jak się przyczynił do zabójstwa - jakiś znajomy (możliwe, że prawnik, adwokat, czy jakiś urzędnik) go gonił po schodach po coś, ale ten do góry szybko biegł i tamten był dosyć starszy, dostał zawału serca i uderzył w kalendarz.
Kończyło się to bodajże w jakiejś chłodni czy gdzieś. Film może mieć w tytule słowo "śmierć" albo coś z "duszą", z tego co mi się przypomina. Leciał chyba na TVN lata temu, koło północy.
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview
03-09-2011, 14:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-09-2011, 14:16 przez Berus.)
Niestety nie. Tam raczej nie było żadnego głośnego nazwiska. No i może pośpieszyłem się zbytnio z tym, że to SF, bo nie wiem, czy aż tak bardzo się w tym gatunku prezentuje.
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview