LOST (ABC, 2004-2010)
Odnośnie wszelkich informacji podawanych przez producentów serialu (np. to że wszystko sie sensownie wyjaśni bo niby z góry jest zaplanowane, w co nie wierzę, a jednak życzę nam żeby tak sie stało), pamiętajcie że to mendy kłamliwe i gnidy podstępnę. Mówią nam co chcemy usłyszeć i bedą mówić wszystko zeby nakręcić wdziów na serial. Nie wiem czy pamiętacie ale w trakcie emisji sezonu 2 zarzekali się że ostatnie odcinki wyjaśnią absolutnie wszystkie tajemnice wyspy, jak było - wiadomo.
Ostatni odcinek sprawił że LOSTa można zacząć traktować troche jak serial komediowy, ah ten meteoryt :twisted: ciekawe co przyniesie nowy odcinek który ukaże się lada chwila.
get ready for suprise...

Odpowiedz
Ależ o meteorycie Hurley wspominał już na końcu pierwszego sezonu :P
A nowy odcinek odpalam zaraz...

Odpowiedz
Khet napisał(a):Ależ o meteorycie Hurley wspominał już na końcu pierwszego sezonu :P
powiem ci że nie pamiętam :D wieć chyba producenci dobrze kombinujęą, pod koniec 5 nie bedziemy pamietac co było w pierwszym sezonie :twisted:
get ready for suprise...

Odpowiedz
Też bym o tym nie pamiętał, gdyby nie to, że ponownie wszystko obejrzałem na DVD :P Mimo wszystko dobrze by było, gdyby reszta odcinków stała na poziomie trzech ostatnich, serial w końcu wraca do formy.

Odpowiedz
[spojlery 11 odcinka s3]
Muszę powiedzieć że ostatni odcineczek jest bardzo satysfakcjonujący. Jest sporo wyjaśnień (chociaż w lostowym stylu, nie wiadomo czy ujawnione fakty są autentyczne) dużo się dzieje, śmieszny wątek humorystyczny i niezła retrospekcja (a 3 sezon miał byc o "innych", ehh). Oglądało się całkiem nieźle ale jak zwykle jest tu pare błędów logicznych (i to poważnych) które nie dają mi spokoju.
- Po jaką cholerę Said wtajemniczył Mikhaila w swój plan
- Po co Locke włączył system obronny stacji (musieli mu powiedziec po akcji z murzynką ze piwnica poobklejana jest C4) :twisted:
- i największy wałek, do bazy wdarli się intruzi, co musi zrobic człowiek Dharmy? wygrać szachowy mecz z komputerem żeby uruchomić autodestrukcję. Troche bezsensowna procedura nieprawdaż?

Dziwi mnie lekkomyślność rozbitków (btw. to już 77 dzien na wyspie), biorąc pod uwagę grasujące "Cóś" i innych ci lekceważą logike. Said idzie nie uzbrojony do stacji "Płomień", Kate pije napój przygotowany przez ruska chociaż wie że ten kręci, Locke gra w szachy zamiast pilnować jeńca... ręce opadają :D
Ciekawie wyjaśniono kabel biegnący w stronę morza i rzekomą wojnę miedzy pracownikami Dharmy a "miejscowymi" (czyżby potomkowie załogi żaglowca z Black Rock?), ale jak juz wspomniałem to może być kłamstwo.
get ready for suprise...

Odpowiedz
Rzeczywiście ostatni odcinek był świetny, bo w klimacie 2 sezonu.
Co do tej bezmyślności - Sayid wszedł nieuzbrojony, bo dawało mu to niejako szansę, że nikt go nie zastrzeli :P Kate wypiła herbatę, bo rusek też pociągnął łyka, więc zatrute raczej nie było. A Locke jak to Locke, nie raz podejmował durne decyzje.
Z tymi szachami to pewnie chodziło jakąś kombinacje, która pozwalała natychmiastowo wygrać i nie trzeba było za każdym razem prowadzić całej rozgrywki, przy tym już można się sprzeczać.

Mimo wszystko, wraz z ostatnimi odcinkami serial odzyskuje klasę i to sie liczy ;)

Odpowiedz
Dr_Bakier napisał(a):Po jaką cholerę Said wtajemniczył Mikhaila w swój plan
Może chciał sprawdzić jego reakcję? Poza tym Mikhail i tak nie ma jak ostrzec swoich "kumpli" więc nie ma to znaczenia.

Cytat:Po co Locke włączył system obronny stacji (musieli mu powiedziec po akcji z murzynką ze piwnica poobklejana jest C4)
Nie wiedział co się stanie, a oni mu nie powiedzieli - w następnym odcinku SPOILER!!!! będzie dialog na ten temat KONIEC SPOILERA

Nie wiem czy zauważyliście, ale wódka w Płomieniu miała logo Łabędzia.

Główny wniosek płynący z odcinka? Locke powinien trzymać się z dala od komputerów :twisted:

Odpowiedz
No w każdym razie powinni mu powiedzieć że na niższej kondygnacji roi się od C4.
Reakcja reakcją, ale lepiej byłoby o zrobić w obozie a nie 2 dni drogi od niego. Zwłaszcza że poprzedni, cenny więzień, niby był strzeżony a wiadomo jak to się skończyło. Chyba że nie wrócą na plaże (gdzie nie ma warunków do trzymania więźnia) ale pójdą prosto do baraków.
A detalu na wódce nie zauważyłem.
get ready for suprise...

Odpowiedz
Wracając jeszcze do dharmowego jedzenia, było tam kilka rzeczy które miały po prostu logo Dharmy, a nie konkretnej stacji. Ciekawi mnie to.

Wczoraj przy okazji powtórki 4 odcinka na AXN był tekst Julietna temat hamburgera, który skojarzył mi się z "Enter 77": "zabiłam krowę..." :D

Odpowiedz
A mnie od wznowienia 3-ego sezonu nie zachwycil jeszcze zaden odcinek (i mowie to jako dotychczasowy fan serialu). Tworcy, nie wiedzac czemu, zasmakowali w lopatologii i bzdurnych przegieciach (motyw z autobusem w watku Juliet, meteorem w watku Hugo, cala czasoprzestrzenna kombinacja w watku Desmonda), retrospekcje tez jakos slabsze (chociazby Jacka). No nie wiem, nie wiem..

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):retrospekcje tez jakos slabsze

Jak na razie chyba gorszych od najnowszych Sayida nie zrobili. Co to właściwie było?

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):A mnie od wznowienia 3-ego sezonu nie zachwycil jeszcze zaden odcinek
Ale z Ciebie twardziel :) A mnie się wszystkie podobały, a zachwyciły mnie 1x01, 1x04, 1x05, 1x06, 1x07, 1x08, 1x10 i 1x11.

Cytat:Tworcy, nie wiedzac czemu, zasmakowali w lopatologii i bzdurnych przegieciach (motyw z autobusem w watku Juliet
Mnie się podoba, ciekawa sprawa - czyżby Juliet to spowodowała? (jej ulubiona książka to "Carrie" Kinga).

Cytat:meteorem w watku Hugo
O meteorze jest mowa w pierwszym sezonie.

Cytat:cala czasoprzestrzenna kombinacja w watku Desmonda
No nie gadaj, ten odcinek wymiata!

Cytat:retrospekcje tez jakos slabsze (chociazby Jacka)
Ejże. Świetne były Jacka w 3x01, później Eko, Kate, Juliet, pseudoflahback Desmonda, Hugo, a teraz Sayida. Reszta była przynajmniej dobra.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):O meteorze jest mowa w pierwszym sezonie.

Mozliwe. Niemniej motyw to zaiste hardcore'owy.



Mozliwe SPOILERY


Mierzwiak napisał(a):No nie gadaj, ten odcinek wymiata!

Dawno nie widzialem tak slabego podjecia tematu podrozy w czasie. A niektore momenty swa lopatologia walily mnie w czaszke, np. rozmowa z 'Wyrocznia': jakas wyraznie trefna babka, (zna tajemnice Desmonda itd.), mowi mu w pewnym momencie, zeby zwrocil uwage na goscia w czerwonych butach. Gosc w czerwonych butach nagle zostaje przywalony rusztowaniem, a Desmond sie pyta: ty to zrobilas? Jeeez. A babka kiwa na dokladke jeszcze glowa. Jeeeeez.

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Mozliwe. Niemniej motyw to zaiste hardcore'owy.
A czy cały motyw pecha Hurleya nie jest hardcore'owy? Meteoryt idealnie wpasowuje się w ten wątek.

Cytat:Dawno nie widzialem tak slabego podjecia tematu podrozy w czasie.
Wiele rzeczy wskazuje, że nie była to podróż w czasie, ale rodzaj wizji, snu powstałego na podstawie jego wspomnień. Pamiętał wynik meczu itd bo to się wydarzyło, ale 1:08 na zegarze, odgłos mikrofalówki, odwrócony napis Namaste na obrazie w gabinecie ojca Penny no i sam gabinet - ściany zmieniające położenie. To nie wpadka, tylko celowy zabieg, specjalnie to pokazali.

Cytat:mowi mu w pewnym momencie, zeby zwrocil uwage na goscia w czerwonych butach. Gosc w czerwonych butach nagle zostaje przywalony rusztowaniem, a Desmond sie pyta: ty to zrobilas? Jeeez. A babka kiwa na dokladke jeszcze glowa. Jeeeeez.
Przecież ona tego nie zrobiła, halo! Wyjaśniła, że jego przeznaczeniem była śmierć i że "wszechświat wszystko koryguje". Jeeeeez, Jakuzzi.

Odpowiedz
No i dlatego moim zdaniem odcinek ze wspomnieniami Desmonda jest zaprzeczeniem łopatologiczności :P Błędne jest podchodzenie do jego wizji, jako "zwykłej" podróży w czasie.

Odpowiedz
Mierzwiak napisał(a):A czy cały motyw pecha Hurleya nie jest hardcore'owy? Meteoryt idealnie wpasowuje się w ten wątek.

Nawet 'hardcore'owe' watki musza miec swoje granice. ;)


Mierzwiak napisał(a):Przecież ona tego nie zrobiła, halo! Wyjaśniła, że jego przeznaczeniem była śmierć i że "wszechświat wszystko koryguje". Jeeeeez, Jakuzzi.

Halo! Ja tylko cytuje scene z Losta. :P


Khet napisał(a):Błędne jest podchodzenie do jego wizji, jako "zwykłej" podróży w czasie.

Nie wiem czy zwykla, czy nie, ale jakis rodzaj podrozy w czasie to przeciez jest.

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Halo! Ja tylko cytuje scene z Losta. :P
Nie, nie, drogi panie, w tej scenie on spytał "Wiedziałaś że to się stanie, prawda?" i wtedy ona kiwa głową. I co, dalej podskakujesz? No, no!

Odpowiedz
Whatever, whatever! ;P Anyway, lopatologia stosowana.

Odpowiedz
Jakuzzi napisał(a):Nie wiem czy zwykla, czy nie, ale jakis rodzaj podrozy w czasie to przeciez jest.

No to samo można powiedzieć o halunach Charliego, które miewał :P Też nie wiadomo czy to sny, wizje czy Bog wie co, ale o podróż w czasie nikt tego nie posądzał.
Tak samo jest i w tym wypadku, zamiast tradycyjnych wspomnień mamy właśnie pewien rodzaj snu.

Odpowiedz
Aha, jeszcze jedno. Kiedy Desmond się budzi:
- użyto ujęcia oka z 2x01, jest tylko podrasowana kolorystyka
- ubrany jest w uniform praktycznie taki sam jak ten który nosił w Łabędziu

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 31,090 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Friends (NBC, 1994-2004) Mefisto 307 75,592 04-03-2026, 20:43
Ostatni post: Bucho
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,684 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 95,220 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Justified (FX, 2010-2015) Luis Cyfer 141 32,702 16-09-2023, 16:40
Ostatni post: michax
  Oficer (TVP, 2004-2008) Hitch 12 3,924 14-09-2019, 10:29
Ostatni post: Capt. Nascimento
  Shameless (2010) nawrocki 7 3,853 07-04-2014, 14:57
Ostatni post: michax
Wideo Coupling (Każdy z każdym) (2000-2004) anormalnychiromanta 1 1,934 05-03-2012, 11:14
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości