Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Skoro wiadomo już, że powstanie trzecia część filmu (która zresztą zapowiada się całkiem nieźle), warto utworzyć wątek, na który film Verhoevena niewątpliwie zasługuje. Jest to bowiem - moim zdaniem - drugi najlepszy wojenny film sf w historii kina - zaraz po Aliens. I na pohybel jego przeciwnikom.
Zupełnie nie rozumiem zarzutów stawianych Starship Troopers: że jest płytki, "głupi", niepoważny. Nie wiem, jak pozbawionym zmysłu ironii oraz humoru trzeba być, żeby nie zauważyć oczywistych przerysować i groteski. Jeśli ktoś wciąż chciałby traktować film poważnie po tym, jak na ekranie pojawiają się przerwyniki, w których żołnierze dają dzieciom do zabawy amunicję, albo w których dzieci radośnie rozdeptują robale w akompaniamencie dzikiej radości matki, to powinien iść z powrotem do podstawówki i nauczyć się, co to jest groteska, parodia i tym podobne gatunki. Bo tak świetnej, zabawnej, kwaśnej ironii na temat propagandy nie ma chyba w żadnych innym tytule - a nawet jeśli jest, to ja go nie widziałem.
Cytat z jakiejś recenzji:
Cytat:This flick wallows in just about every moth-ridden cliche known to the film industry and relies almost entirely on naked teenage girls and recycled special effects for what it deems excitement.
Autorów takich wynurzeń zamknąłbym w odosobnionym miejscu z masą polskich filmów do oglądania - pewnie byliby zachwyceni. Trzeba bowiem być niezdrowym na umyśle, żeby uważać za operający się na negliżu film z jedną sceną erotyczną - a raczej z jej przedsmakiem - oraz pozbawioną erotyzmu, a mówiącą dużo o przedstawionym świecie sceną prysznica. Ciekawi mnie też, co poeta miał na myśli przez "recycled special effects". Nieważne jednak - po latach film zostaje doceniony, powtórne recenzje są w większości pozytywne, a zawstydzeni zapewne autorzy kretyńskich tekstów milkną i już do Żołnierzy kosmosu nie wracają. Sytuacja trochę jak z Alien 3. I dobrze.
Starship Troopers to doskonały film na motywach doskonałej książki - i mam nadzieję, że trzecia część będzie jego godną kontynuacją.
Rzekłem.
06-05-2007, 11:19
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-12-2024, 22:53 przez SonnyCrockett.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
w filmie wyraźnie brakuje ciężkich przekleństw. do przemocy, którą prezentuje Verhoeven, wulgaryzmy pasowałyby idealnie. "niewidzialny człowiek" wręcz ociekał "kurwami". w "starship troopers" mamy naprawdę mocne sceny gore, a nie ma brzydkich słów. jakoś nie potrafię zrozumieć tej wybiórczości.
poza tym zagłosowałem na "świetny".
06-05-2007, 19:38
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Brak wulgaryzmów jest wpisany w konwencję - wiecznie grzeczni, ładni, uczesani chłopcy zostają totalnie zmasakrowani. Dla mnie akurat to zaleta, bo gdyby dodać przekleństwa, odebrałoby się filmowi tę wspaniałą konstrastowość. :)[/url]
06-05-2007, 19:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
no gdyby przeklinali na serio - masz rację. ale wyobraź sobie taką barbie co mówi "kurwa" - to byłby dopiero kontrast.
06-05-2007, 19:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Dla mnie dobry. Czy może raczej fajny, to lepsze słowo.
Świetny? Sorry, ale nie ma świetnych filmów z panem Casprem Van Dienem :twisted:
06-05-2007, 19:49
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Jeden jest świetny - ten. ;)
A przeklinanie w ogóle już moim zdaniem burzyłoby "to coś". Barbie mówiąca "kurwa" już nie byłaby Barbie. Okazywałoby się, że propaganda nie działa - oni czegoś żałują, denerwują się, boją. Tymczasem w filmie oni nie czują żalu, że tam są. Są tylko wkurzeni - i chcą się odegrać, wyniszczyć doszczętnie obcy gatunek. W dodatku w wojnie, którą sprowokowali. Zatem nie ma "kurw", bo to nie przystoi propagandzie, pokazywać że można takie niepożadane uczucia żywić w pewnych sytuacjach.
06-05-2007, 19:56
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
dowódcy powinni przeklinać i basta :) "barbie" tez by mogła wygiąć w przerysowanym grymasie złości usta i wykrzyknąć "pierdolone robale!". byłoby świetnie. propaganda działa tylko na początku. konfrontacja z rzeczywistością burzy wszelkie złudzenia i tu jest miejsce na odreagowanie.
06-05-2007, 20:07
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Na moje to niezłym osiągnięciem Verhoevena jest właśnie pokazanie, że skrajnie brutalna wojna to w sumie fajna zabawa bez większych stresów. :)
06-05-2007, 20:18
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
Jeden z moich ulubionych filmów. Ta konwencja, mieszanine satyry, wykpiwania militaryzmu i faszyzującego społeczeństwa, groteski i przerysowania , tworzą niepowtarzalny obraz :). Na marginesie, rozumiem że znają Państwo Starcraft: Brood War i filmik zamykający kampanię Terran? Jeśli nie (?) - rzućcie okiem :)
http://youtube.com/watch?v=sDQ_TwKNCEo
Mental napisał(a):dowódcy powinni przeklinać i basta :)
W animacjach Disney'a zawsze powinna być scena robienia kebabu z sarenek i dwuminutowy wykład na temat wpływu wydobycia boksytów na cykl rozrodczy surykatki australijskiej. Dyskutuj ze mną ;).
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
06-05-2007, 21:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
az się prosi, by w tak niepoprawnym filmie, który za hollywoodzkie pieniądze wyśmiewa hollywood, były przekleństwa. kropka, fuck you, suck my motherfucker dick, you ugly bitch :)
06-05-2007, 21:53
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
Mental, martwię się. Czy od teraz już w każdym kolejnym filmie będą musieli Twoim zdaniem rzucać mięsem? :lol: Jakież to traumatyczne przeżycie wywołało u Ciebie taką żądzę gore i bluzgów...?
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
06-05-2007, 21:59
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
starship troopers uważam za świetny film. to po pierwsze :)
po drugie, dowódca batalionu powinien bluzgać (minimum tak jak w Jarhead)
po trzecie, kurcze, fajnie by było posłuchać, jak barbie i ken bluzgają :)
napiszę to po raz ostatni:
JEŚLI W FILMIE MÓWIĄ BARDZO BRZYDKIE SŁOWA, TO ZNAK, ŻE BĘDĄ TEŻ ROBIĆ INNE BARDZO BRZYDKIE RZECZY NIE DLA DZIECI
oczywiście to dopiero początek - trza ocenić, czy mówią z poszanowaniem kontekstu, czy nie przeklinają pod publiczkę i tak dalej.
brak przekleństw - zapala się dioda ostrzegawcza: "Mental, uważaj, możesz być po seansie ostro wkurwiony. Czy w związku z powyższym chcesz dalej oglądać film: TAK NIE" :)
obecność bądź brak przekleństw nigdy nie decyduje o ostatecznej ocenie filmu (gdyby tak było, The Shield nie byłby najlepszym serialem, jaki widziałem w życiu)
uważam, że dorośli ludzie w sytuacjach stresowych/bólu/irytacji przeklinają. przeklinają również wtedy, gdy widzą trójnoga wyłażącego spod ziemi albo hordę robali, która właśnie konsumuje połowę garnizonu.
zresztą co ja tu będę pieprzył - wystarczy obejrzeć jakikolwiek film z mojej stopki :)
06-05-2007, 22:09
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
W Jurrasic Park nie przeklinaja :D
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
06-05-2007, 22:26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
w wild bunch, once upon a time in the west i barrym lyndonie też :) dzieje się tak ze względów, które akceptuje i rozumiem.
w parku jurajskim natomiast przeklinać powinni i nie znajduje usprawiedliwienia dlaczego tego nie robią.
06-05-2007, 22:29
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Mental idąc na film bierze notatniczek i skrupulatnie notuje każde przekleństwo, a następnie robi statystyki - jeśli powiedzą "kurwa" mniej niż 27 razy, pisze przy tytule "chujowizna", jeśli między 27-51: "lekkko zjebany", jeśli powyżej tej liczby: "kurewsko wyjebany!", i taki film dostaje od Mentala 10\10. :D
07-05-2007, 06:58
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Mental napisał(a):suck my motherfucker dick, you ugly bitch :)
Paradokslanie...nie umiesz przeklinac po angielsku :lol:
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
07-05-2007, 08:57
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
więc mnie popraw, panie ekspert :)
07-05-2007, 14:18
Nowy
Liczba postów: 472
Liczba wątków: 6
Jak już, to "motherfucking dick" bądź "...my dick, motherfucker". "Motherfucker" to zdaje się rzeczownik, a w twoim "zdaniu", w tej kolejności, powinien być to przymiotnik. A i tak będzie to bardzo koślawy bluzg :P.
Ale to jest do uja wafla temat o Starship Troopers, a nie niezdrowej Mentala fascynacji wulgaryzmami.
"I rode a tank, held a general's rank, when the blitzkrieg raged, and the bodies stank."
07-05-2007, 16:01
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
no oczywiście, ale ze mnie cipa :)
wracamy do ST :)
07-05-2007, 16:29
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
I zaległa ciiszaa... ;)
Aktualnie rządzi: ja
07-05-2007, 19:16
|