.
Liczba postów: 27,657
Liczba wątków: 61
Byłem wczoraj drugi raz w Imaxie i oceną ostateczną pozostanie 8. Niestety film nie potrafił mnie zaangażować przy kolejnym seansie - podwyższone ciśnienie miałem tylko przy pierwszym uderzeniu, potem raczej wkurzała częstotliwość z jaką pojawiają się kolejne problemy i łatwość z jaką Bullock sobie z nimi radzi.
Aha - mówcie co chcecie, ale ja strasznie nie lubię takiego użycia muzyki, że ona narasta i jest coraz głośniejsza im bliżej do końca jakiejś czynności, a potem nagle się urywa. Nie rozumiem po co w tak oczywisty sposób podkreślać napięcie w scenie.
04-11-2013, 08:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-11-2013, 08:53 przez simek.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Obejrzałem, ale żeby ocenić, muszę obejrzeć jeszcze raz - bo 3D sprawiało, że nie skupiałem się na samym filmie, tylko na tym, co wystaje z ekranu. Efektowna, ale zbędna technika, która na dodatek męczy oczy.
Film zrealizowany fenomenalnie, ale wydaje mi się, że dość, hm, pusty i nudny - i gdyby nie 3D, ciężko byłoby wytrzymać do końca. Nawet z tym mykiem momentami się dłużył, a przecież trwa chyba mniej niż 90 minut.
Generalnie nie podoba mi się to, że całość przypomina powtarzaną w kółko scenę z Indiany Jonesa, w której Indy przeskakuje pod opadającymi wrotami i jeszcze wyciąga rękę po kapelusz. W Grawitacji przez większość czasu całe napięcie opierało się na niepewności, czy Sandra dosięgnie jakiegoś uchwytu. W końcu to zaczęło być wtórne i męczące.
Fabularnie w ogóle jest to film rozczarowujący. Powtarza tę samą akcję trzy razy (musimy dostać się do statku! Musimy dostać się do międzynarodowej stacji kosmicznej! Musimy dostać się do chińskiej stacji kosmicznej!) - fajnie to wygląda, ale już za drugim razem nie budzi takich emocji. To, co tu otwiera film, mogłoby być jego kulminacją.
Co jeszcze? Scena z kołysanką to mega-żenada, podobnie końcówka, która uderza wręcz w komediowe tony, kiedy kolejne przeciwności losu próbują ubić bohaterkę. Brakowało tylko próbującej ją złapać macki wielkiej ośmiornicy.
Oczekiwałem arcydzieła, a dostałem świetnie wykonany przeciętny film, który prawdopodobnie jeszcze straci bez 3D. Ale z drugiej strony - może wtedy zyska, bo zamiast skupiać się na tym, jak fajnie widać głębię, skupię się na scenariuszu i bohaterach. Dlatego na razie bez oceny. Ale gdybym miał wystawić, nie dałbym ponad 6/10.
04-11-2013, 12:46
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(04-11-2013, 08:48)simek napisał(a): Byłem wczoraj drugi raz w Imaxie i oceną ostateczną pozostanie 8. Niestety...
Ja obniżyłem do 8 jeszcze przed ponownym obejrzeniem. Na Blu kupię co by sobie obejrzeć najlepsze fragmenty w domowym zaciszu... no właśnie. Nie mam ochoty ponownie oglądać Gravity w całości, ani trochę, choć podtrzymuję opinię, że to magia kina w dość czystej postaci, jednakże wyłącznie audiowizualna i nic poza tym.
04-11-2013, 16:55
Początkujący
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 0
Chcę iść dzisiaj na ten film do kina, ale widzę, że w IMAXach już nie grają. Zostaje zwykłe 3d. Czy dużo stracę i czy nadal warto za te 25zł?
09-11-2013, 17:56
Stały bywalec
Liczba postów: 6,795
Liczba wątków: 6
Nie wiem, czy film dużo straci w stosunku do IMAXA. Pewnie sporo. Ale nadal warto. Nie wiem, czy za 25 zł. Spróbuj utargować 23.
09-11-2013, 18:02
Początkujący
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 0
;d
Bardziej miałem na myśli efekty niż kase mówiąc o stracie.
Wyboru nie mam, a mi zależy, więc chyba się wybiorę.
09-11-2013, 18:08
CSM-101
Liczba postów: 7,848
Liczba wątków: 0
Wszystko zależy od tego jakie macie tam kino, jaka technologia i czy obsługa odwala dobrą robotę ze sprzętem.
Może być tak, że zobaczysz dokładnie to samo co w imaxie, tylko na mniejszym ekranie (co generalnie całkiem nieźle kompensuje się siadając bliżej ;) albo zobaczysz ciemność i rozmazane kolorowe plamy, wszystko się może zdarzyć :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
12-11-2013, 13:19
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
http://news.mtime.com/2013/11/15/1520591.html
Och James, zamiast słodzić Cuaronowi sam byś się wziął za kolejny film, czekam na twoje następne arcydzieło.
15-11-2013, 13:34
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,251
Liczba wątków: 67
No przecież robi pierdyliard Avatarów teraz, więc jest z deczka zajęty na lata :)
15-11-2013, 16:14
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,193
Liczba wątków: 71
Super film. Prosty, niedługi, kapitalnie nakręcony, trzymający w napięciu przez cały czas - esencja kina zawarta w 90 minutach czasu trwania. Po to właśnie płacę za bilet:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
16-11-2013, 03:08
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Ok, ja krótko zaznacze swoją obecność: zajebisty film. To jest kino! 8/10 Choć może ocena wzrośnie, gdy okaze sie, ze film sprawia rownież przyjemność ogladany w domu.
A to widzieliscie? Ta krótkometrażówka, która przedstawia drugą stronę rozmowy radiowej z filmu:
http://www.slashfilm.com/watch-gravity-related-short-aningaaq-from-jonas-cuaron/
20-11-2013, 22:36
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Tomasz N.N.
Liczba postów: 144
Liczba wątków: 4
Największe rozczarowanie roku, a zarazem nieporozumienie biorąc pod uwagę chociażby liczne nominacje do globów. Brak fabuły, słaby scenariusz, zakończenie tak przesłodzone, że się zbiera na wymioty. Bullock robi co może, jednak jako że ma pewne ograniczenia, wiele z tego nie wychodzi. Clooney z kolei potraktował ten występ jako dobrą zabawę, wiele się nie stara, a i tak pozamiatał występ swojej koleżanki. A nagrody i tak się posypią, bo zadziała syndrom avatara: Łał, tego jeszcze nie było. Jak oni to zrobili... Żenada. Gdybym chciał pooglądać ładne obrazki, to bym sobie włączył National Geographic.
Podsumowując typowy średniak, który może possać Moon - najlepszemu filmowi, którego akcja dzieje się w kosmosie (nie licząć Star Warsów oczywiście).
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi
13-12-2013, 20:40
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Film to nie książka. Nie musi mieć bombastycznej fabuły, żeby zachwycić. Czasem działa po prostu na poziomie znakomitej audio-wizualnej uczty. Nie wiem po co to w ogóle piszę...
13-12-2013, 21:08
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2013, 21:09 przez Perfik.)
Tomasz N.N.
Liczba postów: 144
Liczba wątków: 4
Spoko, może dla ciebie ładne obrazki wystarczą (chociaż i tak spodziewałem się lepszych). Ja oczekuję od kina czegoś więcej, tutaj tego nie dostałem....
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi
13-12-2013, 21:19
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Pytanie brzmi czego się po Gravity spodziewałeś?
13-12-2013, 21:28
Tomasz N.N.
Liczba postów: 144
Liczba wątków: 4
Tego, że dr Stone zginie.
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi
13-12-2013, 21:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2013, 21:32 przez Pan_Samochodzik.)
Tomasz N.N.
Liczba postów: 144
Liczba wątków: 4
Przynajmniej by nie było żałosnego happy endu, a i historia okazałaby się bardziej realna.
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi
13-12-2013, 21:42
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
To nie jest żałosny happy end, tylko naturalne zakończenie wynikające z podanego łopatologicznie konceptu ponownych narodzin
13-12-2013, 21:46
|