Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron)
Byłem wczoraj drugi raz w Imaxie i oceną ostateczną pozostanie 8. Niestety film nie potrafił mnie zaangażować przy kolejnym seansie - podwyższone ciśnienie miałem tylko przy pierwszym uderzeniu, potem raczej wkurzała częstotliwość z jaką pojawiają się kolejne problemy i łatwość z jaką Bullock sobie z nimi radzi.

Aha - mówcie co chcecie, ale ja strasznie nie lubię takiego użycia muzyki, że ona narasta i jest coraz głośniejsza im bliżej do końca jakiejś czynności, a potem nagle się urywa. Nie rozumiem po co w tak oczywisty sposób podkreślać napięcie w scenie.

Odpowiedz
Obejrzałem, ale żeby ocenić, muszę obejrzeć jeszcze raz - bo 3D sprawiało, że nie skupiałem się na samym filmie, tylko na tym, co wystaje z ekranu. Efektowna, ale zbędna technika, która na dodatek męczy oczy.

Film zrealizowany fenomenalnie, ale wydaje mi się, że dość, hm, pusty i nudny - i gdyby nie 3D, ciężko byłoby wytrzymać do końca. Nawet z tym mykiem momentami się dłużył, a przecież trwa chyba mniej niż 90 minut.

Generalnie nie podoba mi się to, że całość przypomina powtarzaną w kółko scenę z Indiany Jonesa, w której Indy przeskakuje pod opadającymi wrotami i jeszcze wyciąga rękę po kapelusz. W Grawitacji przez większość czasu całe napięcie opierało się na niepewności, czy Sandra dosięgnie jakiegoś uchwytu. W końcu to zaczęło być wtórne i męczące.

Fabularnie w ogóle jest to film rozczarowujący. Powtarza tę samą akcję trzy razy (musimy dostać się do statku! Musimy dostać się do międzynarodowej stacji kosmicznej! Musimy dostać się do chińskiej stacji kosmicznej!) - fajnie to wygląda, ale już za drugim razem nie budzi takich emocji. To, co tu otwiera film, mogłoby być jego kulminacją.

Co jeszcze? Scena z kołysanką to mega-żenada, podobnie końcówka, która uderza wręcz w komediowe tony, kiedy kolejne przeciwności losu próbują ubić bohaterkę. Brakowało tylko próbującej ją złapać macki wielkiej ośmiornicy.

Oczekiwałem arcydzieła, a dostałem świetnie wykonany przeciętny film, który prawdopodobnie jeszcze straci bez 3D. Ale z drugiej strony - może wtedy zyska, bo zamiast skupiać się na tym, jak fajnie widać głębię, skupię się na scenariuszu i bohaterach. Dlatego na razie bez oceny. Ale gdybym miał wystawić, nie dałbym ponad 6/10.

Odpowiedz
(04-11-2013, 08:48)simek napisał(a): Byłem wczoraj drugi raz w Imaxie i oceną ostateczną pozostanie 8. Niestety...
Ja obniżyłem do 8 jeszcze przed ponownym obejrzeniem. Na Blu kupię co by sobie obejrzeć najlepsze fragmenty w domowym zaciszu... no właśnie. Nie mam ochoty ponownie oglądać Gravity w całości, ani trochę, choć podtrzymuję opinię, że to magia kina w dość czystej postaci, jednakże wyłącznie audiowizualna i nic poza tym.


Odpowiedz
Chcę iść dzisiaj na ten film do kina, ale widzę, że w IMAXach już nie grają. Zostaje zwykłe 3d. Czy dużo stracę i czy nadal warto za te 25zł?

Odpowiedz
Nie wiem, czy film dużo straci w stosunku do IMAXA. Pewnie sporo. Ale nadal warto. Nie wiem, czy za 25 zł. Spróbuj utargować 23.


Odpowiedz
;d
Bardziej miałem na myśli efekty niż kase mówiąc o stracie.

Wyboru nie mam, a mi zależy, więc chyba się wybiorę.

Odpowiedz
Wszystko zależy od tego jakie macie tam kino, jaka technologia i czy obsługa odwala dobrą robotę ze sprzętem.
Może być tak, że zobaczysz dokładnie to samo co w imaxie, tylko na mniejszym ekranie (co generalnie całkiem nieźle kompensuje się siadając bliżej ;) albo zobaczysz ciemność i rozmazane kolorowe plamy, wszystko się może zdarzyć :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
http://news.mtime.com/2013/11/15/1520591.html

Och James, zamiast słodzić Cuaronowi sam byś się wziął za kolejny film, czekam na twoje następne arcydzieło.

Odpowiedz
No przecież robi pierdyliard Avatarów teraz, więc jest z deczka zajęty na lata :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Super film. Prosty, niedługi, kapitalnie nakręcony, trzymający w napięciu przez cały czas - esencja kina zawarta w 90 minutach czasu trwania. Po to właśnie płacę za bilet:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz

Odpowiedz
Ok, ja krótko zaznacze swoją obecność: zajebisty film. To jest kino! 8/10 Choć może ocena wzrośnie, gdy okaze sie, ze film sprawia rownież przyjemność ogladany w domu.

A to widzieliscie? Ta krótkometrażówka, która przedstawia drugą stronę rozmowy radiowej z filmu:

http://www.slashfilm.com/watch-gravity-related-short-aningaaq-from-jonas-cuaron/

Odpowiedz
[Obrazek: 2an9.jpg]
[Obrazek: wxok.jpg]

[Obrazek: qgd2.jpg]
[Obrazek: 73tz.jpg]

Plus fotka z kręcenia "we wnętrzu" stacji kosmicznej:

[Obrazek: uef4.jpg]

Odpowiedz
Największe rozczarowanie roku, a zarazem nieporozumienie biorąc pod uwagę chociażby liczne nominacje do globów. Brak fabuły, słaby scenariusz, zakończenie tak przesłodzone, że się zbiera na wymioty. Bullock robi co może, jednak jako że ma pewne ograniczenia, wiele z tego nie wychodzi. Clooney z kolei potraktował ten występ jako dobrą zabawę, wiele się nie stara, a i tak pozamiatał występ swojej koleżanki. A nagrody i tak się posypią, bo zadziała syndrom avatara: Łał, tego jeszcze nie było. Jak oni to zrobili... Żenada. Gdybym chciał pooglądać ładne obrazki, to bym sobie włączył National Geographic.

Podsumowując typowy średniak, który może possać Moon - najlepszemu filmowi, którego akcja dzieje się w kosmosie (nie licząć Star Warsów oczywiście).
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi

Odpowiedz
Film to nie książka. Nie musi mieć bombastycznej fabuły, żeby zachwycić. Czasem działa po prostu na poziomie znakomitej audio-wizualnej uczty. Nie wiem po co to w ogóle piszę...


Odpowiedz
Spoko, może dla ciebie ładne obrazki wystarczą (chociaż i tak spodziewałem się lepszych). Ja oczekuję od kina czegoś więcej, tutaj tego nie dostałem....
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi

Odpowiedz
Pytanie brzmi czego się po Gravity spodziewałeś?

Odpowiedz
Tego, że dr Stone zginie.
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi

Odpowiedz
Przynajmniej by nie było żałosnego happy endu, a i historia okazałaby się bardziej realna.
5 najważniejszych filmów w historii kinematografii: 1. Mulholland Drive 2. Skazani na Shawshank 3. Aż poleje się krew 4. Podziemny krąg 5. 12 gniewnych ludzi

Odpowiedz
To nie jest żałosny happy end, tylko naturalne zakończenie wynikające z podanego łopatologicznie konceptu ponownych narodzin

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killing Them Softly (2012) [reż. Andrew Dominik] nawrocki 111 26,760 11-09-2024, 22:58
Ostatni post: Dr Strangelove
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,469 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar
  September Eleven 1683 (Bitwa pod Wiedniem) (2012) Lawrence 81 24,775 11-11-2022, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  The Grey (2012) vast 64 20,401 10-07-2022, 23:54
Ostatni post: shamar
  Chronicle [Kronika], 2012 Mierzwiak 11 5,353 07-05-2022, 13:14
Ostatni post: Rozgdz
  End of Watch (2012) reż. David Ayer nawrocki 53 16,003 11-02-2022, 12:12
Ostatni post: shamar
  Universal Soldier: Day of Reckoning - 2012 slepy51 21 5,854 24-02-2021, 15:40
Ostatni post: Gieferg
  2012 (reż. Roland Emmerich) Don Vito 270 49,086 12-01-2021, 09:39
Ostatni post: Debryk
  Argo (2012, reż. Ben Affleck) Bogdan 98 26,708 24-07-2020, 02:19
Ostatni post: Gieferg
  Roma (Netflix, 2018) reż. Alfonso Cuarón Pelivaron 58 13,082 05-03-2019, 02:16
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości