Gravity (2012) (Reż. Alfonso Cuaron)
(25-04-2014, 10:47)Negatywny napisał(a):
(25-04-2014, 10:40)military napisał(a): Negatywny, ale to są podstawy fizyki. Gościa już zatrzymała lina - on nikogo nie ciągnął ani jego nic nie ciągnęło w kosmos; poza tym jak niby miał pociągnąć całą stację kosmiczną? Lina się nie zerwała, to znaczy że gość wyhamował. Nie miał motorka w tyłku - chyba że akurat miał atak gazów i to go popychało do przodu. No prościej się nie da.:)

No właśnie zabawna historia, ale ja na tym urywku widzę, jak dwójka bohaterów szarpie linę co ich znacznie zwalnia, ale lina się "zrywa" i zaczyna osówać po stacji, a oni dalej, powoli ale jednak, dryfują sobie w kosmos. Ja też prościej nie umiem :)

o, a jednak tak tam jest - lina jest luźna, co z kolei pozwala zadać pytanie, jak się Sandra dostała z powrotem? :D



loading podpis...

Odpowiedz
Przy napiętej linie miedzy postaciami, puszczenie jej przez Matta powoduje odrzut w drugą stronę. Podstawy fizyki.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Wystarczy odrobina rotacji całego układu obiektów by na Clooneya działała siła odśrodkowa. Skoro się puścił i odleciał, znaczy że działała, bo gdyby nie działała to by nie odleciał.
Nie akceptującym tego pozostaje słynna maść.

Odpowiedz
Moje oczy tam widzą naprężoną w kluczowym momencie linę, to znaczy nie jest ona przypięta gdzieś do stacji, ale zaplątana wokół kolektorów słonecznych. Można zakładać, że cała stacja się kręci i dlatego Clooneya odciąga, ale na szerokich ujęciach nic takiego nie widać.

Odpowiedz
(25-04-2014, 12:53)simek napisał(a): Moje oczy tam widzą naprężoną w kluczowym momencie linę, to znaczy nie jest ona przypięta gdzieś do stacji, ale zaplątana wokół kolektorów słonecznych. Można zakładać, że cała stacja się kręci i dlatego Clooneya odciąga, ale na szerokich ujęciach nic takiego nie widać.

czemu twoje oczy nie widzą tego, że w którymś momencie lina zaczyna puszczać, tzn, że szarpnięcie ją "odplątało" i straciła punkt zaczepienia? Siła odśrodkowa nie jest tu do niczego wymagana.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Żaden ból dupy poczytajcie sobie np.:
http://www.spaceanswers.com/space-exploration/16-things-gravity-got-wrong-and-some-things-it-got-right-too/
W większości takich artykułów gdzie wypowiadają się prawdziwi astronauci albo fizycy, zwracają uwagę na parę baboli (co nie przeszkadza im oczywiście cieszyć się seansem).

Odpowiedz
dziwne tylko, że akurat nikt o tym błędzie nie napisał, dopóki jakiś pseudo autorytet nie zaczął o tym pisać w necie.

"Bullock is holding onto Clooney, they’re both stationary and have the same angular momentum. But he inexplicably tells her that she has to let go or they’ll both die, at which point he gains momentum from some invisible force and is thrown into space."

Tam jest jeszcze kadr ilustrujący tą sytuację. Dokładnie jest to między 1:17 a 1:22 na urywku, który wkleił mierzwiak.
Jest to kadr wprowadzony dokładnie po to, żeby wprowadzić punkt odniesienia i pokazać, że oboje astronautów ciągle oddala się od stacji a kabel, o który zahaczyli nie jest w stanie ich zatrzymać.
Nikt ale to poprostu NIKT, w żadnym momencie nie jest stacjonarny i scena jest od początku do końca zgodna z fizyką.

Piszą też jeszcze o angular momentum czyli jeśli się nie mylę o momencie pędu, a znów, jeśli się nie mylę, moment pędu jest zależny od promienia, a tu widać, że promień obrotu sandry bullock i clooneya jest inny, więc momentu pędu takiego samego też nie mają...



For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
(25-04-2014, 19:21)Negatywny napisał(a): pseudo autorytet
Tu przestałem czytać ;)

Odpowiedz
Negatywny, z całym szacunkiem, głupoty gadasz.

Nie chcę polemizować, bo widzisz co chcesz widzieć i oceniasz to wedle własnej wiedzy, ale..

1. Jeżeli

Każde ciało trwa w swym stanie spoczynku lub ruchu prostoliniowego jednostajnego, jeżeli siły przyłożone nie zmuszą ciała do zmiany tego stanu.

to można założyć, że Jerzy dryfował sobie zgodnie z zasadą (prawem powszechnym) fizyki.

Można też, bez problemu w sumie, założyć, że siła nieinercyjna spowodowała poruszanie się zespołu: Sandra, Jerzy, Lina w jednym kierunku, co nie zostało ujęte odpowiednio w filmie (np ruch obrotowy stacji oraz wspomnianego zespołu).

Można też założyć, że zespół poruszał się w jednym kierunku z określoną siłą.

Jednak

2. Jeżeli powyższe jest prawdą, kolejne fakty nie zgadzają się z tym, co założyłem, ponieważ.

Jeżeli znajdują się w układzie odosobnionym, to wszystkie siły przyłożone działają na cały ZESPÓŁ (sandra i jerzy) w ten sam sposób, czyli jedyną siłą zmienną, a dokładnie taką, która może zmienić fizykę ruchu tych postaci, jest LINA. LINA musiałaby być a) sprężysta (wykonywać pracę po NAPIĘCIU,) b) być przyłączona do zespołu tę pracę wykonującą.


Mając na uwadze tak i 1 jak i 2 z powyższego, stwierdzamy:

- Sandra wykonała pracę poluźniając linę.
- Lina pozostała w stanie spoczynku (nie przyciągnęła Sandry)
- Jerzy kontynuował domniemaną trajektorię ruchu na bazie...

I tutaj jest czytelny (mam nadzieję) wniosek, że pan Jerzy, a dokładnie jego ciało, nie zostało poddane żadnej sile

oddziałującej jednostajnie

gdyż napięcie liny, te samo które zatrzymało Sandrę (mówię dalej o ZESPOLE CIAŁ PODDANEJ TEJ SAMEJ SILE), zatrzymało by także Jerzego.





loading podpis...

Odpowiedz
jeśli cię dobrze rozumiem, to chyba piszę o tym od samego początku, że jedyną dziwną rzeczą w tej scenie jest nagła zmiana kierunku lotu sandry po odczepieniu się clooneya, co spowodowane mogłoby być jedynie przez zmniejszenie jej prędkości, a to chyba nie nastąpiłoby na skutek po prostu oderwania się od niej czegoś (clooneya). No chyba, że naprężony kawałek materiału między sandrą a clooneyem miał aż taką elastyczność i sandra przyjęła całą siłę jego naprężenia po zwolnieniu go.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Wybrałem się na berliński pokaz "Gravity" pod gołym niebem. I muszę przyznać, że było to wspaniałe uczucie, szczególnie kiedy wreszcie zapadła prawdziwa noc, a na niebie pojawiły się gwiazdy. Był to też miły powrót do tej produkcji, którą dalej oglądałem z zapartym tchem. I tym samym moje przedwczesne opinie, wcale się nie zmieniły, a wręcz potwierdziły.
Świetny, rewelacyjny film!
9,5/10
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
W lutym na Blu-ray wychodzi edycja kolekcjonerska, w której znajdzie się nowa ścieżka dźwiękowa pozbawiona muzyki. Hmm.

[Obrazek: PIyjuF9.jpg]

Odpowiedz
Fajnie, może nawet obejrzę tą wersję, bo przyznam, że wkurzały mnie fragmenty, gdy muzyka np. sugerowała dźwięk wybuchu. Możliwie najbardziej ascetyczna forma to coś zdecydowanie dla mnie.

Odpowiedz
Śmieci atakują na orbicie:
http://www.defence24.pl/news_chinskie-smieci-atakuja-w-kosmosie

Odpowiedz
Jesteśmy zajebiści - nic jeszcze w tym kosmosie właściwie nie osiągnęliśmy, ale burdel już dawno zdążyliśmy zrobić :]
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cuaron to plagiator, studio wychujało autorkę książki na podstawie której powstał film:

http://www.tessgerritsen.com/gravity-lawsuit-affects-every-writer-sells-hollywood/

Odpowiedz
Skoro Cuaron był wtedy zaangażowany w ekranizację jej powieści, to sprawa jest oczywista.

Zawsze jednak zastanawiam się czy im się naprawdę wydaje, że to nie wyjdzie na jaw?

Odpowiedz
to już 6 lat od premiery... ale ten czas zapiernicza... O.o

W takcie tego okresu obejrzałem Gravity 9 razy. Wczorajszy seans był tak samo fenomenalny jak wizyta w kinie. I o ile po pierwszym podejściu dałem ostrożne 9/10 ze względu na niewiadomą co do reply-value, tak teraz jest A/10. Tutaj zagrało po prostu wszystko, to niesamowity film katastroficzny z jednym aktorem. Bullock w sumie nie musiałaby nic mówić, bo opowieść jest tworzona obrazem i też byłoby zajebiście. Najbardziej doceniam jednak zabieg Lubezkiego - prosty a jakże skuteczny - który polega na ruchu kamery/obiektów w przez całą długość filmu, aby na koniec, po wyjściu z jeziora, zatrzymać kamerę (aka Grawitacja!) i po prostu pokazać ten ziemski cud. W ogóle, po seansie w CzyDe ten myk naprawdę działa! Mistrzostwo!
loading podpis...

Odpowiedz
(01-02-2015, 13:29)Mierzwiak napisał(a): Skoro Cuaron był wtedy zaangażowany w ekranizację jej powieści, to sprawa jest oczywista.

Zawsze jednak zastanawiam się czy im się naprawdę wydaje, że to nie wyjdzie na jaw?

Mnie też trochę dziwi postawa studia. Idę o zakład, że autorka w umowie miała nie procenty a jakieś ułamki promila więc Warner by na tym nie stracił kokosów a jednocześnie zachowaliby się przyzwoicie i nie byłoby smrodu. Biorąc pod uwagę, że Cuaron był zaangażowany, mógłby powiedzieć "tak był taki scenariusz który dał nam pomysły i moim zdaniem studio powinno uhonorować zobowiązania New Line Cinema", zachowałby się przyzwoicie i nie byłoby smrodu, nie zaszkodziłoby to jego pozycji w Holly.

Odpowiedz
Jaki to piękny film, to brak mi słów - tempo, efekty, gra Sandry, muzyka... mistrzostwo w każdym poziomie. Te kilka błędów skrojonych pod fabułę mi nie przeszkadza - może za wyjątkiem drugiej fali uderzającej Tiangong bo to akruat naginka faktów zastałych. Ja do teraz nie wierze (tzn wierzę, ale nadal jestem w szoku!) że skafandry to CGI O.o

Oglądam co jakiś czas Grawitację i teraz zrobiłem sobie seans Gravity - Interstellar - First Men - muzyka w tych trzech filmach wymiata, jednak to Price stanąłby na najwyższym podium.

Sandra powinna zgarnąć Oskara za swoją rolę - jak lubie babeczkę, to uważam że to jej naj naj naj rola.

10/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Killing Them Softly (2012) [reż. Andrew Dominik] nawrocki 111 26,763 11-09-2024, 22:58
Ostatni post: Dr Strangelove
  Total Recall 2012 - najbardziej niepotrzebny remake świata desjudi 43 12,469 15-02-2023, 22:58
Ostatni post: shamar
  September Eleven 1683 (Bitwa pod Wiedniem) (2012) Lawrence 81 24,775 11-11-2022, 21:32
Ostatni post: OGPUEE
  The Grey (2012) vast 64 20,401 10-07-2022, 23:54
Ostatni post: shamar
  Chronicle [Kronika], 2012 Mierzwiak 11 5,353 07-05-2022, 13:14
Ostatni post: Rozgdz
  End of Watch (2012) reż. David Ayer nawrocki 53 16,004 11-02-2022, 12:12
Ostatni post: shamar
  Universal Soldier: Day of Reckoning - 2012 slepy51 21 5,854 24-02-2021, 15:40
Ostatni post: Gieferg
  2012 (reż. Roland Emmerich) Don Vito 270 49,086 12-01-2021, 09:39
Ostatni post: Debryk
  Argo (2012, reż. Ben Affleck) Bogdan 98 26,708 24-07-2020, 02:19
Ostatni post: Gieferg
  Roma (Netflix, 2018) reż. Alfonso Cuarón Pelivaron 58 13,082 05-03-2019, 02:16
Ostatni post: Lawrence



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości