Daredevil [Marvel/Netflix]
Cytat: Mamy tylko jedno pytanie , czy serial jest ogólnie w kategorii R , czy pojawienie się brutalnego Punishera nie wyśmiewa wręcz na tle przemocy reszty odcinków ??
To coś w rodzaju eRki. Krew jest, przemoc też, raz czy dwa razy nawet sideboob był. Ludzie krwawią, mają siniaki, męczą się, strzelaniny są pełne ofiar i tak dalej, i tak dalej. Niżej masz screen Punishera po starciu z grupką przeciwników. Maleńki spojler.
Cytat: nie wiem czy tracić czas na pierwszy sezon
W pierwszym sezonie króluje Kingpin (a raczej Fisk, bo Kingpinem dopiero stanie), jest to też świetnie wprowadzenie w ten przyziemny świat... ale jeśli chcesz przede wszystkim Franka, to bierz się za drugi sezon od razu (pierwsze cztery odcinki to mistrzostwo świata dla mnie, potem jest troszkę gorzej).

Odpowiedz
Jatkę w wiezieniu widziałem na klipie i to on mnie ogólnie zaciekawił. Wiem,  że Frank będzie robił rzeźnie , ale czy Daredevil to nie jakiś laluś, który w ostatecznym rozrachunku  daruje życie , czy też idzie na całego i kasuje gości bez cackania ?? Bo nie chce się wpakować w serial o super bohaterze , który na tle dodatku w postaci Punishera wychodzi na teletubisia :P

Odpowiedz
Daredevil to przede wszystkim katolik (chodzi do kościoła, modli się, raz nawet się przeżegnał przed akcją). Łamie ręce i nogi, wybija zęby i tak dalej, ale nie zabija, a konflikt na linii Daredevil - Punisher jest wspaniały, zwłaszcza, że Frank rozwali komuś łeb bez wahania. Zderzenie dwóch różnych punktów widzenia po prostu.

Odpowiedz
Czyli miękunio :P Oki jutro odpalę pierwszy odc. jak mnie wciągnie to obejrzę całość , a jak nie to przeskakuje od razu do drugiego sezonu :P

Odpowiedz
ech, jak można było to tak zjebać? Devilek, Puniszerek i Elektra - samograj niby. I owszem, pierwsze trzy odcinki to cymes, aż się serce raduje. Ale potem równia pochyła, jakieś courtroom drama na przemian z powtarzającymi się gadaninami o przyjaźni, przeznaczeniu, blablabla i niekończącymi się pojedynkami z ninja. Srsly? Z jednej strony serial pozuje na realistyczny - z drugiej po ulicach i budynkach miasta, które nigdy nie śpi popierdala sobie armia ninja, praktyczna tak, że przechuj po prostu. Jakieś The Hand i inne blubry, które przykrywają wszystko to, co najważniejsze. I to przykrywają solidnie jakimiś zombie-dziećmi i innymi głupotami, które sprawiają, że trzy ostatnie odcinki ledwo dociągnąłem do końca. Do tego te mega zjawiskowe twisty, że ten jest tym, tamten owym, a ten trzeci, to i tak ożyje zaraz. Nawet Kingpina zjebali - cała ta retrospekcja to niezła łopatologia stosowana, a przecież już na wstępie tego odcinka można się było wszystkiego domyśleć. Gdyby nie przekozacki Jon Bernthal wypierdoliłbym to z dysku po połowie, bo niestety gorszy zamulacz niż Jessica Jones, która przynajmniej się starała opowiedzieć coś nowego. A Daredevil to niestety, oprócz czaszkowego, krok w tył i to potężny. I w dodatku napakowany takimi szkolnymi bykami, że aż żal dupę ściska ("za tymi drzwiami jest ich tyle, że aż trudno policzyć" - badabum, 20 chłopa stoi i się patrzy, jebłem). Chciałbym, żeby trzeci sezon zwiastował jakieś zmiany, ale pewnie będzie już tylko gorzej. Szkoda, wielka szkoda.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Ja jestem mega zadowolony, miejscami gdy oglądałem byłem podjarany jak dzieciak. Ten serial jest tak daredevilowy jak to tylko możliwe chyba. Ja, jako fan jestem usatysfakcjonowany w 100 %. Ale przyznam racje co do końcówki. Ostatni odcinek szczególnie. Można to było jakoś lepiej rozłożyć. Chyba spodziewałem się jakiejś mega epy. Ostatnia walka mało satysfakcjonująca, Punisher pojawia się trochę niepotrzebnie i na chwilę. A jak już się miał pojawić to spodziewałbym się jakieś serii z usypiacza, koszących połowę ninja :D  A faktycznie coś ich mało było. Myślałem, że będzie ich cała chmara, jak w drugiej części Matrixa scena z agentami wychodzącymi z każdej strony. Zabrakło funduszy albo pomysłu. Karen i jej perypetie tez mnie szczególnie nie interesowały, ale uważam, że były potrzebne dla równowagi. A gadanie, że po co strój, lepiej jak biegał ubrany na czarno, że Power Rangers się robił czasami? Serio? Przy produkcji z Daredevilem, w ogóle przy produkcji o bohaterze komiksu, gadki, że ,,się bijo'', bohater ma pelerynę i lata albo strzelają laserami z dupy, jest głupie. To się pytam po co oglądać wtedy takie rzeczy. Wychodzę na fanboja pewnie, ale podobało mi się. To moja ulubiona postać z komiksów Marvela i stąd moja podjarka bo nie zepsuli tego. Zje... Constantina, pewnie Kaznodzieję też, oczywiście mam nadzieję, że się uda, tym bardziej doceniam Daredevila. 

[Obrazek: tumblr_kxqt4nnzgz1qz4y6x.jpg]

Odpowiedz
(24-03-2016, 15:02)TRAKU napisał(a): gadki, że ,,się bijo'',

Ale niech się biją, tylko czemu to musi to być takie randomowe, cały czas na jedno kopyto i wręcz zahaczające o parodię. Zobacz sobie mega znakomitą sekwencję z odcinka trzeciego, gdzie Diabeł klepie wszystkich jak leci, ale wymaga to od niego sporo wysiłku i zaangażowania (inna sprawa, że nie powinno w ogóle do tej potyczki dojść, ale z jakichś względów Frank nie pociągnął za spust odpowiednio szybko), a przecież ma do czynienia z typowymi redneckami. A potem niby profesjonalistów klepie jak chce i powala ich jednym ciosem, a ci oczywiście wychodzą zza każdego winkla setkami - dłuży się to, nic nie dodaje ani do skilli, ani do fabuły i zahacza o Hot Shots! 2. Słabe po prostu. W jedynce walczył z jednym ninją i było to mega wyzwanie - tutaj równie dobrze kukły mogli na planie ustawić.

To samo te wszystkie rozmowy - super, że bohaterowie się nie zgadzają ze sobą, potrafią poróżnić i mamy konflikt charakterów. Ale kurna, każda rozmowa czy to z Foggym czy z Karen jest cały czas o tym samym. Zaczyna się i kończy też w ten sam sposób, a całość opiera się na jakichś wyssanych z palca pretensjach (rozpierdoliło mnie, jak Glenn otworzył lasce drzwi, a ta widząc, że Matt jest przy łóżku jakiejś innej kobiety, która wyraźnie nie domaga od razu zaczęła mu robić wyrzuty; po czym na sam koniec dostała orgazmu, bo pokazał jej maskę). Ileż można?

Nie wiem, może komiks jest również faktycznie taki, ale po super podbudowie w postaci pierwszego sezonu i wprowadzeniu przekozaka pokroju Punishera, serial zaczyna zjazd w dół odkąd łapią tego ostatniego.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:W jedynce walczył z jednym ninją i było to mega wyzwanie
Na obronę - to był ninja specjalny, nie randomowy, do tego DD nie miał swojego stroju tylko zwykłą koszulkę którą można było bez trudu rozciąć i wbić się w mięso. Swoją drogą fajny detal, że blizny po starciu z Nobu ciągle są blizny, uwielbiam takie rzeczy, podobnie jak Frank przez większość swojej obecności na ekranie miał ryj obity jak schabowy w niedzielę.

Odpowiedz
Może tych walk i rozmów było po prostu za dużo, czyli serial zyskałby gdyby był krótszy o odcinek czy dwa. Denerwujących rozmów byłoby wtedy mniej, walki byłyby bardziej dopracowane, chociaż ja nie mam do nich jakiś większych zarzutów, po prostu możliwe, że było ich za wiele i nie robiły już takiego wrażenia.

Odpowiedz
(24-03-2016, 16:14)raven.second napisał(a): Na obronę - to był ninja specjalny, nie randomowy

Słaba obrona, bo kolo pojawia się wszak i tutaj, do tego z masą kumpli i nowymi sztuczkami. Ale chuj - Diabełek i Elektra traktują ich wszystkich jak jakiś trening na siłce. Ja rozumiem, że "Red" wskoczył od czasu pierwszego sezonu na wyższy poziom, lecz bez przesady. Zgodzę się z tym, że walk jest za dużo, podobnie jak rozmów o niczym. Ale też i mam żal o to, że zdecydowana większość z nich to takie klepanie się bez ładu i składu. Ot, dochodzi do jakiegoś odkrycia lub cliffhangera, więc cięcie, coś się musi dziać, to poklepmy się z ninjakami. Już? To pogadajmy znowu o durnotach. Dochodzi przez to do tego, że o wiele przyjemniej patrzyło się na relacje Karen z brodaczem z redakcji lub zaliczającego właściwie epizod Glennem, niż na cały główny wątek i to, co powinno rozpieprzać system, czyli trio Devil-Czaszkowy-Elektryczka.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Już tyle seriali czy filmów zepsuli z postaciami na które czekałem, to po tej produkcji jestem naprawdę zadowolony. Rzeczywiście epa z takimi postaciami jak Punisher i Elektra powinna być jeszcze większa, jednak i tak było bardzo ok. Jasne, że można to było jeszcze bardziej dopracować itd. Niemniej, dla mnie zalety przykrywają wady, których aż tak dużo nie widzę jak niektórzy. 

Odpowiedz
[Obrazek: ao98xWm_700b.jpg]
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Całkiem zacny ten drugi sezon, chociaż nie jestem fanem superbohaterów i bałem się, że odrzucą mnie te wszystkie śliskie stroje. Faktycznie najjaśniejszym punktem jest Punisher i Bernthal odwalił świetną robotę. Tylko czekałem na sceny z nim i tym bardziej rozczarował mnie finałowy odcinek


Co do reszty postaci, to Elektra i Stick również na plus. Foggy i Karen marnie, ale chyba muszą zostać taką niemrawą przeciwwagą. Matty miał swoje dobre momenty, ale też potrafił wkurzyć ze swoją filozofią niezabijania. Trochę też mnie rozbawił jak próbował racjonalizować The Hand "to tylko bajeczki, niemożliwe", mimo że jest żarliwym katolikiem i z zasady nie powinien brać takich rzeczy za pewnik.

Odpowiedz
1 sezon

No fajne, fajne i to w sumie tyle. Dobrze obsadzony Cox, fajne zdjęcia, świetne sceny walk, urocza Claire, sympatyczni Foggy i Karen i beznadziejny Fisk który wkurzał mnie z każdym kolejnym odcinkiem.

Czołówka genialna, motyw muzyczny też znakomity.

Odpowiedz
W drugim sezonie, nie licząc wątku Punishera i pojedynczych dobrych scen, nie ma w zasadzie niczego godnego uwagi. Trzeci sezon raczej sobie podaruję, zwłaszcza jeśli serial dalej będzie szedł w tym kierunku, w którym idzie.

Odpowiedz
Drugi sezon jest zajebisty, może druga połowa nieco słabuje względem pierwszej, ale ilość świetnych momentów jest dużo większa niż w pierwszym sezonie (wszystkie sceny w więzieniu!). No ale mnie nawet wątek Elektry się podobał (może dlatego, że za każdym razem kiedy była na ekranie dostawałem instant erekcji).
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Dla mnie zarówno poziom gry tej aktoreczki (nieznośny akcent), jak i jej wygląd oraz wątki z nią związane to porażka. :)

Odpowiedz
Też uważam, że Elektra mocno słabowała pod każdym właściwie względem, ale cała reszta znakomita według mnie, znacząco lepsza niż pierwszy sezon, który już i tak mocno mi się podobał. Nie zliczę, ile momentów sprawiło, że ekscytowałem się jak dzieciak, Punisher fenomenalny, a pikawa waliła mi przyspieszona przez większość odcinków.

Odpowiedz
Do pewnego momentu drugi sezon jest tak świetny, że aż się dziwiłem jakie to wszystko dobre, ale w pewnym momencie scenarzyści totalnie się pogubili. Wątek Punishera kontynuowano sam nie wiem czemu, a oglądanie 363464575456, w dodatku beznadziejnie nakręconych bijatyk z ninjami było cholernie męczące. W końcu przyszła końcówka, która w bardzo złym stylu zostawiła niektóre wątki otwartymi, tylko problem w tym, że żaden z nich nie był tego wart i zamiast wszystko ładnie podomykać, zrobili marną podkładkę pod ciąg dalszy.

Punisher zajebisty, Elektra <3, Karen tak samo, więc narzekań nie rozumiem. Fisk ponownie okropny, a Stick tak denny, że ilekroć ten gość otwiera usta mam ochotę się pociąć.

Odpowiedz
No nie mów, że nie podobała Ci się scena wizyty Matta u Fiska w więzieniu :)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,792 319,656 03-06-2026, 14:47
Ostatni post: Gieferg
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 12,011 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 598 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 44,391 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 157,760 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 162 25,602 23-01-2026, 16:39
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 501 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,616 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Death by Lightning (2025) Netflix Spoilerowo 1 331 11-12-2025, 15:38
Ostatni post: raven.second
  Heweliusz (2025) Netflix Spoilerowo 46 3,082 07-12-2025, 18:54
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości