Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992)
Pełna zgoda. Najgorszy odcinek i zapychacz, który można było skompresować do 10 minut. I pojawienie się wiadomo kogo co najmniej antyklimatyczne.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Przespałem się i mogę więcej napisać. Najgorszy odcinek w całym serialu biorąc pod uwagę też najsłabsze odcinki 2 serii, a przynajmniej na poziomie tych najnudniejszych czyli 10-16 z 2 serii. Akurat ciekawy przypadek że po jednym z najlepszych odcinków dostaliśmy taki nijaki gdzie nic mi nie podobało się. Epizod 12 to totalne przeciwieństwo epizodu 11, w którym prawie wszystko mi się podobało. Ekipa serialu przed emisją hajpowała w internecie, że po tym odcinku wszystko się w serialu zmieni, że coś ważnego się wydarzy i podobnie mówiła ekipa przed emisją znakomitego epizodu ósmego, który podzielił widzów, bo to odważny eksperyment był, nawet jak na TP, i coś czego fani się nie spodziewali. A w przypadku 12 odcinka czyli finału aktu drugiego mamy do czynienia ze zwykłym odcinkiem w którym dosłownie się nic nie dzieje. Najlepiej obrazuje poziom odcinka jedyna scena z Cooperem w której odbija się od niego piłeczka, a epizod 12 to taka właśnie kula w płot, bo tutaj nic zupełnie nie działa. Do tej pory najsłabsze odcinki to były dla mnie 9 i 6, ale nawet w nich były sceny dobre do których chętnie wracam, a tutaj mamy same nieudane sceny i przestrzelone dowcipy. Nawet to co w każdym odcinku było plusem czyli sceny z Gordonem i Albertem w tym odcinku są nudne i nieśmieszne (scena z dziewczyną Gordona).

W tym odcinku wychodzą wszystkie wady serialu w przeciwieństwie do epizodu poprzedniego, gdzie praktycznie wad nie było i wszystko zagrało idealnie. Są sceny dobre i przyzwoite jak pierwsza z Tamarą, Gordonem i Albertem czy sceny z mamą Laury (chyba najlepszy moment odcinka), albo scena z ekipą pana C, albo scena z szeryfem i Horne, ale trwają z 10 minut. Mamy co prawda sceny w których akcja delikatnie popchnięta jest do przodu, ale to też takie w których dowiadujemy się oficjalnie to co już wiemy czyli współrzędne oznaczają to co fani odkryli, klucz w końcu trafił gdzie miał trafić, a ekipa FBI dowiaduje się o Las Vegas czyli pewnie za 2, 3 odcinki trafią na ślad wiadomo kogo. Tylko że te sceny wszystkie giną w wadach epizodu czyli nudy oraz przeciągania wszystkiego w nieskończoność bardziej jak w poprzednich odcinkach.

Od początku 3 serii jest bardzo wolne tempo, wręcz ślimacze, ale tutaj jeszcze wolniejsze mamy gdy serial wchodzi w ostatni rozdział. W ogóle ten odcinek dla mnie jest trochę taki jakbym obejrzał wycięte sceny z 3 serii, które powinny być wywalone z odcinka. Nawet mamy powtórzone dosłownie te same sceny, nic nowego. Chodzi mi o wątek z doktorem Jacoby. Mamy sytuację jakby ktoś załączył hamulec wsteczny i historia się cofnęła, a od kilku odcinków wątki się fajnie zazębiały i nawet akcja przyśpieszyła.

Ale największą wadą odcinka jest scena z ulubienicą większości fanów na którą chyba wszyscy czekali.
Podoba mi się że coraz więcej miasteczka jest w serialu i nie są w końcu sceny wymuszane, od czapy, ale odgrywa istotną rolę Twin Peaks w serialu, co pokazano fajnie w 11 odcinku, ale w 12 nic nie udało się. A nawet jak są plusy jakieś jak sceny z mamą Laury i szeryfem u Horne to giną pod minusami.

Kolejna wada odcinka to brak MacLachlana, który pojawia się na sekundę, a który nawet w najgorszym momencie 3 serii ciągnie serial na swoich barkach. Nie pierwszy odcinek z ograniczoną rolą aktora, bo były dobre jak 3x08 i 3x10 (w 3x11 było go sporo) albo przyzwoite jak 3x09, a tutaj mamy do czynienia ze słabym. No i pana C nie widzieliśmy od 9 odcinka. No i mam pewną teorię związaną z nim właśnie.
3x12 to pierwszy epizod do którego nie mam ochoty zwyczajnie wracać, wkurzył mnie i chcę o nim jak najszybciej zapomnieć. Zupełnie nie rozumiem tego hajpu ekipy serialu wokół odcinka jak zupełnie nic nie wnosi do serialu w przeciwieństwie do 3x08 przed którym też ekipa się wypowiadała jak istotnym odcinkiem jest. Widać dobitnie w tym odcinku, że materiał Lynchowi się tak spodobał, iż nikt go nie przypilnował, a z epizodu 12 to można wyciąć 90%. Wszyscy którzy jadą po serialu w tym przypadku będą mieli używanie. Ale ja nie będę hejtował 3 sezonu, bo to dopiero trzeci co mi się nie podobał z dwunastu wyemitowanych. Więc jest dobrze, ale nie zmienia to faktu, że to jeden z najsłabszych w całym serialu.

Odpowiedz
W ogóle w odcinku pojawia się Berenice Marlohe - dziewczyna Bonda ze Skyfall. I ciekawe, czy jest tylko eye candy dla starego zboczuszka Lyncha, czy Gordon mówiąc o niej używał kodu jak w przypadku Lil w FWwM - piękności, której najbardziej mi brakuje w nowym sezonie.
[Obrazek: The-Woman-in-Red-from-Twin-Peaks-Fire-Walk-with-Me.jpg]
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
Wygląda na to, że znowu Lynch w ekspresowym tempie będzie kończył wątki na finiszu sezonu. Odcinek słaby, bez polotu. Długie kontakty wzrokowe zwyczajnie męczyły.

Audrey też nic ciekawego. Ogólnie brakuje trzeciemu sezonowi takiego stałego "bańkowego" klimatu. Często jest papka bez ładu i składu, ot szybkie scenki, które wpadły do głowy.

Odpowiedz
Dawalem temu serialowi szanse do tego odcinka i ogladalem z zaciekawieniem, mimo iz z odcinka na odcinek tracilem szybko cierpliwosc.
Po 12 epizodzie juz wiem, ze nic z tego serialu nie bedzie.

Pretensjonalny przerost formy nad trescia, fabula ktora nuzy, irytuje i bohaterowie ktorych mialbym chec udusic .
Dziekuje Lynch, ale Twin Peaks skonczylo sie na drugim sezonie i basta.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
(31-07-2017, 21:37)Danus napisał(a): ... ale Twin Peaks skonczylo sie na drugim sezonie i basta.


Na połowie ;)

Też odnoszę podobne wrażenie. Do końca będzie jechanie na tym schemacie a w ostatnich dwóch odcinkach dowalą wszystko na raz, jak przy połowie sezonu 2. I co z tego zostanie? Taka papka... bo "Twin Peaks" z tego żaden.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Pitolicie panowie, szczególnie że poprzedni odcinek to czołówka całego serialu.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
A ja słyszałem że istnieje tylko 1 sezon dla fandomu, bo drugiego nikt nie cierpi, też Lynch. A na serio wystarczy jeden słabszy odcinek, bardzo słaby na 12 dotychczasowych i już głosy krytyki co do całości się pojawiają. Tydzień temu chciał wychwalać fandom pod niebiosa serial i Lyncha a dzisiaj mu obrywa się. Ale to że w finale najwięcej się będzie działo to normalne , tak jest w filmach, też tych 18godzinnych gdzie finały są spektakularne (a tak chyba MacLachlan o finale mówi, że spektakularny jest cokolwiek to oznacza). Dla mnie serial się nie skończył. Chyba że kolejne 6 odcinków będzie słabe jak 3x12 i do końca rola MacLachlana będzie tak istotna jak w 12 odcinku:-) Średnie były dwa, słaby dzisiejszy, a reszta przynajmniej dobra, czyli jak na 12 odcinków to jest dobrze. No i nie powiedziałbym że bez ładu i składu, ładnie wątki się łączą i od ósmego epizodu nie ma wrażenia poszarpania fabuły.

Ale zgodzę się z jednym, że brakuje może nie klimatu, ale stałego poziomu, bo tak naprawdę co tydzień nie wiemy czy dostaniemy chałę, średniaka, dobry czy świetny odcinek. Chociaż co tydzień poza dzisiejszym odcinkiem aż takich skoków jakościowych nie było wcześniej. Ale prawda, że w 2 serii poziom był bardziej wyrównany. Od 2x01 do 2x09 dobry poziom, od 10 do 16 też stały poziom, tylko że słaby i nudny, a od 17 do 21 dobry poziom, i finał czyli to co najlepsze w oryginalnym serialu oprócz odcinków 2x07-2x09. Jak na takie zamieszanie za kulisami (odejście Lyncha, wymuszenie zakończenia wątku głównego, szukanie nowych wątków przez ekipę, wtrącanie się stacji) to zaskakująco wyrównany poziom był utrzymywany przez kilka odcinków, nieważne czy dobry czy kiepski poziom. W przypadku 3 serii za tydzień równie dobrze być świetna robota, epizod odjechany jak 3x8, albo też padaka. Tak naprawdę nikt nie wie co nas czeka co tydzień. Nie da się odgadnąć i jest w tym coś fascynującego co nas czeka co tydzień.

Odpowiedz
No to chyba będę jedyny.. Aż głupio w sumie z Lynchem w avatarze pisać, bo mi się podobało...

Broń boże nie zgodzę się że to najgorszy odcinek serii (niestety niedawno miałem nieprzyjemność cierpieć zwyczajne katusze przy 2x10 i kilku odcinkach później)- co do sezonu to już prędzej, ale tez nie do końca. Od świetnej sceny z inicjacją Preston (muzyka, nowy Badalementi?), praktycznie do pojawienia się Sherylin Fenn utrzymuje się dobre tempo, identyczny klimat jak wcześniej i masa dobrych scen. Carl Rodd strofujący faceta żeby nie sprzedawał swojej krwi? Come on, jeden z zabawniejszych motywów w tym posępnym sezonie, fenomenalne dwie sceny z Grace Zabriskie (utrzymały poziom jej pierwszej sceny, jednej z lepszych i bardziej niepokojących w tym sezonie) i świetna rozmowa Bena z Trumane. Owszem, przyznaję że mimo wszystko rozwinięcie intrygii siadło, ale nie nudziłem się ani na moment, ba, przygotowany po głosach krytyki chłonąłem to jako kolejny dzień w Twin Peaks i obcowanie z dziwactwem. A ile ich zostało? Lada moment fabuła ruszy (wiem że wątpimy w to wszyscy w jakimś stopniu) i dojdzie do solidnego przetasowania tego wszystkiego.

Jeśli chodzi o Audrey to już przy pierwszym seansie Twin Peaks uważałem ją za jedną z bardziej przerysowanych i irytujących postaci, praktycznie broniła się tylko i wyłącznie aktorstwem Fenn a jej wątki femme fatale z oryginalnych serii czy też podglądania/unikania bycia przelecianią przez ojca to były jedne z żałośniejszych wyczynów Lyncha. Serio, może od razu zaznaczę że po niedawnym rewatchu pierwszej i drugiej serii (do 10 odcinka, dalej odpuściłem) nie mogę się w sumie nazwać wielkim fanem starego Twin Peaks (nowego już tak), bo rozczarowało mnie to ogromnie i oglądane w gimnazjum robiło wrażenie, przetarło szlaki, yada yada yada, jest totalnie unikalnym dziełem ale jest też zwyczajnie wypełnione nudą, nietrafionymi żartami i nieudolną groteską. W 3 serii z kolei wizja Lyncha wydaje mi się znacznie bardziej spójna (mimo tego chaosu) i nieskrępowana takimi bzdetami. Więc powiem Wam szczerze, że bardziej wolę scenę z anonimowymi ludźmi z miasteczka którzy w zabawnym kontraście pieprzą o swoich banalnych i miałkich problemach (facet zainteresowany dwoma kobietami, sytuacja na drodze) do dramatycznych sytuacji czy konsekwencji wydarzeń w tym odcinku. Może nie bezpośrednio płynących z niego, ale przyznacie że jeśli zestawicie to z tym co widzieliśmy w tym odcinku to można tak ten zabieg zinterpretować. No i straszne pizdy z nich były, bo wiadomo, pili wszyscy Heinekena : ) 

Wracając więc do Audrey i do pozornie bez sensu groteskowych wyborów (karzeł z Fringe z kolei jako mąż z rozsądku) to przywitałem to z radością, gdyż Fenn wreszcie mogła się bardziej wykazać na Showtime zwyczajnie i wreszcie wybrzmiewa jako postać. Ta scena mnie osobiście zwyczajnie zaciekawiła i dokładnie w takiej formie chciałem powrotu Audrey. Być może jest to kolejny trolling Lyncha dla fanów postaci, tutaj trafił na antyfana i zwyczajnie mnie zaintrygował. 




Jasne, też chciałbym odcinek na poziomie tego z zeszłego tygodnia i żeby było więcej MacLachlana (chociaż te kilkanaście sekund doprowadziło mnie do ataku śmiechu), ale będę cichym obrońcą tego - nie było tak źle chłopaki. Ja dalej czekam na każdy odcinek z entuzjazmem jeszcze większym z tygodnia na tydzień. Być może podejdę chłodniej do całości po zakończeniu, teraz cieszę się z każdej minuty, nawet jeśli pod koniec okaże się być ona trollingiem. W nowym sezonie TP dostaje dokładnie te aspekty Lyncha które lubię.

Odpowiedz
W ogóle ten akurat Horne to ciekawie rozwijana postać w tej serii, podobnie jak Bobby, który przeszedł ewolucję. No i w sumie Shelly też mi sie podoba przez pokazywanie jak się nie zmieniła.

Snuffer - to chyba rzeczywiście nowy kawałek Badalamentiego a przynajmniej nie kojarzę go z FWWM, serialu, a muzyki z innych filmów Lyncha na tyle nie pamiętam. No i powiem coś niepopularnego, ale podobała mi się Bell jak zagrała w tej scenie wzruszenie/zaskoczenie. A właśnie co do muzyki to wracając do poprzedniego odcinka i pamiętnego kawałka z końcówki to czytałem, że to nie jest nowy utwór Angelo tylko przerobił kawałek z filmu Zagubiona Autostrada ten.


Na przykład na amazon są 2 soundtracki do 3 serii. Jeden z piosenkami jakie wykorzystano w serii, a drugi z muzą Badalamentiego i Lyncha i po emisji odcinków dochodzą tytuły piosenek/muzyki z odcinka co w danym tygodniu leciał. W przypadku płyty z muzyką Angelo martwi mnie to że jest tylko 18 pozycji czyli wygląda na to, ze do końca mało muzyki będzie, jak już to jeden nowy/stary kawałek Badalementiego na odcinek.

A tak co do narzekających na 3 sezon jeszcze to podoba mi się w tej grupie jedno. Jak są odcinki chwalone jak np. poprzedni to siedzą cicho, w ogóle nie odzywają się jakie wrażenia po odcinku, ale gdy trafi się taki jak 3x12, który zbiera krytyczne opinie od prawie wszystkich to wtedy przestają milczeć, jakby czekali na okazję że mogą skrytykować ze wszystkimi. Liczę że to był taki jedyny w tej serii.

Odpowiedz
Mi też się podobała gra w tej scenie, w ogóle Tammy trochę zyskuje gdy patrzymy na nią inaczej - fakty z tego odcinka mówiące o trwającej całe życie zapewne morderczej edukacji, jej zachowanie na schodach na papierosie, ona zapewne po prostu nie jest traktowana jako kobieta poważnie na takim stanowiskul, stąd jej dziwne manieryzmy czy wystudiowane zachowanie, coś w rodzaju tarczy ochronnej. Gordon i Albert złamali to, okazali jej ogromne zaufanie i tak jak piszesz, bardzo fajnie się zaskoczyła.

Mi słoń nadepnął na ucho jak byłem mały, ale bardzo mało słyszę podobieństw między tymi utworami tak szczerze.

Podoba Ci się to w tej grupie? Nie wiem czy zapomiałeś o "nie", ale jak dla mnie fajniej byłoby gdyby co odcinek pisali co im nie pasuje a nie czekali na właściwy moment do zjechania.

Odpowiedz
Snuffer ja też mało podobieństw słyszę poza początkiem. A co do opinii o krytykach to miało być "podoba" ale zgubiłem cudzysłów czyli nie podoba mi się:-D

Odpowiedz
You're still with me. That's good. : )

Odpowiedz
Ja widzę dużo dobrego w trzecim sezonie, ale poziom skacze, więc trudno się wkręcić na maksa. Poprzednie odsłony były pod tym względem lepsze (równiejsze), nawet jak powtarzałem je sobie kilka miesięcy temu.

Jedno jest dla mnie pewne - ten serial jest najlepszy, kiedy ma Kyle'a. Odcinek schizowy przeszedł, ale takie jak ten ostatni nie powinny się pojawiać.

Odpowiedz
Salto - 100% racji co do MacLachlana. Gość jest fenomenalny i nieważne kogo gra w 3 serii. Facet chyba nadaje na tych samych falach co Lynch, bo nieważne czy gra sceny komediowe, groteskowe, campowe, dramatyczne to odnajduje się w każdym dziwactwie jakie wymyśli Lynch jak ryba w wodzie. No i widać w serialu jaką frajdę sprawa mu granie u przyjaciela. Nieważne jak się serial skończy, czy będziemy zgrzytać zębami czy chwalić, ale dla aktora należy się nominacja przynajmniej do wszelkich nagród. Oczywiście odcinek schizowy uważam za jeden z najlepszych, ale prawda, że nie może być więcej odcinków bez MacLachlana. A to już piąty gdzie mało jest MacLachlana (3x01 pojawił się na początku, 3x08, 3x09, 3x10, 3x12) i mam nadzieję, że ostatni. Nawet nie mam nic przeciwko by całą godzinę w 3x13 był wiadomo kto:-)

Odpowiedz
Ben Horne powiedział, że klucz przyszedł pocztą "wczoraj". W którym odcinku ta poczta była? Bo mam wrażeniem, że całe wieki temu, a tu się okazuje, że minęły dopiero 2 dni. Nie zdawałam sobie sprawy, że tempo tego serialu jest aż tak ślimacze.

Audrey Horne wyrosła na koszmarną megierę i te karły to im teraz dosłownie chyba spod każdego kamienia wyłażą. Nie licząc tego, co ewoluował w ziemniaka.

Co do Tammy, to ja tam ją lubię od początku. Gra drętwo, ale wszyscy tu grają drętwo, a postać stara się robić coś pożytecznego i nie irytuje, w przeciwieństwie do sfochowanej "Fuck You" Diane.

Sarah Palmer miała dobrą creepy scenę, Albert miał niezłą zabawną scenę. Tak poza tym to... tak mi przyszło do głowy, że może cały ten sezon powstał wyłącznie dla tych wszystkich zespołów grających pościelowe smęty na końcu każdego odcinka, bo ich członkowie oglądali oryginalny seria za dzieciaka, a potem dotąd podlizywali się dziadkowi Lynchowi, aż ten napisał ten sezon dla nich, żeby mogli powiedzieć, że grali w "Twin Peaks" i mieć szacun na dzielni ;)

Odpowiedz
Quay - co do klucza to dokładnie powiedział "the other day".

Ale ja też nie wiem jak to z tym czasem jest w serii 3. Na początku myślałem że każdy odcinek to jeden dzień jak w 1 i 2 serii (zwłaszcza że prawie każdy odcinek kończy się wieczornym występem w Twin Peaks), później że 2 odcinki to jeden dzień, ale teraz to się pogubiłem:-)

Co do zespołów występujących w Bang Bang to masz rację że znajomi, kumple Lyncha, tak samo jak Tamara czyli Chrysta Bell z którą Lynch płyty nagrywa (pewnie spora część aktorów to też fani serialu/filmów Lyncha albo znajomi, koledzy), ale też np. Trent Reznor, Rebekah Del Rio, których muzyka/piosenki w innych filmach Lyncha już była. Chromatics który wystąpił w tym odcinku i w drugim to chyba fani ogólnie twórczości Lyncha. Jest dużo też muzyki Johnny Jewela , który należy do zespołu Chromatics, i brzmi jak Badalamenti np. muzyka po scenie seksu czy w scenie z Cooperem stojącym przy pomniku w piątym odcinku. A kawałek który zagrał Chromatics w 3x02 na koniec odcinka to jest podobno hołd dla Julee Cruise znanej ze współpracy z Lynchem i Badalamenti przy muzyce do filmu Blue Velvet oraz serii 1 i 2. Julee Cruise była oficjalnie podana w obsadzie i obstawiam, że jak się pojawi to w finale i zaśpiewa jakiś znany kawalek z serialu.filmu albo coś zupełnie nowego.

Odpowiedz
Quay napisał(a): te karły to im teraz dosłownie chyba spod każdego kamienia wyłażą

Jak coś, to mąż Audrey nie jest karłem jednak :)

A z czasem to na bank są jakieś jaja - zwróćcie uwagę co się działo z przypinką na prawej klapie Coopera - była w pierwszych scenach, była też w kilku momentach w jego podróży w 3 odcinku, a są też zdjęcia promocyjne gdzie widzimy go w Red Roomie z tą przypinką. Możliwe, że nie widzimy właściwej kolejności rzeczy, przy Diane też dziwne rzeczy dzieją się z jej ciuchami:

[Obrazek: 3i79KlH.jpg]

Nie wydaje mi się, żeby to były niezamierzone rzeczy, tym bardziej że brakuje wielu motywów które powinniśmy zobaczyć, jak np. nawiązania kontaktu Evil Coopa z Diane. Sądzę, że jeszcze może być z tym jakaś wolta.

Odpowiedz
Ostatnio tak sobie gdybam o Twin Peaks (choć 12 epek jeszcze musze zobaczyc, ponieważ przypadkiem zaspoilerowałem sobie Audrey nie mam szczególnego parcia a dzisiejsza temperatura wykluczała oglądanie) i dochodze do wniosku, że przy całym trollingu Lyncha kompletnie bym się nie zdziwił jakby w trakcie robienia 3 serii nakrecił maks. 9 epkowy 4 sezon w którym toczyła by sie faktyczna akcja. Byłby to absolutnie wymarzony zabieg, acz chyba na tyle Showtime mu nie pozwoli (bo dla Lyncha takie coś to akurat pestka)

Odpowiedz
MacLachlan kilka dni temu wspomniał, że szanse na więcej serialowego Twin Peaks "are really good".

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Escape at Dannemora (SHOWTIME) Mental 18 8,658 19-02-2026, 10:20
Ostatni post: Spoilerowo
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,375 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron
  Downton Abbey - serial (ITV, 2010-2015) i filmy (2019 i 2022) patyczak 126 30,592 26-11-2025, 08:20
Ostatni post: simek
  Babylon Berlin (2017 - ) - HBO GO Doppelganger 24 6,561 28-08-2025, 21:03
Ostatni post: Doppelganger
  Blood Drive (SyFy, 2017) Gieferg 17 3,168 06-07-2025, 02:34
Ostatni post: Gieferg
  Mindhunter (Netflix, 2017-) Kuba 90 24,795 19-06-2025, 10:53
Ostatni post: Pelivaron
  Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019) dillinger 339 94,935 21-03-2025, 18:10
Ostatni post: slepy51
  Douglas is Cancelled (ITV, Sky Showtime) michax 1 454 21-10-2024, 12:04
Ostatni post: PropJoe
Gwiazdka The Curse (Showtime, 2023) Kryst_007 3 1,190 24-10-2023, 12:52
Ostatni post: Derelict Machine
  Godless (2017) slepy51 30 8,608 18-05-2022, 15:25
Ostatni post: nawrocki



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości