Podobno odcinek zaczyna się od originu Blue Rose, w tej scenie pojawia się Gordon. Na pewno jest też scena z Monicą Belluci w Paryżu i to ona wymawia tytułowe słowa odcinka. Mamy też wyprawę Bobby'ego, Andy'ego, Hawka i Trumana do Jack Rabbit's Place. Gdy docierają do celu, widzą jakiś dym, coś się błyska, typowy Lynch. Pojawia się tam ta kobieta z Mauve Zone, która miała pozszywane oczy. Otwiera się też portal, podobny do tego, co widział Cole, ale tym razem prowadzi on do White Lodge. Ten tunel wsysa Andy'ego XD, serio. Andy siedzi z Olbrzymem i ten wyjaśnia mu coś, ale nie wiem dokładnie co. Potem Andy wraca i mówi, że ta laska z pozszywanymi oczami jest bardzo ważna. Zamykają ją w celi na posterunku. Była też scena aresztowania Chada i... to chyba wszystko, co pamiętam.
Nie wiem, ile w tym prawdy. Rany, mój poziom ekscytacji przypomina czasy Lostów. Dawno żaden serial tak mnie nie angażował. Nie Mr Robot, nie True Detective, nie The Night Of, te wszystkie seriale na rozkminę chowają się przy Twin Peaks.
Shamar & michax - dzięki za odpowiedź tam gdzieś, hen daleko wstecz. Brak Bowiego boli, szczególnie mając na uwadze częstotliwość wspominania o jego postaci. No cóż, nie można mieć wszystkiego.
Stare Twin Peaks oglądałem dawno, uwielbiam (jak pewnie większość) do pewnego istotnego momentu w połowie drugiego sezonu. Później wiadomo - opera mydlana i mocny finisz. Po 13 odcinkach "nowego" TP mogę już z całą stanowczością stwierdzić, że podoba mi się w zasadzie wszystko (pomimo, że bardzo się różni od "oryginału"). Jakkolwiek zdarza się, że nie cierpię tworów Lyncha (patrz - Inland Empire i Lost Highway), tak 3 sezon kupuje w zasadzie w 100%.
Jeśli mamy kijek z ziemniakiem zamiast karła to równie dobrze Jeffiers mógłby ewoluować w gramofon lub inny sprzęt grający rozmawiający za pomocą piosenek Bowiego:-D
Niezłe mindfucki w najnowszym odcinku, zwłaszcza scena z Sarą w barze mocna. Opowieść brytola o rękawiczce też fajna, coś czuję, że Lynch szykuje jakiś pojedynek pomiędzy nim a Evil Cooperem, aż nie mogę się doczekać, niezły cyrk się szykuje. :).
Aha, i stawiam, że niektórzy będą mocno rozczarowani rolą Monici Belucci, która
Ooo...jaki to był dobry epek!
Świetny klimat i kilka fantastycznych scen (las!!). Fabuła poszła do przodu, kolejne wątki ruszyły do przodu i za tydzień powinniśmy doczekać się
W sumie nie planowałem, ale akurat skakałem po kanałach jak wróciłem do domu i obejrzałem, bo i tak nie chciało mi się spać. Ba, potem obejrzałem nawet premierowy epek Gry o Tron, który leciał chwilę póżniej. :)
Bardzo dobry odcinek, mój top 3 sezonu. Mamy tutaj klimat totalnie wyjęty z FWWM, czysty Lynch. Dużo niepokojących scen, a ta z Sarah Palmer najlepsza. Swoją drogą, nie wiem co o niej sądzić. Zaczynam jednak myśleć, że może
ta dziewczynka z odcinka 8 to była Sarah. Poza tym, jak nazywa się The Experiment? The Mother. Kim jest Sarah Palmer w serialu? No właśnie... Swoją drogą, byłaby to niezła masakra.
W dalszym ciągu nie wiem w co gra Diane, to co ujawniła dzisiaj niekoniecznie trzymać się musi kupy:
znając Janey-E i Dougiego nie skojarzyła, że Dougie jest łudząco podobny do Coopera? Odnośnie początkowych dwóch imion z 1go odcinka (Richard i Linda) - mam podejrzenie, że Linda może być córką Diane i EvilCoopa (bo co do Richarda to chyba już mamy jasność). Jeśli więc tatuś kontroluje w ten sposób córkę i matkę, to mamy wyjaśniony motyw współpracy Diane z EvilCoopem
nowych scen z Davidem Bowie, jest tylko retrospekcja.
Myślałem, że James swoją karierę już zakończył, a tu proszę - pracuje w Ghostwood i może rozwiąże zagadkę tego dziwnego dzwięku. Niedawno myślałem, że ten dźwięk to zagubiony umysł Coopa ale dziś mam inną teorię.
The Mother. Pytanie tylko brzmi- czy została opętana, czy Mother jest nia od początku a jeśli to pierwsze to czy stało się to przed czy po śmierci Laury
Czekam na wyjaśnienie gdzie ukrywa się Bob, jego powrót zapewne zostawili na finał. Chociaż Evil go chyba nieszczególnie potrzebuje.
Nie czekałem. Wstałem o 3 i GoT z TP ciągiem.
14-08-2017, 21:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2017, 21:24 przez Kuba.)
Sarah w odcinku bodajże 12 wspomina w sklepie że ostatnio spotkało ją coś dziwnego. Z tego całego jej zachowania można wywnioskować że doświadcza grubych wizji (Convenience Store, Dziady Borowe itp). Ale mnie uśmiecha się wizja, że to ona zapłodniła Lelanda Bobem, choć jednak to dość mało prawdopodobne.
Odnośnie dzisiejszego odcinka, zapomniałem wspomnieć jak dobrze ogląda się wizję Gordona z wiadomym cameo. Czytałem już porównania, że wizja jest w stylu Incepcji. Niech ktoś się wypowie, bo mnie Incepcja uśpiła :D
Moim zdaniem ta wizja ma jakieś drugie dno. Cała sekwencja z Bellucci. Ale muszę obejrzec jeszcze raz by móc określić dokładnie o co mi chodzi.
Potraktowałem to jednak jako zwrot do widza, w pewnym sensie. Chociażby z uwagi na to kogo gra Monica.
14-08-2017, 21:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2017, 21:56 przez Kuba.)
Świetny odcinek, nie wiem czy nie najlepszy z sezonu 3. Wreszcie mocno poczułem klimat miasteczka. Sceny w których chłopaki wędrowali przez las i to co się później wydarzyło. Andy odegra w tym wszystkich pewnie jeszcze jakąś ważną rolę. Tak samo jak młody brytol z rękawiczką. Do tego akcja z Sarą. Co to do cholery było!
Generalnie byłem przekonany w 100%, że Lynch i Frost dobrze to poukładali, teraz jestem więcej niż pewien, że wszystko zmierza do finału w którym czekają nas niezłe jaja :)
Pamiętam, jak przed startem sezonu 3 odświeżałem FWWM i Missing Pieces. Byłem wtedy wręcz pewny, że słowa Jeffriesa "Who do you think that is there?!" znaczą coś więcej :)
P.S. Jakoś wolę anglojęzyczne kanały analizujące TP, nie wiem czemu.
14-08-2017, 23:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-08-2017, 23:24 przez Doppelganger.)
W sumie do finału (2h) zostały tylko 2 odcinki. Jestem prawie pewien, że Lynch uraczy nas przede wszystkim scenami w miasteczku, obyczajowymi, okazjonalnie jakimiś ważniejszymi scenami (spotkanie FBI z naszym śpiochem) i przeciągniętymi piosenkami/zamiataniem podłogi.
A w finale zaserwuje jazdę bez trzymanki, twisty, mindfucki.
Albo odwrotnie, przez 2 epki bedzie nas bombardował całą dostepna amunicja a finał będzie trollingiem i będzie bardzo "nudny" :P Chociaż Lynch chyba takich finałów nie robi.
Sarah już pod koniec 2 sezonu sięgała tam gdzie wzrok nie sięga.
Jednak w tej scenie ciekawe jest coś innego - rozmowa między Bobbym, Heidi i Shelly jest dokładnie taka sama jak rozmowa z 1go odcinka. Jakby te same wydarzenia odgrywały się ponownie.