Agent Mossadu
Liczba postów: 32,226
Liczba wątków: 4
(08-04-2021, 03:33)Mefisto napisał(a): Ten trajla jest tak CGI i tak przeciętny, że aż boli. I nawet można sobie złożyć do kupy kiepską fabułę instant. Zieeeew. Obejrzę jak wyjdzie na VHS... oh wait.
Podobnie, nie rozumiem zachwytow, bo poki co widze tutaj jadacego od linijki akcyjniaka na speedzie z srednio-slabym CGI, ktore mogloby byc nawet znosne, gdyby nie jego skala. Jolie mi tez tu nie pasuje i w przeciwienstwie do Mentala nie zastepowalbym jej zadna kobieta :)
Strazaka na wiezy na moje powinien zagrac Bernthal.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-04-2021, 11:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2021, 11:30 przez Bucho.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Jolie mi tez tu nie pasuje i w przeciwienstwie do Mentala nie zastepowalbym jej zadna kobieta :)
Ja bym zatrudnił Charlotte Vege - młoda, ładna, utalentowana, kibicowałbym.
Cytat:Strazaka na wiezy na moje powinien zagrac Bernthal.
Bernthal to fajny aktor, ale nie do roli głównej. Wtedy zaczyna męczyć. Za to świetnie sprawdza się w rolach pobocznych, drugoplanowych czy epizodycznych.
11-04-2021, 14:17
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,226
Liczba wątków: 4
Mysle, ze to wszystko kwestia scenariusza, mialby cos dobrego do zagrania to by to uciagnal, zakladajac, zeby warsztatu starczylo. No, a jak nie to brodaty Mel, albo Kurt Russel siedzacy na wiezy na krotko przed emerytura. Ogladalbym :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-04-2021, 14:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2021, 14:27 przez Bucho.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Bądźmy realistami - prędzej gruba Murzynka-lesbijka dostanie angaż do roli strażaka na wieży niż Kurt Russell czy Mel Gibson.
11-04-2021, 14:32
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,339
Liczba wątków: 74
Muzyczka:
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-05-2021, 11:35
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Po tym co ostatnio wysrał Sheridan (przypomnę tylko Without Remorse) będę bał się sięgnąć po ten film. Wychudzona Angelina również nie zachęca.
07-05-2021, 11:40
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Nie wiemy, jaki był wkład Sheridana w tamten film. Nie skreślaj ostatniej nadziei białych w Hollywood ;)
07-05-2021, 11:43
Stały bywalec
Liczba postów: 6,932
Liczba wątków: 2
Podpisał się pod tym nazwiskiem więc dla mnie wkład musiał mieć znaczący :)
Mam nadzieję, że się pomylę i będzie to kolejny Wind River tylko z ogniem zamiast śniegu :)
07-05-2021, 11:47
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,935
Liczba wątków: 15
Sheridan chyba za dużo wziął na siebie - filmy, serial, spin-offy - to chyba będzie skutkować spadkiem jakości.
07-05-2021, 12:01
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,339
Liczba wątków: 74
Czy ja wiem, spoko to wszystko się zapowiada:
Plus najważniejsze - Sheridan zbudował jebany las ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
07-05-2021, 12:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
No szacuneczek.
"Wszystko, co tylko mogłem, robiłem z użyciem efektów praktycznych."
I serio, na potrzeby filmu zbudowali las i go podpalili.
07-05-2021, 12:45
Stały bywalec
Liczba postów: 5,918
Liczba wątków: 6
Szkoda, że skopali coś w postprodukcji i zwiastun zapowiadał jakiś CGI-fest :(
Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
07-05-2021, 13:09
Stały bywalec
Liczba postów: 1,637
Liczba wątków: 0
Stały bywalec
Liczba postów: 18,548
Liczba wątków: 148
Film się pojawił. Wiecie gdzie :)
14-05-2021, 11:04
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
No ja już mam zarezerwowany sobotni wieczór. Nie liczę na poziom "Wind River" (jeden z najlepszych filmów, jakie w życiu widziałem), więc raczej nie powinienem się rozczarować.
14-05-2021, 11:33
Stały bywalec
Liczba postów: 18,548
Liczba wątków: 148
Wind River jest w pytkę, muszę sobie powtórkę kiedyś strzelić. Oo, właśnie w oczekiwaniu na napisy.
Ja sobie poczekam na napisy, ale kurczę, jaram się, jak ten jebany las, który zbudowali na potrzeby filmu :)
14-05-2021, 11:34
Red Crow
Liczba postów: 12,693
Liczba wątków: 50
Film zły nie jest, ale daleko mu do "Wind River", o "Sicario" czy "Hell or High Water" nie wspominając. Od Sheridana wymagam zdecydowanie więcej, bo niejednokrotnie pokazywał, że potrafi. Tutaj wyszło trochę na pół gwizdka. Na papierze niby wszystko wygląda spoko - zawiazanie intrygi, wprowadzenie postaci, ustalenie stawki, rozplanowanie dramaturgii. Ale działa średnio.
Gdy film śledzi poczyniania dwóch killerów, bywa solidnie, napięcie jest całkiem przyzwoite, ale też ta część historii nie wybija się niczym specjalnym. A mimo to i tak jest lepsza, niż część, hmm, survivalowa? Stawiam znak zapytania, bo survivalu w tym niewiele, a scenariusz prowadzi bohaterów tak, że cały ten spacer po lesie wydaje się być koniec końców bezcelowy.
Jolie nie przekonała mnie zupełnie. Jej postać jest kompletnie nieciekawa, pozbawiona charyzmy, a Sheridan dość niezporadnie próbuje nadać jej charakteru, wrzucając banalny background w formie flashbacków. Ani to odkrywcze, ani potrzebne. Sercem filmu powinna być relacja Jolie z chłopcem, jednak pomiędzy młodym a nią próżno szukać jakiejkolwiek chemii. Ich wątek spowalnia cały film, bo jest kiepsko napisany. Nie stoi ani dialogiem, ani humorem, ani emocjami. Na scenie ze sprintem w czasie burzy parsknąłem śmiechem, a scenariusz chyba zakładał, że miała trzymać w napięciu.
Podoibnie jest z finałem - od pewnego momentu film gubi gdzieś nawet tę solidnosć z pierwszych dwóch aktów i robi się strasznie przewidywalny i mechaniczny. I to nie byłby problem, bo wiadomo, tego typu kino ma to do siebie, że trudno o większe zaskoczenia. Ale niestety, brakuje tutaj zupełnie emocjonalnego kręgosłupa, który by to wszystko spajał, brakuje lepiej generowanego suspensu, co prowadzi do tego, że fnałowa konfrontacja nie dostarcza na żadnym polu, w dodatku scenariusz musi posiłkować się tanimi chwytami, żeby doprowadzić całość do wiadomego końca.
Sheridanowi chyba dobrze zrobiłaby jakaś dłuższa przerwa przed kolejnym projektem, bo ma ostatnio dość słabą passę - Yellowstone po mnie spłyneło zupełnie, potem ta gówno-ekranizacja Clancy'ego, teraz ten, niby autorski, ale śmierdzący generycznym produkcyjniakiem przeciętniak. Szkoda by było, gdyby pogrązył się w odmętach hollywodzkiej szarzyzny.
14-05-2021, 22:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2021, 22:53 przez nawrocki.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,184
Liczba wątków: 14
nawet nawet - przeciętniak z momentami w sumie. Zaczyna się niemrawo, gdy dwóch zbirów wysadza domek kogoś-tam, potem poznajemy bohaterkę w osobie Angeliny. I tak zaczyna się przeplatanka dobrego i złego, bo te jej przedstawienie wraz z ekipą wali sztampą. Potem poznajemy młodzika i jego ojca. O młodziku można powiedzieć, że dźwiga ten film na swoich barkach bo jest zwyczajnie rewelacyjny i podnosi walory emocjonalne widowiska w znaczący sposób. Potem 2 bad guyów robi pożar i zasadniczo jest tu miszmasz akcji (niewiele) oraz dramatu (ciut więcej). I jest wątek gliniarza..., który się nie przydaje w ogóle. W przeciwieństwie do jego małżonki.
Mam poważny problem z czaso-odlegołościami w tym filmie. Pożar raz zapierdziela, raz stoi w miejscu, przejście od schroniska do wieży wymaga transportu, ale z miejsca wypadku do wieży to jest niewiadomo ile bo za każdym razem czuję inny czas dotarcia od strumienia/ulicy do wieży.
5/10
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
15-05-2021, 22:29
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,339
Liczba wątków: 74
Cytat:Sheridanowi chyba dobrze zrobiłaby jakaś dłuższa przerwa przed kolejnym projektem, bo ma ostatnio dość słabą passę - Yellowstone po mnie spłyneło zupełnie
No to bardziej twoja wina a nie Sheridana, bo pierwszy sezon "Yellowstone" to 10/10 i jeden z najlepszych seriali ostatnich lat.
Cytat:Mam poważny problem
Ja też, bo właśnie obejrzałem super film i widzę, że ludzie dziwnie go oceniają :)
Świetne kino - coś ala "Cliffhanger", tylko że ciut poważniejsze i bez Slya. No i zamiast gór są pożary lasów. Pierwsza rzecz, która ten film wyróżnia w zalewie dzisiejszego chłamu, to świetne dialogi - naturalne, fajnie, z jajem napisane gadki ludzi. Tutaj akurat bryluje bohaterka kreowana przez Jolie, która, o dziwo, jest świetna. Bernthal to samo, w sumie każdy z ważniejszych bohaterów ma swój "moment".
Sheridan zgrabnie łączy leśny survival z kinem katastroficznym (chyba jedyny minus filmu - słabe CGI momentami) i trzyma w napięciu do końca. Spokojnie najlepszy film, jaki wyszedł w tym roku.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
16-05-2021, 01:15
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Czytał ktoś książkę, na podstawie której to nakręcono? Też była tak słaba?
Zacznijmy od tego, że nie jest możliwe w prawdziwym świecie, by anorektyczka została strażakiem. No może gdzieś na polskiej wsi - do zdejmowania kotów z drzew, ale nie w Montanie, gdzie walczy się z prawdziwym żywiołem i trzeba wynosić rannych kolegów/cywilów z pożaru.
Nie jest też możliwe, by ciężarna Murzynka pokonała komandosa z karabinem maszynowym. No kurva nie jest i nigdy nie będzie. Chyba że w politycznie poprawnym filmie z Hollywood. Ta hollywoodzkość generalnie potężnie mnie wnerwiała - Sheridan niczym nie zaskoczył, wszystko idzie jak po sznurku, przewidywalnie i słodko. Albo on spieprzył temat, albo pan powieściopisarz.
Plusy:
+ momentami kapitalne zdjęcia;
+ Aidan Gillen. Zagrał najlepszą postać. Szczerze mu kibicowałem. Chciałem, żeby wymordował wszystkich bohaterów tej telenoweli - łącznie z nienarodzonymi dziećmi oraz całą florą i fauną Montany.
No szkoda w huj, że nie wyszło.
4/10
EDIT
nawrocki napisał(a):Na scenie ze sprintem w czasie burzy parsknąłem śmiechem, a scenariusz chyba zakładał, że miała trzymać w napięciu.
W tym momencie mówię do ziomka: "Pacz, bo zaraz ufo się pojawi i ją zabierze" :)
16-05-2021, 01:33
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-05-2021, 01:41 przez Mental.)
|