Mental napisał(a):aleś na mieszał:) arnie nikogo nie zabił z wiadomych powodów - zostal w pore "nawrócony" na droge cnoty przez młodego connora:) zabijał za to T-1000 aż miło popatrzeć.
Ale zabijał mało - z tego na ekranie pokazali bodajże 4 trupy. Dobrze pamiętam? Policjant na początku, chłopak w przejściu w centrum handlowym, ojczym Johna i kierowca ciężarówki w finale. Jak na kino akcji to wyjątkowo mało trupów, w porównaniu z takim T1 i masakrą na posterunku. T-1000 działał dużo dyskretniej niż T-800 w pierwszej części.
Dla mnie to kino sensacyjne w najczystszym wydaniu, ocierające się czasami o akcję, ale za mało tego, żeby nazwać ten film kinem akcji.
06-05-2009, 12:43





