'hannibal' ma świetne momenty. na przykład sławetna scena wieczerzy, kiedy lecter prosi grzecznie liotte, by ten odmówił modlitwę. ray intonuje: Panie, dziękujemy Ci za Twoje dary i prosimy, byś okazał nam swoją łaskę. Odpuść nam nasze grzechy, nawet temu blademu śmieciowi Starling, i spraw, by mi usługiwał. Amen. na to sir Anthony: Muszę przyznać, że apostoł Paweł nie zrobiłby tego lepiej.
kurka, im częściej myślę o 'hannibalu', tym coraz więcej zalet w nim dostrzegam
kurka, im częściej myślę o 'hannibalu', tym coraz więcej zalet w nim dostrzegam
29-07-2009, 20:45






