Tak naprawdę w "Hannibalu" interakcja na linii Lecter - Starling jest praktycznie jednostronna. Lecter monologuje, a Clarice powtarza tylko "dr Lecter", wypowiadając jeszcze ze trzy inne zdania w tym "I guess I need wine" i "Not in a thousand years"
Tego mi właśnie w "Hannibalu" najbardziej brakowało. Rozmowy Hannibala z Clarice w Milczeniu... stanowiły motor napędowy tego filmu, jego esencję. A w "Hannibalu"... Ech, jakie rozmowy?
Tego mi właśnie w "Hannibalu" najbardziej brakowało. Rozmowy Hannibala z Clarice w Milczeniu... stanowiły motor napędowy tego filmu, jego esencję. A w "Hannibalu"... Ech, jakie rozmowy?
.noisivelet naht nuf erom era srorriM
02-08-2009, 22:05





