Widze, że mądre ludzie się zaczęli wypowiadać w temacie. Tylko czekać, aż ktoś zacznie tutaj narzekać, że za mało goru, że tragiczna praca kamery i ciągnięcie wątków na siłę, bo i z takimi zarzutami się spotkałem. Dla mnie oba "Halloweeny" Zombiaka to klasa sama w sobie i coś więcej, niż tylko kino z podgatunku slasher.
Mental napisał(a):prostytutka w strip clubieWg mnie najlepszy fragment całego filmu. Od początku, czyli wiadomo czyjego ryja zmiażdżenie, po to, co nastąpiło później. Scenki w tym strip klubie (same gadki) Rob miał wrzucić już do części pierwszej ale zrezygnował, tutaj na szczęście po filtracji i pomyślunku trafiły one na ekran. No nie można powiedzieć, ze wybija on jakies kartony w tej scenie. Chociaż i tak, to co zrobił z szeryfem Brackettem jest czyms niespotykanym jeśli chodzio slaszery. Obejrzyjcie, a sami zobaczycie. Ode mnie pokłon dla Roba.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
12-12-2009, 03:22







