The A-Team Poszedłem na to do kina zachęcony zwiastunem nie oczekując niczego innego niż dobrej rozrywki - czyli dokładnie z takim samym nastawieniem z jakim wybierałem się do kina na Księcia Persji, z tą tylko różnicą, że Książę Persji wszelkie oczekiwania spełnił, a Drużyna A już nie bardzo.
Jest w filmie trochę całkiem fajnego humoru, a w tej dziedzinie film nigdy nie zniża się do poziomu prezentowanego przez Transformers 2, jesli chodzi o obsadę to o ile Hannibal jest dobry, a Murdock rewelacyjny (Copley to w ogóle największy plus tego filmu, szkoda że go mniej niż by mogło być) to już niestety Buźka (którego niestety jest najwięcej) jest dośc średni, a B.A. już zupełnie nijaki.
Mimo że film momentami ogląda się przyjemnie to jednak brak mu tej lekkości jakiej oczekiwałem, chwilami robi się nużąco i zwyczajnie nudno, niby akcja za akcją, ale w sytuacji gdy fabuła niespecjalnie wciąga trudno się tym nacieszyć, dodatkowo dochodzi problem wyjątkowo oczojebnego montażu scen akcji, który utrudnia śledzenie tego co się dzieje.
Mimo tego że miałem odpowiednie nastawienie i gotów byłem zaakceptowac niemal każdą przegiętą scenę jaką filmowcy mogliby wymyślić, to jednak scena z czołgiem (której przedsmak dawano w każdym zwiastunie i wydawało mis ię, że jestem na to przygotowany) przekroczyła moje granice tolerancji ... :shock:
5/10
Jest tylko jeden problem. Flopy zazwyczaj nie mają sequeli.
http://boxofficemojo.com/movies/?id=ateam.htm
Jest w filmie trochę całkiem fajnego humoru, a w tej dziedzinie film nigdy nie zniża się do poziomu prezentowanego przez Transformers 2, jesli chodzi o obsadę to o ile Hannibal jest dobry, a Murdock rewelacyjny (Copley to w ogóle największy plus tego filmu, szkoda że go mniej niż by mogło być) to już niestety Buźka (którego niestety jest najwięcej) jest dośc średni, a B.A. już zupełnie nijaki.
Mimo że film momentami ogląda się przyjemnie to jednak brak mu tej lekkości jakiej oczekiwałem, chwilami robi się nużąco i zwyczajnie nudno, niby akcja za akcją, ale w sytuacji gdy fabuła niespecjalnie wciąga trudno się tym nacieszyć, dodatkowo dochodzi problem wyjątkowo oczojebnego montażu scen akcji, który utrudnia śledzenie tego co się dzieje.
Mimo tego że miałem odpowiednie nastawienie i gotów byłem zaakceptowac niemal każdą przegiętą scenę jaką filmowcy mogliby wymyślić, to jednak scena z czołgiem (której przedsmak dawano w każdym zwiastunie i wydawało mis ię, że jestem na to przygotowany) przekroczyła moje granice tolerancji ... :shock:
5/10
Crov napisał(a):ale w obu przypadkach wszystko da się usprawnić w sequelu
(...)
licze na wiecej scen, gdzie widzac ich braterstwo w sequelu
(...)
Czyli do poprawnienia w sequelu
(...)
Jest tylko jeden problem. Flopy zazwyczaj nie mają sequeli.
http://boxofficemojo.com/movies/?id=ateam.htm
23-07-2010, 11:09





