No to i ja skrobne swoj pomysl (ktory traktuje calkiem serio!)
PRL, najwieksza dyskoteka w Polsce; odbywają się wlasnie finalowe bitwy tancerzy. Wygrywa znany wszystkim i poczciwy mistrz (takze kung fu). Jednak jego przeciwnik nie akceptuje porażki i po mocnej imprezie zabija podstępnie z zimną krwią zwyciezcę.
20 lat póżniej morderca jest najwiekszym posiadaczem dyskotek w kraju. Jego spokój zakłóca tajemniczy wojownik ścigający go po wszystkich jego klubach, ktory z czasem okazuje się być synem zamordowanego.
Syn mistrza zostaje rozdarty między miłością do córki mordercy ojca, a szukaniem zemsty w rytmie techno i disko polo.
Jeden człowiek. Jedno przeznaczenie. 147 bitów na minutę.
DISKO FIGHTER
PRL, najwieksza dyskoteka w Polsce; odbywają się wlasnie finalowe bitwy tancerzy. Wygrywa znany wszystkim i poczciwy mistrz (takze kung fu). Jednak jego przeciwnik nie akceptuje porażki i po mocnej imprezie zabija podstępnie z zimną krwią zwyciezcę.
20 lat póżniej morderca jest najwiekszym posiadaczem dyskotek w kraju. Jego spokój zakłóca tajemniczy wojownik ścigający go po wszystkich jego klubach, ktory z czasem okazuje się być synem zamordowanego.
Syn mistrza zostaje rozdarty między miłością do córki mordercy ojca, a szukaniem zemsty w rytmie techno i disko polo.
Jeden człowiek. Jedno przeznaczenie. 147 bitów na minutę.
DISKO FIGHTER
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
-- Laozi
02-01-2007, 22:32





