military napisał(a):Naprawdę, ludzie, dajcie szansę temu:
http://redlettermedia.com/plinkett/star-...om-menace/
Zawsze możecie wyłączyć kiedy się znudzicie.
"If you're someone who's under the age of, like, 20, and says his least favorite film in the series is the Empire Strikes Back, because it was the most boringest one, then I suggest you shut this review off right now, before I carefully explain how much of a fucking idiot you are."
To jest po prostu mistrzostwo.
Obejrzałem z bólem pierwszą część tej "recenzji" i jak ktoś mi zapłaci to obejrzę ciąg dalszy. Po pierwsze to koleś gada jak pijany, ale zacisnąłem zęby i oglądałem. Po drugie Mroczne Widmo można zjechać na jakieś 650 sposobów, tak, żebym chociaż przez chwilę nienawidził tego filmu, a ten koleś sprawił, że przez pół godziny bardzie ciepło myślałem o początku prequel trilogy, ma dar przekonywania, nie ma co. Liczyłem na jakieś argumenty, wytykanie głupot i błędów a nie bezsensowne wyśmiewanie się i narzekanie, że ten epizod nie jest taki prosty jak Nowa Nadzieja. Jak można narzekać, że film nie ma jednego głównego bohatera, tylko paru pierwszoplanowych, albo strasznie się krzywić, że stara trylogia zaczyna się od pościgu, a nowa, dla dzieci od negocjacji(oczywiście jest to ilustrowane 10 sekundowym fragmentem, w którym Jedi dostają picie, zamiast klimatyczną walką). Pomysł, żeby udowodnić wyższość starej trylogii nad nową używając wypowiedzi swoich kolegów, którzy nie potrafią przyporządkować Quai Gonowi ani jednej cechy charakteru jest tak słaby, że chyba tego nie muszę tłumaczyć.
Po prostu nie wierzę jak tak prosty do wyszydzenia film można krytykować tak marnie, tak samo nie rozumiem jak to się komuś może podobać.
15-09-2011, 18:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-09-2011, 18:47 przez simek.)






