![[Obrazek: stonecold.jpg]](http://atthemovieswithsilver.files.wordpress.com/2012/01/stonecold.jpg)
W temacie o "Cobrze" Mental wrzucił początek tego filmu. I tak też zaintrygowany obejrzałem sobie wczoraj cały. Jestem świadom, że moją opinia mogę się wielu narazić i trafić na ich czarne listy, ale "Stone Cold" średnio mi się podobało. Muszę przyznać, że film jest dość zręcznie zrobiony, dlatego też bez problemu w całości go obejrzałem. Ale jest przy tym schematyczny i głupi i posiada strasznie nieprzekonywującego głównego bohatera.
Historia jest bardzo prosta i opiera się głównie wokół gangu motocyklowego, zwanego "Bractwem". Jeden z członków gangu ma zostać skazany na śmierć, za zabójstwo księdza. Kompani mają zamiar odbić "brata". Plus mamy głównego bohatera, policjanta, który pracuje undercover w gangu motocyklowym. Tak, mniej więcej to wygląda.
Największym plusem tego filmu, jest główny villain, psychodeliczny przywódca gangu Chaince Cooper, świetnie zagrany przez Lance'a Henriksena. Na początku w ogóle go nie poznałem.
![[Obrazek: STONE%20COLD%202.jpg]](http://www.roadratroberts1.bravepages.com/images/STONE%20COLD%202.jpg)
Tak więc mamy super złoczyńcę, w takim razie czoła musi mu stawić jakiś super bohater. I tutaj pojawia się mój główny zarzut do tego filmu. Gdyż tym bohaterem jest Joe Huff, czy też jako undercoverbiker John Stone, grany przez Briana Boswortha. "Cold Stone" to debiut Boswortha gwiazdy NFL w filmie. I według mnie nieudany.
![[Obrazek: CAST%20-%20JOE%20HUFF.jpg]](http://yourideastinks.com/images/CAST%20-%20JOE%20HUFF.jpg)
Wiadomo aktorem jest słabym, ale niestety nie ma w tej postaci nic co mnie do niej przekonało, lub sprawiło, żebym mógł z nią sympatyzować, jej kibicować. I choć nie mam w zwyczaju oceniać kogoś po wyglądzie, to jednak Bosworth za żadne skarby nie pasuje mi, aby grać członka gangu motocyklowego. Facet jest niby policjantem undercover i wtapia się w tłum motocyklistów, ale oglądając ten film od razu rzuca się w oczy, że jest tam obcym elementem. To, że Huff/Stone ubierze się w dżinsy i czarną skórę i przyjedzie na motorze nie czyni go, wyrażę się po angielsku bikerem. Nie jestem wielkim ekspertem, ale według mnie bikerzy raczej nie farbują sobie do połowy włosów. Mają zarost, tatuaże i więcej włosów pod pachami niż na głowie. A tak Huff/Stone wygląda bardziej jak enerdowiec niż biker.
![[Obrazek: MV5BMTQ2NTM0Mzk5N15BMl5BanBnXkFtZTcwOTQ4...SY970_.jpg]](http://ia.media-imdb.com/images/M/MV5BMTQ2NTM0Mzk5N15BMl5BanBnXkFtZTcwOTQ4MjM3NA@@._V1._SX640_SY970_.jpg)
Film kładzie też zbyt przekombinowany finał ze strącaniem helikoptera motocyklem. W ogóle w tym filmie chyba te motocykle były na nitroglicerynę, gdyż wystarczyły zderzenia i już eksplodowały jak 50 ton trotylu.
OK, nie ukrywam, że film oglądało się dość lekko i bez większych męczarni. Ale zdecydowanie bardziej wolałbym oglądać film o gangu motocyklowym z samym psychopatycznym Lancem Henriksenem, niz policyjnym twardzielem Brianem Bosworthem. I w sumie nie dziwię się dlaczego "Stone Cold" okazał się być finansową klapą.
![[Obrazek: brian-bosworth-breakfast-stone-cold-1991...=600&h=323]](http://theworstmovie.files.wordpress.com/2012/07/brian-bosworth-breakfast-stone-cold-1991.jpg?w=600&h=323)
10-08-2012, 23:29





