4. sezon za mną i muszę uczciwie przyznać, że jest najsłabszy ze wszystkich. W takim sensie, że problemy bohaterów zdają się być dosyć topornie wymyślone i niezbyt interesująco poprowadzone, motywem przewodnim sezonu jest i właściwie co odcinek dostajemy scenę: "czy X się dowie? czy Y wygada się Z, czy teraz, skoro Z wie, to powie Q? itd. Takie to słabe, najgorsze, że podobnie jest z motywem Gdyby nie kapitalne teksty babci, Robert borykający się z utrzymaniem władzy i jarający mnie ogólny klimat to byłoby słabo, a tak to mimo wszystko czekałem z wytęsknieniem na następny odcinek.
Rzuciłem okiem na opinie o 4 sezonie i ze słabych rzeczy trzeba dodać kuchenno-służebne romanse, które również irytowały podobnymi scenami co odcinek, a postać Daisy niewykorzystana, że aż przykro.
Rzuciłem okiem na opinie o 4 sezonie i ze słabych rzeczy trzeba dodać kuchenno-służebne romanse, które również irytowały podobnymi scenami co odcinek, a postać Daisy niewykorzystana, że aż przykro.
18-11-2013, 00:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-11-2013, 00:30 przez simek.)
Spoiler




