Jeśli dobrze pamiętam, to w książce nie było czołgów, tylko kombinezony bojowe - takie pół-mechy. Najlepiej pokazuje to gra ST: Terran Ascendancy. Zresztą w strzelance ST też siedzimy w jakimśtam lepszym kombinezonie bojowym. Fajny pomysł miał Heinlein, ale rozumiem dlaczego Verhoeven go nie wykorzystał - wtedy jatka byłaby mniejsza. :D
12-07-2007, 10:20






