Transcendencja stoi w rozkroku między dużymi ambicjami, a łopatologią. Już dawno nie widziałem tak nierównie zbudowanego filmu. Bardzo dobre i "dające do myślenia" sceny mieszają się tu z tanim banałem oraz pomysłami rodem z Tajemnic Smallville. Można to zwalić na karb reżysera, który raczkuje w tym fachu, ale z drugiej strony scenariusz nie dał za wiele pola do popisu. Pfister posiadając team świetnych aktorów nie potrafił ich pokierować i wydobyć z nich coś więcej niż zwykłą oraz tradycyjną dla niektórych (Freeman) rzetelność. Ot mamy na ekranie Deppa, Bettany'ego, czy Cilliana Murphy, ale równie dobrze mógł ich zastąpić ktoś inny i do tego tańszy.
No właśnie, koszty. Obraz kosztował nieco ponad 100 milionów, a niestety tego nie widać. Paradoksalnie jednak fajnie było obejrzeć s-f, które nie częstuje mnie co 10 sekund jakimś CGI wybuchem. Scenografia, kadry, akcja - całość ma dość mały rozmach i ton. Fabuła toczy się w niezłym tempie i choć czuć kilka perfidnych skrótów - nie działa to na niekorzyść. Na miejscu producentów nie wykładałbym jednak takiej kwoty na produkcję. Ale rozumiem zamiar, Depp miał być gwarantem sukcesu. Flop finansowy (już kolejny na jego liście) każe zastanowić się, czy jego aktorski autopilot nie potrzebuje świeżych baterii.
![[Obrazek: Transcendence20143_zpsad426fa7.jpg]](http://i21.photobucket.com/albums/b300/spacemonkey_fg/Blog%20Pictures%20III/Blog%20Pictures%20III015/Transcendence20143_zpsad426fa7.jpg)
![[Obrazek: transcendence-trailer-12202013-215956.jpg]](http://www.ropeofsilicon.com/wp-content/uploads/2013/12/transcendence-trailer-12202013-215956.jpg)
Jest trochę narzekania, ale obraz Pfistera ma i zalety:
- fantastyczna scena przebudzenia Willa po uploadzie jego świadomości (trailer nie pokazuje nawet skrawka emocji, jakie posiada ten fragment)
- Rebeca Hall daje z siebie jakieś 200%, mimo że jej postać jest napisana słabiutko
- mogący się podobać design laboratorium
- generalnie zagwozdka, czy Depp gra złego/dobrego
- końcówka, mimo zastosowania pewnego schematu
- ostatnie ujęcie, w którym Pfister
Ocena? Stawiam 6/10, bo choć wad tu od groma to Transcendencja pachnie trochę szablonem zakurzonego klasyka.
No właśnie, koszty. Obraz kosztował nieco ponad 100 milionów, a niestety tego nie widać. Paradoksalnie jednak fajnie było obejrzeć s-f, które nie częstuje mnie co 10 sekund jakimś CGI wybuchem. Scenografia, kadry, akcja - całość ma dość mały rozmach i ton. Fabuła toczy się w niezłym tempie i choć czuć kilka perfidnych skrótów - nie działa to na niekorzyść. Na miejscu producentów nie wykładałbym jednak takiej kwoty na produkcję. Ale rozumiem zamiar, Depp miał być gwarantem sukcesu. Flop finansowy (już kolejny na jego liście) każe zastanowić się, czy jego aktorski autopilot nie potrzebuje świeżych baterii.
![[Obrazek: Transcendence20143_zpsad426fa7.jpg]](http://i21.photobucket.com/albums/b300/spacemonkey_fg/Blog%20Pictures%20III/Blog%20Pictures%20III015/Transcendence20143_zpsad426fa7.jpg)
Jest trochę narzekania, ale obraz Pfistera ma i zalety:
- fantastyczna scena przebudzenia Willa po uploadzie jego świadomości (trailer nie pokazuje nawet skrawka emocji, jakie posiada ten fragment)
- Rebeca Hall daje z siebie jakieś 200%, mimo że jej postać jest napisana słabiutko
- mogący się podobać design laboratorium
- generalnie zagwozdka, czy Depp gra złego/dobrego
- końcówka, mimo zastosowania pewnego schematu
- ostatnie ujęcie, w którym Pfister
Ocena? Stawiam 6/10, bo choć wad tu od groma to Transcendencja pachnie trochę szablonem zakurzonego klasyka.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
10-05-2014, 15:50
Spoiler




