Powiem tak, rezyser wzial wielkie pudlo starych, wielogatunkowych B-klasowcow, przemielil je z garscia cracku i zaladowal mi prosto do nosa, serwujac niezly, mega klimatyczny klip. Czego tam nie ma, dramat rodzinny, obyczajowka rodem z "prawdziwych historii", VHS-owe klasyki z cyklu niebezpieczny "wspolokator", "uber soldier", a na koncu czysta slasherowka. Durne to, ale w taki fajny i bezpretensjonalny sposob, a glowny bohater (brytol, no bo jak) zwyczajnie wymiata. Maj antonijo... :) W ogole z tylu klasykow ten film jedzie, ze az sie lezka w oku kreci: Maniac Cop, Programmed to Kill, Halloweny, Pacific Heights - bylo tego wiecej, ale ogladalem jakis czas temu. Mysle, ze niedlugo powtorka.
8/10
8/10
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-12-2014, 22:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-12-2014, 22:08 przez Bucho.)





