Crov napisał(a):Ależ tworcy zrobili cos z konwencją. Ale przede wszystkim: film nie jest slasherem - nigdy!
Cytat:Zrozumiem, że komuś mógl nie spodobać się film i nawet nie wysłałbym za to do kopalni na wieczność, ale stwierdzenie, ze film to przecietny film o psychopacie albo nie robi nic ciekawego to bzdura.
Ale ja wiem, że zrobili (w pierwszej godzinie) i wiem, że to ogólnie nie jest slasher - po prostu w ostatnim akcie wygląda jak slasher, bo obficie korzysta z ikonografii slashera :). Odnośnie tego, co piszesz - jasne, racja, ale to nie zmienia faktu, że jak po pierwszej godzinie mamy twista, to dalej ten film jedzie już na autopilocie. Ujmę to w inny sposób: "Gość" ma dwie zajebiście duże zalety - głównego bohatera i to, że przez większość filmu totalnie nie wiesz, czego się spodziewać, więc siedzisz na krańcu fotela. Jak już się zaczyna gonitwa, to obie te zalety idą się walić, bo David ogranicza się właściwie głównie do zabijania, a nie czarowania bohaterów i widzów, a żadnych zaskoczeń dalej nie ma. Konkluzja filmu jest logiczna, ale jest też zwyczajnie nudna, nic na to nie poradzę.
Cytat: Bo David nie jest bohaterem na wskroś złym - nawet kiedy przechodzi w tryb palenia wszystkiego to nie znęca się nad bohaterami, nie robi nie wiadomo jakich wymyślnych polowań - robi to prosto i efektywnie.
Ja bym w ogóle nie mówił o moralności i opozycji dobry/zły w kontekście bohatera, który działa tak, jak go zaprogramowano, bo trudno poruszać te kwestie w wypadku postaci, która posiada tylko jakiś cień własnej świadomości.
Swoją drogą - ta gra na linii wgrane dyrektywy-przebłyski własnej świadomości mogła być największym plusem "Gościa".
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast
26-12-2014, 06:58 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2014, 07:00 przez Motoduf.)





