Widzę, że nie tylko ja zauważyłem tego babola o senatorskim celibacie.
Akurat w scenie wyznania miłości był taki dialog od Amidali w stylu:"ooo, jestem senetorem, senator nie może się wiązać". Rozumiem celibat u Jedi, bo to jakby coś ala ksiądz i romans (a już na pewno z politykiem) to mocne niehalo. Ale celibat u demokratycznego senatora? Jak? Przy wyborach składa przysięgę, iż będzie cnotka-niewydymka? Przez ileś lat nie może ulżyć sobie seksualnie? A jak gostek jest po ślubie i potem po wyborach może zapomnieć m.i.n. o spłodzeniu potomka? A narastająca frustracja, chcica z tym związana? A jak któryś nie wytrzyma i potem jest afera...? Tyle jest tych pytań...
PS. Zakładam, że military dał se spokój z powtórką Zemsty Shitow na dobre
.
(08-01-2015, 05:40)Grievous napisał(a):(08-01-2015, 00:30)Phil napisał(a): Chodzi o to (naprawdę to tłumaczę?), że motyw zakazanej miłości ze strony Amidali jest bez sensu, bo niewiązanie się senatorów jest głupie (Organa miał żonę!)
Tu nie chodzi o Amidalę, a o Anakina, który nie może się z nikim wiązać bo jest Jedi.
Akurat w scenie wyznania miłości był taki dialog od Amidali w stylu:"ooo, jestem senetorem, senator nie może się wiązać". Rozumiem celibat u Jedi, bo to jakby coś ala ksiądz i romans (a już na pewno z politykiem) to mocne niehalo. Ale celibat u demokratycznego senatora? Jak? Przy wyborach składa przysięgę, iż będzie cnotka-niewydymka? Przez ileś lat nie może ulżyć sobie seksualnie? A jak gostek jest po ślubie i potem po wyborach może zapomnieć m.i.n. o spłodzeniu potomka? A narastająca frustracja, chcica z tym związana? A jak któryś nie wytrzyma i potem jest afera...? Tyle jest tych pytań...
PS. Zakładam, że military dał se spokój z powtórką Zemsty Shitow na dobre
.
08-01-2015, 19:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2015, 19:34 przez OGPUEE.)





