(11-01-2015, 02:20)Salto napisał(a): moim zdaniem od wejścia do szkoły wszystko siada. Historia zaczyna nabierać powagi
Jakiej powagi?
Mówisz o ostatnich 10 minutach filmu, podczas których mjr Carver gubi się w labiryncie (genialna scena jak prosi o wskazówki, żeby wyjść), robi maksymalny wytrzeszcz wiedząc, że zaraz spotka Davida, a potem David pada rzekomo martwy, najpierw w mgiełkę, a potem przy (zapewne) styropianowych nagrobkach, mówiąc do Luke "nie zadręczaj się" i pokazując okejkę? Ostatnie słowa Anny też oddają powagę tego filmu, nie ma co. Plus ścieżka dźwiękowa, która zapuszcza David też mówi swoje.
11-01-2015, 11:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2015, 11:35 przez Crash.)





