Fajny film, ale banalny w zwrotach akcji, na których jednak sie opiera. Co gorsza znałem tę historie wczesniej. Podobnie jak shamar nie przyjmuje motywu miłości. Ale co tam. Dobrze realizowany, bez przesadnych fajerwerków, ale szkoda, ze nie dopisano tutaj wiekszej historii do tego paradoksu, albo co. Bo choć to popieprzone i udziwnione to jednak jedna z najwiekszych klisz historii o podrozach w czasie.
Motyw nie jest glupi tylko paradoksalny. :)
(05-01-2015, 01:09)Mierzwiak napisał(a): Natomiast motyw z jest jednak cholernie głupi, przecież w momencie porodu mamy dwie różne osoby i ten fakt film trochę stara się pominąć tak bardzo sugerując, że to wszystko to cały czasNo jak -
Motyw nie jest glupi tylko paradoksalny. :)
(05-01-2015, 01:54)Lawrence napisał(a): W filmie to jakoś działa, ale to jest niemożliwe! W tym nie ma początku.Zawsze bawia mnie takie stwierdzenia, gdy mowa o technologii i mozliwosciach, których w rzeczywistosci nie mamy, i których nie da sie zbadać. To troche jakby spierać się czy Bóg może wycisnąć 150 kilo na ławczce czy 150 ton czy może nieskończenie wiele.
(25-01-2015, 13:16)Ciuniek napisał(a):A ja mysle, że Robertson wie o co chodzi.(04-01-2015, 23:45)Mierzwiak napisał(a): ten cały ciąg zdarzeń ma jakieś swoje, nie wiem, zaczepienie?
Czy istnieje odpowiedź na pytanie: po co? Czy może pętla ta trwa bo tak?
Ja to widzę mniej więcej tak:
27-01-2015, 21:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-01-2015, 21:44 przez Gal Anonim.)
Spoiler




