![[Obrazek: Mexican_standoff.jpg]](http://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/4/45/Mexican_standoff.jpg)
Ależ to jest wykurwisty film. Poza oczywistościami - stwierdzam, że zmarły w zeszłym roku Eli Wallach (w tym kończyłby 100 lat!) rozsadza ekran swoją witalnością. Najlepsza rola z wiadomej trójki. Poza tym za kamerą mistrz Tonino Delli Colli, i to się czuje. I muzyka - nie trzeba nic mówić. Rewelacja.
03-02-2015, 10:05





