Kiedyś w jakimś popularnonaukowym programie chyba "Pogromcy mitów" udowodniono, że taki odrzut ciała ludzkiego po strzale z karabinu/automatu/strzelby nie jest możliwy. Ale oglądając ten film nawet przez moment to komiksowe przerysowanie podczas finałowej strzelaniny mi nie przeszkadzało. Zwłaszcza, że jest ona bardzo krótka. Może jakby trwała tyle czasu co we filmie Open Range" to człowiek miałby czas na zastanowienie się nad tym co widzi na ekranie - a tak emocje szaleją, dłonie się pocą i nie ma czasu na takie przypieprzanie się do takich detali. Najbardziej w tej strzelaninie podobał mi się "pojedynek" jednego z rannych policjantów z ochroniarzem kopalni. Najpierw nerwowe wymienianie magazynków, potem szybka wymiana strzałów i gdy ranny policjant przez ochroniarza zostaje dobity ten z szacunkiem klepie jego martwe ciało jakby chciał mu oddać szacunek i powiedzieć "to był dobry pojedynek, kolego" Świetna scena.
13-11-2017, 20:02





