Jakiś czas temu miał swoją premierę na Netflixie serial od Finchera, który pewnie większość z was widziała - ogólnie "Mindhunter" to kawał naprawdę dobrego telewizyjnego thrillera psychologicznego opartego na faktach, jednak w mojej opinii czegoś tam zabrakło bym mógł go określić mianem świetnego. Nie wiem, może za dużo obyczajowych blubrów i zapychaczy, może dlatego, że to tak po prawdzie tylko wstęp do czegoś konkretniejszego w kolejnym sezonie - w każdym razie, choć "Mindhunter" jest spoko, to trochę się na nim zawiodłem.
No i tutaj pojawia się serialik od Discovery, który właśnie parę dni temu wbił na Netflix - dużo mniej rozreklamowany, w sumie dowiedziałem się o nim przez przypadek. Odpaliłem sobie na próbę jeden odcinek, wkurwiłem się, że nie ma polskich napisów, ale obejrzałem z rosnącym zainteresowaniem i wsiąkłem. "Manhunt: Unabomber" to 8 odcinkowa produkcja, która choć bardzo zbliżona do wspomnianego "Mindhuntera", jest na moje od niego zwyczajnie lepsza.
Całość skupia się na jednym śledztwie, które FBI prowadziło by złapać Unabombera, typa, który za pomocą poczty rozsyłał ludziom bomby. Koleś oczywiście pozostawał nieuchwytny i gdyby nie przełomowe metody śledcze zastosowane podczas dochodzenia, pewnie do dziś mieszkałby sobie w chatce pośrodku niczego i kontynuował swoją "działalność".
Serial to zamknięta całość i to jest pierwszy plus. Dzięki temu omija różne niepotrzebne wątki i skupia się na samym "mięchu" - tj. śledztwie i konfrontacji dwóch charakterów. Dostajemy dodatkowo naprawdę szczegółową próbę "wgryzienia się" w umysł seryjniaka, czyli coś co było siłą napędową i najciekawszym elementem "Mindhuntera". Tutaj praktycznie cały serial skupia się tylko na tym, co według mnie sprawdziło się naprawdę znakomicie.
Dodatkowo historia jest naprawdę wciągająca, a całość, choć bardzo mocno trzyma się faktów, trzyma w nieustającym napięciu. Kapitalne jest też aktorstwo - Paul Bettany przechodzi tutaj samego siebie i kreuje na ekranie jedną z najbardziej złożonych postaci "złego", jaką widziałem w życiu a Sam Worthington udowadnia, że goła dupa pokazana w "Rogue" nie była szczytem jego aktorskich możliwości;)
Możliwe, że "Mindhunter" wygląda lepiej, ma bardziej dopieszczone kadry i inne, ale "Manhunt: Unabomber" wizualnie też potrafi zachwycić, a w innych aspektach serialowego rzemiosła jest równie dobry, jeśli nie lepszy, m.in. właśnie przez skupienie się na jednym konkretnym śledztwie i okrojeniu całego tego obyczajowego pierdololo. W każdym razie, jeśli komuś podobał się serial od Finchera, koniecznie powinien obejrzeć też ten od Discovery, bo jeden i drugi bardzo fajnie się uzupełniają. Aha, nie zrażajcie się tylko dlatego, że jednym z producentów był Kevin Spacey;)
Dla mnie osobiście serial roku, bardzo mocno polecam. Dziękuję, dobranoc:)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
15-12-2017, 19:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-12-2017, 20:21 przez slepy51.)






