(24-09-2018, 19:46)Monika napisał(a): Tylko po co miałby kręcić film o pakistańskich gwałcicielach? Przeciętnego Polaka (jak i mnie) gówno obchodzą pakistańscy gwałciciele.
Pojedynczy gwałciciel też mnie nic nie obchodzi, ale już zjawisko instytucjonalnej pedofilii i biernego przyzwolenia lokalnych społeczności na nią, to temat na naprawdę mocny, głęboki i uniwersalny pod względem przedstawienia ludzkiej małości film czy powieść, a przecież w przypadku gwałcicieli z Rotherham jak i gwałcących księży zadziałał bardzo podobny mechanizm - zmowa milczenia powodowana w pierwszym przypadku obawą o oskarżenia o rasizm, a w drugim niemożnością zaakceptowania, że przedstawiciel instytucji z zasady dobrej jest potworem.
Póki co, jedyny sensowny film o takiej tematyce to duński Jagten, ale on nie jest stricte o pedofilii, a raczej o konsekwencjach nieprawdziwych oskarżeń. Brakuje jakiegoś reżysera z jajami, który zrobiłby w temacie dobry film.
24-09-2018, 22:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2018, 22:25 przez simek.)





